Tajemniczy zakątek w Łagiewnikach. Stworzyli go mieszkańcy Bytomia

Magdalena Nowacka-Goik
Magdalena Nowacka-Goik
Tajemniczy zakątek w Łagiewnikach MANO
Bytom Łagiewniki: Zielone królestwo Achima. Przy ulicy Krzyżowej jest wyjątkowe miejsce: czysty staw, ścieżki, kwietniki, miejsce na grilla. Zadbali o to sami mieszkańcy. Można tu też obserować zwierzęta : dziki, sarny i bażanty

Bytom Łagiewniki: Achim Knop mieszka w Bytomiu od dziecka. Jest prawdziwym lokalnym patriotą. Kocha miasto i swoją dzielnicę - Łagiewniki. Także to wyjątkowe, leśne ustronie przy ul. Krzyżowej. Z zaniedbanego, zaśmieconego placu, wyczarował prawdziwą oazę zieleni i miejsce, gdzie można wypocząć. Warto tu zajrzeć. Choćby nawet dlatego, że pobliskie Żabie Doły wyglądają coraz gorzej, bo wysychają stawy.

Z sentymentu do lat dzieciństwa

Trafić łatwo tu nie jest. No, chyba że ktoś mieszka tu od lat i zna wszystkie kąty. Do miejsca, które jest wyjątkowe, prowadzi polna droga. Ale już po kilku krokach widzimy piękny staw, zrobione ścieżki, pomalowane opony - kwietniki. Jest i zadaszone miejsce na grilla. Przy drzewach worki na śmieci. Nie uświadczysz tu papierka czy butelki. Ławeczki. To właśnie królestwo Achima Knopa. Jest tu nawet kilka razy dziennie.

- Pamiętam to miejsce, jak takkim bajtlem byłem i przychodziliśmy tu z kolegami. Zamiast stawu była tu taka trochę większa kałuża - śmieje się Achim. Ale już wtedy to miejsce miało swój „dziki” urok. Do dziś kojarzy mu się z dzieciństwem. Nic więc dziwnego, że postanowił, iż zrobi tu coś wyjątkowego. Dla siebie, znajomych, dla dzieciaków. I na postanowieniu się nie skończyło.

- Urząd Miejski zgodził się wydzierżawić mi teren - opowiada. W październiku ubiegłego roku, razem z kolegami zabrał się za porządki. Kibicuje mu też ukochana Kasia.

- Zaczęliśmy od spuszczenia wody i wyczyszczenia terenu wokół stawu. Potem zalaliśmy go wodą, zarybiliśmy - pokazuje. Ścieżki wysypali czerwonym kamieniem.

Jesienią zaczęli, wiosną są już efekty ich pracy

Teraz malują opony, które są rodzajem ogrodzenia. Postawili wiatę, pod nią można spokojnie posiedzieć nawet jak pada deszcz. I obserwować przyrodę. - Tu blisko przychodzą dziki, sarny, czasem bażanty czy zające. Można się napatrzeć - opowiada pan Achim. Mimo że to on dzierżawi teren, nikomu nie zabrania z niego korzystać. - Jeśli ktoś przyjdzie spokojnie posiedzieć, nie śmieci, to nie ma problemu - podkreśla. Przyroda to jego pasja. Jak nie ma go tutaj, czas spędza na działce. Ale nie lubi bezczynności. Ciągle coś upiększa. Bo ma zamiłowanie. I swój grosz w to też włoży. - Coś jeszcze wymyślę, żeby było ładnie i kolorowo - obiecuje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie