Szukamy parkingów dla miejskich rowerów!

Justyna Przybytek
Rowery katowickiego biura ESK Marzena Bugała
Nextbike uruchomi na Śląsku sieć wypożyczalni miejskich rowerów. Projekt pilotuje GZM. Cel? Przekonać mieszkańców aglomeracji, że cztery litery można wozić nie tylko w fotelu auta, ale i na siodełku bicykla. Na Zachodzie biznesmen pod krawatem na dwóch kółkach to norma, u nas rewolucja

Na Śląsku ma powstać największa w kraju sieć wypożyczalni miejskich rowerów. To będzie przełom i rewolucja, bo jak dotąd miejskie bicykle mogliśmy oglądać zaledwie w kilku polskich miastach, a ich zatrzęsienie tylko w Europie Zachodniej.

NA ŚLĄSKU POWSTAJE NAJWIĘKSZA SIEĆ MIEJSKICH WYPOŻYCZALNI ROWERÓW

Wypożyczalni rowerów w Katowicach brak. Miejskie rowery ma biuro Europejskiej Stolicy Kultury, które jeszcze w ubiegłym roku zakupiło 20 holendrów. Wypożycza je przy okazji różnych imprez organizowanych w Katowicach. W planach, na realizację których potrzeba ok. 200 tys. zł, biuro ma też uruchomienie pięciu stałych wypożyczalni.

Rowerowa potęga
Bardzo możliwe, że 200 tys. zł będzie można zaoszczędzić. Śląskich cyklistów planuje zawojować wrocławska firma Nextbike, która w 18 miastach aglomeracji planuje uruchomić około 700 punktów, w których będzie można wypożyczyć w sumie 5000 rowerów. Sieć wypożyczalni ma działać już na przełomie sierpnia i września!

Jazda miejskimi rowerami przez 20 minut ma być bezpłatna. Stacje mają być rozlokowane od siebie w takiej odległości, by można przejechać całą aglomerację mieszcząc się w owych 20 minutach.

Współpracę z Nextbike podjął Górnośląski Związek Metropolitalny, który pilotuje program o nazwie Metropolitalny Rower Miejski. Przedstawiciele GZM zapowiadają, że mieszkańcy aglomeracji mogą zgłaszać swoje propozycje lokalizacji stacji.

Centrum i okolice
My już mamy kilka. Na zachodzie Europy model funkcjonowania wypożyczalni jest taki, że zlokalizowane są w centrach miast i bardzo rzadko na obrzeżach czy w dzielnicach. W Katowicach wypożyczalnie mogłyby stanąć na rondzie im. gen. Ziętka, w okolicach rynku, ulicy Dworcowej i placu Wolności.
Na Mariackiej? Mamy wątpliwości. Ze względu na ogromną ilość imprez odbywających się na deptaku, podejrzewamy, że rowery prędzej czy później zostałyby zdewastowane.

Cztery zaproponowane przez nas punkty to tylko początek i baza wypadowa z centrum. W 20 minut z rynku dojedziemy do Brynowa i do parku Kościuszki. W tej okolicy wedle planów władz Katowic ma powstać centrum przesiadkowe "park&ride". Jeśli powstanie, kierowcy będą mogli przesiąść się z auta do tramwaju albo na rower. Więc okolice pętli tramwajowej w Bry-nowie to lokalizacja nr 5.
Jeśli z rynku miejskim rowerem pojedziemy ul. Warszawską, to w ciągu 20 minut dojedziemy do Uniwersytetu Ekonomicznego - tu proponujemy lokalizację nr 6. A 7 w Szopienicach... To nie żart, bo w okolicę Starego Browaru dojedziemy sprzed UE w kolejne 15 min. Z Szopienic w 20 min trafimy do Nikiszowca - ul. Rymarska jest idealna na następną wypożyczalnię. Stąd do Giszowca - na placu Pod Lipami też znajdzie się miejsce dla rowerów. Z Nikisza i z Giszowca wrócimy do centrum przez Dolinę Trzech Stawów - to miejsce na kolejną stację.

NA ŚLĄSKU POWSTAJE NAJWIĘKSZA SIEĆ MIEJSKICH WYPOŻYCZALNI ROWERÓW

Na następne pomysłów nam nie brakuje. Jest pętla Słoneczna, w okolicy której można zostawić auto i do centrum dopedałować. Jest też ul. Dębowa - dojedziemy tu z centrum rowerem w 15 minut i możemy przespacerować się albo na zakupy do SCC, albo do WPKiW, gdzie wypożyczymy kolejny rower. Nie zapominamy też o studenckim deptaku - ul. Bankowej. Kolejna lokalizacja to teren po kopalni Katowice, gdzie już powstaje Muzeum Śląskie, a będzie jeszcze Międzynarodowe Centrum Kongresowe i siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.

Grunt to wyobraźnia
Nie wyobrażacie sobie tysięcy mieszkańców aglomeracji, którzy z samochodów przesiadają się na rowery (to podstawowy cel MRM) i tak przemierzają GOP? Błąd! W Londynie, Dublinie, czy Brukseli, gdzie roi się od miejskich rowerów, widok 40-latka pedałującego w garniturze do pracy to nic nadzwyczajnego. Rowerami jeżdżą młodzi i starzy i nie rekreacyjnie, a w celach komunikacyjnych. Powody są dwa: szanują swój czas, a kierowcy szanują ich...
Logika jest bezbłędna: im więcej rowerzystów, tym mniej aut i tym krótsze korki.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga

pomysł super, a ja szukam takiej tabliczki na kierownicę, jak można taką zdobyć?

k
kamiljahn

COś mi sie zdo, że u nas jednak ni ma klimatu, żeby sie ta inicjatywa udała :/ Moze lepi od razu rozdac te koła ludziom... i tak ich pokradnom, czy poniszczom :(

Dodaj ogłoszenie