MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szubienice dla posłów PO: Śledztwo przedłużone. - Egzekucja posłów nie doczekała się żadnych konsekwencji - mówi Róża Thun

Patryk Osadnik
Prokuratura Regionalna w Katowicach przedłużyła śledztwo w sprawie narodowców, którzy na Placu Sejmu Śląskiego powiesili na szubienicach portrety sześciu europosłów Platformy Obywatelskiej.
Prokuratura Regionalna w Katowicach przedłużyła śledztwo w sprawie narodowców, którzy na Placu Sejmu Śląskiego powiesili na szubienicach portrety sześciu europosłów Platformy Obywatelskiej. OSA
Prokuratura Regionalna w Katowicach przedłużyła śledztwo w sprawie narodowców, którzy na Placu Sejmu Śląskiego powiesili na szubienicach portrety sześciu europosłów Platformy Obywatelskiej. Sprawa ciągnie się już od listopada 2017 roku, kiedy doszło do tego haniebnego zdarzenia. Co ciekawe, śledztwo ma potrwać do 26 maja, czyli dnia kolejnych wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Prokuratura przedłużyła śledztwo w sprawie narodowców, którzy w Katowicach powiesili portrety europosłów

- Jesteśmy tutaj, aby kolejny raz zaprotestować przeciw nienawiści, która rozlewa się po naszym kraju i niczym jad zatruwa nasze życie polityczne oraz społeczne - tymi słowami Jarosław Makowski, przewodniczący Platformy Obywatelskiej na Śląsku rozpoczął specjalni briefing prasowy, który odbył się 2 marca.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Spotkanie z dziennikarzami zostało zorganizowane na Placu Sejmu Śląskiego w Katowicach i dotyczyło wydarzeń, jakie miały tam miejsce 25 listopada 2017 roku. Wtedy też na manifestacji pod nazwą "Nie dla współczesnej targowicy" Młodzież Wszechpolska powiesiła na szubienicach portrety sześciu europosłów PO.

Europosłowie, którzy zostali powieszeni na szubienicach przez narodowców:

  • Danuta Jazłowiecka
  • Barbara Kudrycka
  • Julia Pitera
  • Michał Boni
  • Róża Thun
  • Danuta Hubner

Od tego czasu prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie, którego końca wciąż nie widać, zwłaszcza, że na spotkaniu, w którym udział brał Jarosław Makowski oraz europosłowie PO, Róża Thun i Marek Plura, dowiedzieliśmy się, że prokuratura kolejny raz przedłużyła śledztwo, tym razem do 26 maja.

- Ta symboliczna egzekucja sześciu europosłów oraz ohydne słowa, które były kierowane pod naszym adresem, nie doczekały się żadnych konsekwencji - mówiła podczas spotkania europosłanka Róża Thun i podkreśliła, że jej zdaniem nieprzypadkowo sprawę przedłużono akurat do dnia eurowyborów.

Prokuratura zgromadziła już bardzo bogaty zasób dowodów w sprawie wydarzeń z 25 listopada 2017 roku. Służby mają materiał dowodowy w postaci zdjęć oraz nagrań publicznej telewizji oraz TVN-u. Ponadto już na początku 2018 roku odbyły się w tej sprawie przesłuchania, a tożsamość organizatorów oraz osób, które wieszały portrety posłów, jest prokuraturze bardzo dobrze znana.

Manifestacja pod hasłem NIE dla współczesnej targowicy w Katowicach

Narodowcy w Katowicach powiesili zdjęcia posłów PO na szubie...

Mimo to śledztwo jest wciąż przekładane w czasie. Tym razem powody, które w piśmie informacyjnym skierowanym do europosłów podaje zastępca prokuratura regionalnego, Bożena Jaworek-Kaziród są bardzo ogólne. Czytamy w nim m.in. o potrzebie analizy zgromadzonego materiału dowodowego oraz konieczności dokonania dalszych czynności.

- Adres mailowy jednego hejtera, może być ważnym wątkiem w tej sprawie, ale nie ma nic wspólnego z postawieniem zarzutów osobom, które zorganizowały ten happening - mówiła Róża Thun odnosząc się do pisma z katowickiej prokuratury.

- Ci ludzie wciąż bezkarnie chodzą między nami, a posłowie, wobec których nawoływano do nienawiści, mogą jedynie obawiać się o własne życie - uważa Róża Thun.

- Zastanawiam się, co by było, gdyby w tym miejscu powieszono wizerunki posłów partii rządzącej i jak wtedy zadziałałaby prokuratura. Również cała ta sprawa toczyłaby się tak wolno? W końcu osoby, które na pomnikach wieszały koszulki z napisem "konstytucja" już kolejnego dnia o świecie byłe budzone przez służby we własnych domach - celnie zauważa europosłanka.

Na sobotniej konferencji podkreślono fakt, że brak wyciągania konsekwencji z takich zachowań, jedynie zachęca do eskalowania nienawiści kolejne osoby, które widzą, że można robić tak naganne rzeczy bezkarnie.

- Jest mi wstyd, że do takich wydarzeń doszło tutaj, w Katowicach i to na dodatek pod pomnikiem Wojciecha Korfantego - mówił Marek Plura, europoseł z ramienia PO.

- Korfanty walczył o to, żeby ten kawałek Europy był bliski Polsce, ale nie o taką Polskę walczył. O Polskę, w której nie ma ani poszanowania prawa, ani sprawiedliwości. Możemy jedynie przekonywać, że to nie jest prawdziwa Polska, że ta Polska, o którą na Śląsku walczyliśmy, jest naprawdę warta bycia jej obywatelem - apelował na koniec europoseł.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

500 Plus od pierwszego dziecka i "13" dla emerytów

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni