T jak Tragedia Górnośląska [ŚLĄSKI SŁOWNIK POJĘĆ KONTROWERSYJNYCH]

M. Zasada, A. Minorczyk
Sowieckie czołgi przepędziły hitlerowców, ale... IPN Z wystawy "Deportacje Górnoślązaków do ZSRR w 1945 r."
To już siódmy dzień dyskusji o regionalnych pojęciach trudnych i kontrowersyjnych. Takich, które nas łączą, dzielą, a czasem i jedno, i drugie. Tym wszystkim, którym nie wystarcza zadowalanie się kompromisem wyrażonym powiedzeniem: "jak zwał, tak zwał", proponujemy dyskusję o pojęciach problematycznych, dotyczących zarówno Śląska czy Zagłębia, jak też innych ziem wchodzących w skład województwa śląskiego.

Przez cały tydzień na łamach DZ, a także na stronie dziennikzachodni.pl, te słowa prezentowaliśmy i wspólnie z Państwem próbowaliśmy dojść do ich sedna. Tak, by stworzyć coś na kształt regionalnego słownika pojęć kontrowersyjnych, ważnych, a nieoczywistych. Z właściwym dla nas dystansem. Było różnie. Momentami gorąco. No i niestety mimo zachęt, a nawet nagród ufundowanych przez portal hanysy.pl za najbardziej merytoryczne wpisy, nikt nie chce dyskutować pod własnym nazwiskiem. Nie tracimy wiary, że odważni w końcu się znajdą. Chodzi nam o to, by łączyć, a nie dzielić. A bez dyskusji o sprawach trudnych jeszcze nikt z nikim się nie porozumiał.

W mijającym tygodniu dyskutowaliśmy już na temat heimatu, Korfantego, hanysów i goroli, powstania śląskiego, przyłączenia czy powrotu do macierzy oraz śląskiej godki. Hasło na dzisiaj brzmi: Tragedia Górnośląska. Armia Czerwona przyniosła koniec okupacyjnej rzeczywistości, koniec niemieckich zbrodni, ale nie przyniosła prawdziwego wyzwolenia. Dziś chyba nikt w to nie wątpi. Początkowy entuzjazm był zrozumiały. Okupacyjna gehenna była za nimi. O nowej nie bardzo mieli pojęcie. Od pierwszych dni wkroczenia Armii Czerwonej na ziemie polskie rozpoczął się gigantyczny terror, pacyfikacja podziemia, aresztowania faktycznych i domniemanych przeciwników politycznych.

W PRL-u o tej tragedii nie uczono w szkołach. Nie mówiono o niej w ogóle. A czy teraz potrafimy godnie uczcić ofiary tamtych lat? Co wiemy o tych wydarzeniach?

Zgadza się? Nie zgadza? Zapraszamy do dyskusji



*Slash w Katowicach! Spodek oszalał [SENSACYJNE ZDJĘCIA i WIDEO]
*Hajmat, hanysy, gorole, powstania śląskie, godka! [Śląski Słownik Pojęć Kontrowersyjnych]
*Ranking szkół nauki jazdy 2013
*Poznaj tajemnicę abdykacji papieża Benedykta XVI

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 390

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kułbel

Jak Chińczykom ręki nie podacie,to zginą.To pewne jak 2x2 jest 5

P
Pryk

Jedno powinno zdziwić i zastanowić każdego,dlaczego po wojnie polskie obozy koncentracyjne,działały w części Górnego Ślaska.który przed wojną należał do Polski.Chichot

A
Adwo - kat

W Toszku pijani strzelali do chorych ludzi to zbrodnia a ci co kazali strzelac to byli zboczencami , bandytami i ........ brak slow.

A
Antykomunista ...

[ŚLĄSKI SŁOWNIK POJĘĆ KONTROWERSYJNYCH]

DZ - dziadowski post komunistyczny dziennik Peerelowski atakuje ŚlūNzokuw - zakłamuje to co można zakłamać - a może i na pewno znajdą się tacy co uwierzą - a większość się uda sprowadzić na drogę przymierza z wielkim bratem post sowiecką rasijom komunistyczną.

Wbrew prawdą o sowiecko - polskich obozach zagłady ludności cywilnej.

.

.

H
Henryk Mościbrodzki

Tragedia Górnośląska, była faktem, i tego nikt z nas tu nie zmieni. W Toszku (powiat gliwicki) istniał obóz NKWD. Pytałem swoją żony i jej wujków, czy wiedzą, że taki obóz istniał, po wojnie w Toszku. Okazało się, że o tym fakcie dowiedzieli się po raz pierwszy z moich ust, a miejscowość (Kotulin) jest oddalona jakieś 10 kilometrów od Toszka. Nie ma co się dziwić, że obywatele Rzeczypospolitej Polskiej mają zerową wiedzę na temat Tragedii Górnośląskiej, bo i skąd mają wiedzieć.

x
xxx

bom i nie ma do czego .ludzie poprostu godajomx ci to co myslą o tobie że jestes gorolski ochłap

.

miałes się tutaj już nie pojawiać gorolski niemcu z Niemiec, a szczekasz dalej halt halt aut aut.

G
Gelynder Blues

by se dłuższy, niż jednoliterowy nick wybrać, a na temat Kutza chcesz się wypowiadać? Miarkuj człowieku, bo nie stać cię. BTW, bilety na "Piątą stronę" wykupione. Znaczy sukces...

G
Gelynder Blues

śląski piast, Władysław Opolczyk, toczył regularne wojny z Koroną pod koniec XIV wieku. Ba! Nawet planował rozbiór Korony z Krzyżakami. Bitwa pod Byczyną w 1588, której przyczyna był klasyczny burdel, w wyniku którego po śmierci Batorego na tron polski wybrano dwóch kandydatów, którzy się wzięli za łby. Starli się naruszając śląską ziemię w bitwie krótkiej i krwawej. Po skończeniu bitwy zwycieśkie wojska Zamoyskiego splądrowały i zniszczyły miasto. Czy jakiś władca pozwoliłby na to gdyby uważał, że Byczyna to część jego "macierzy"? W czasach potopu włodarze śląska wydają nakaz kontroli ilości Polaków, jacy uciekają z Polski na Śląsk, by z tamtąd często robić "wypady" na szewdzkie wojska. Był nakaz wydalania podejrzanych o takie działania. Chodziło o to, że Szwedzi mogą uznać, że Śląsk nie jest neutralny i naruszyć jego granice. Szlak orlich gniazd pewno został wybudowany po to, by lepiej trzymać więzi polsko-śląskie. Innych przykładów dziesiątki. Taka to macierz była i polsko-śląski frojndszaft. ;)

s
sznita z tustym

Tego nie zmieni żaden dekret: "MAŁPA CYFERBLAT ZEPSUŁA" !!!

...

bo na tej dziadowskiej emeryturze, po ponad 30 latach pracy tylko wyć z głodu. Ci co nigdy nie pracowali mają niewiele mniej, a przynajmniej sie nie męczyli: z dojazdami, z wiązaniem końca z końcem, z zostawianiem dzieci bez opieki etc. Ojczyzna - to było niepotrzebne psychiczne obciążenie. Przedwojenne wychowanie mojej babci. Niech młodzi jadą w świat, nie będą żałować" - podkreśla na forum.

"Szkoda, bo bardzo kocham ten kraj"

"Diogenes" napisał ironicznie, że "ludzie psychicznie nie wytrzymują lekkości życia na zielonej wyspie". "Nie da się żyć na dłuższą metę w idealnym świecie" - pisze. "Meg31" pisze z kolei, że też myślała, że tutaj można się rozwijać. "Powoli dojrzewam do decyzji o wyjeździe. Podziwiam emigrantów - mi ciągle brakuje odwagi. Jednak jak pomyśle o emeryturze to strach mnie ogrania. Niestety nie mam rodziny, która mogłaby pomóc, nie mam mieszkania, lata mijają, a tu nie stać człowieka na w miarę normalne życie" - czytamy we wpisie.

"W Polsce nie dba się o młodych, kreatywnych ludzi mających potencjał. Wiem, bo swoim działaniem próbowałam dotrzeć do urzędników. Ci na niższym szczeblu mówią, że to super sprawa, ale u nas jest jak jest. To co się obserwuje przeraża. Złodziejstwo, kombinatorstwo, nieuczciwość. Myślałam że uczciwość popłaca, w Polsce to nie działa. Strasznie to przykre. Zamierzam się intensywnie uczyć angielskiego i chyba adios! Niech z mojej wiedzy i potencjału skorzysta inny kraj. Szkoda, bo bardzo kocham ten kraj" - dodaje na koniec.

(GK)

L
Lord Wader

"Nie wracaj. Nie masz do czego!"

"Marzena" pisze na forum, że jej pokolenie (rocznik 1973 - red.) było wychowywane w duchu patriotyzmu. "Ja sama jak słyszałam, że ktoś mówi coś złego o Polsce czy o nas, Polakach, zaraz reagowałam. Podatki musiały być płacone w Polsce, uważałam,że jeśli nie płacisz tutaj to powinieneś zostać pozbawiony naszej narodowości, no i temu podobne" - pisze.

Dodaje, że "od ładnych kilku lat zmieniła zupełnie zdanie". "Bandyckie państwo, niedbające o ludzi, niszczące przedsiębiorców, niszczące emerytów, rencistów, ludzi pracujących. Zachłanne! Wredne rządy wyprzedające nas po kawałku. Jedna rada. Masz możliwość? Spieprzaj stąd i nie wracaj! Nie masz do czego!" - kończy swój emocjonalny wpis.

"Polak pracuje za granicą jak parobek"

"Aisa" napisała, że "niestety taka jest prawda, że ludzi w Polsce już na nic nie stać". "Sama mieszkam od 7 lat w Wielkiej Brytanii. Tu sie urodziły moje dzieci, tu pracuję, płacę podatki i tu mnie stać opłacić mieszkanie, wakacje i jedzenie. Tęsknię za rodziną, ale niestety nie mam juz po co wracać, gdyż na Podkarpaciu panuje wysokie bezrobocie. Nie mam zamiaru zasilać grupy bezrobotnych" - napisała.

"Anna" ma zupełnie inne zdanie. "Polak pracuje za granicą jak parobek i się cieszy. Jak go szanować, jak sam siebie nie szanuje, swoich rodaków i swojego kraju takim gadaniem. Niech każdy powie szczerze co w sercu czuje będąc u obcych" - czytamy na forum.

"Nic mnie już z Polską nie łączy"

"Lilianna" odpowiedziała na ten wpis, że ją również wychowywano w duchu patriotyzmu. "Długo trwałam w błogiej nieświadomości. Dzisiaj wiem, że tam twoja ojczyzna, gdzie twój dom, który daje bezpieczeństwo i schronienie. Trudno być patriotą, jeśli pazerni rządzący wyrywają ludziom pracy przysłowiowy chleb z dłoni. Pustymi obietnicami nikt rodziny nie wykarmił" - stwierdziła.

Użytkownik "Polak-brzmi dumnie? Nie sądzę" napisał na forum, że też wyjechał z kraju i jest zadowolony. "Od kilku lat mieszkam w jednym z krajów skandynawskich. Poznałem język. Mam dobrą pracę. Szanują mnie jako pracownika, co się przekłada na dobrą wypłatę. Nic mnie już z Polską nie łączy, oprócz dalszej rodziny. Zastanawiam się nad zmianą obywatelstwa, żeby odciąć się od tego syfu jakim jest Polska" - napisał.

"W naszym kraju można się dorobić długów i garba"

"Piotr" napisał, że "nikt normalny, co wyjechał, już nie wróci, bo do czego". "Zarobki dla przeciętnego Kowalskiego jak w trzecim świecie, a ceny jak w »pierwszym« świecie. Koszty pracy astronomicznie wysokie (i wciąż rosną), do tego wciąż słyszy się o wprowadzaniu coraz więcej bezmyślnych podatków, itd. I gdzie ta »zielona wyspa«? Jak kraje zachodnie mają kryzys, to w jakim miejscu jest Polska? Utopia »zielonej wyspy«, to mit jak »szklane domy« z powieści Stefana Żeromskiego »Przedwiośnie«" - dodał.

"Paweł-m" prowadzi działalność gospodarczą w Polsce. "Powiem szczerze, że nasz rząd nie pomaga nic a nic tym, z których podatków żyją. ZUS-y ciągle idą w górę, pracy nikomu niestety nie mogę dać, bo mnie na to już nie stać. Rozważam już wyjazd za granicę do pracy, bo po pierwsze chcę jakoś godnie żyć, a po drugie mam już dość robienia na tych darmozjadów z »rządu«" - stwierdził. Dodał też, że jego zdaniem w Polsce "można się tylko dorobić długów, mandatów, kar z urzędu skarbowego no i przede wszystkim garba".

"Ten kraj to jedna wielka patologia"

"Najgorsze jest to, że nie ma już na tyle młodych, którzy mogli by wywołać powstanie i obalić ten rząd w cholerę" - pisze "Gigunia". "Dziś utrzymują ten system desperaci, ci którzy mają dzieci w tym chorym państwie oraz emeryci lub czekający na emeryturę. To oni pracują za te gówn... 1200zł na umowach śmieciowych. Nikt normalny nie będzie tu żył, bo ten kraj to jedna wielka patologia" - czytamy w emocjonalnym wpisie.

W podobnym tonie wypowiada się "Emerytka-niestety". "Niech młodzi wreszcie żyją w cywilizacji. Żałuję, że nie wyjechałam jak byłam młodsza, bo na

a
ajza

Chcesz BYTOM gorolu ?. To nojpjyrw zapłoć ŚLONZOKOM za to , co żeście gorole ze Slonskego Bytomia wyszabrowali. Dzisiej Bytom sie wali. Dziyńki komu ??. Ano dziyńki waszyj polskij gospodarce. Wto dzisiej zapłaci za to , co z tym miastym niydobrego sie dzieje ?. Nawet "ciulniynty" HITLER ,zakozoł w czasie łokupacji fedrować pod BYTOMIYM. MÓWI CI TO COŚ GOROLU ???.

e
erwin

To wy wszystkie goroliki, zagłymbioki, przesiedlyńcy z kresów tu na ŚLONSKE ziymie , gówno wjycie w tymacie ło kerych sie wypowiadocie . Komunistyczno edukacyjo łod 45r zrobiła wom take pranie tych waszych i tak już prożnych mozgow, że do dzisioj żyjecie w tym komunistycznym świecie. Jest rok 2013 , UE idzie do przodu , ale wy polaczki musicie ciągle dzielić i robić sami sobie "pod górkę". DEJCIE CHOCIOŻ SLONZOKOM ŻYĆ W SPOKOJU.

Dodaj ogłoszenie