Tak się kończy historia PKS Rybnik. Ostatni kurs w nocy z 30...

    Tak się kończy historia PKS Rybnik. Ostatni kurs w nocy z 30 września na 1 października

    Barbara Kubica

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ostatni kurs PKS Rybnik
    1/23
    przejdź do galerii

    Ostatni kurs PKS Rybnik ©Barbara Kubica/Dziennik Zachodni

    PKS Rybnik nie istnieje. 30 milionów przejechanych wozokilometrów w ciągu ostatnich 20 lat. Setki byłych pracowników i wielu obecnych, którzy nie wyobrażają sobie innej pracy. Dziś w nocy przestał istnieć rybnicki PKS, firma z bogatymi tradycjami, którą kilka lat temu postawiono w stan likwidacji. W ostatnią, sentymentalną podróż wysłużonym autobusem wyruszyli wczoraj pracownicy przedsiębiorstwa, mieszkańcy Rybnika. Była nawet pogrzebowa szarfa...
    Były wspomnienia, anegdoty, ale też ogromny żal. W nocy ok. 30 osób - mieszkańców Rybnika, symaptyków komunikacji miejskiej, wyruszyło wysłużonym autobusem w sentymentalną, ostatnią podróż PKS-u. Chętni wsiedli do wysłużonego MAN-a na przystanku przy ulicy 3-go Maja.

    Jeszcze kilka lat temu tuż obok stał potężny dworzec PKS. Zburzono go, by w tym miejscu wybudować Biedronkę. Następnie autobus, przystrojony pogrzebową szarfą przejechał z centrum miasta do Jejkowic, a potem do Niedobczyc, Radlina, aż na dworzec komunikacji miejskiej na rybnickich Nowinach. Tam na pasażerów czekała niespodzianka - nowiutki przegubowy autobus firmy Kłosok, która od dziś, po tym jak wygasła umowa na usługi PKS-u zastąpi przedsiębiorstwa na rybnickich drogach.

    - Teraz już nie płaczemy, teraz wspominamy i traktujemy tę podróż z sentymentem. Szkoda tej firmy, bo to było dobre miejsce do pracy. Były różne czasy, lepsze, gorsze, ale nie było źle - mówiła nam Jolanta Sopalska, księgowa w PKS.

    - Przepracowałam w firmie 40 lat pracy, muszę jeszcze 2 lata dopracować do emerytury, ale chyba uda się przejść na świdczenie - dodaje.

    Przed laty, kiedy PKS w Rybniku radził sobie najlepiej, w zakładzie zatrudniano nawet 600 osób - kierowców, konkuktorów. - Byliśmy zgraną ekipą. Do pracy dojeżdżało się pierwszymi ogórkami - śmieje się pani Jolanta.

    Za kierownicą autobusu, który wyruszył po raz ostatni na rybnickie drogi siedział Józef Mandrysz.

    - 2 lipca minęło mi 35 lat pracy w PKS. To, że siedzę dziś za kierownicą tego autobusu traktuję jak zaszczyt - mówi nam pan Józef.

    Dla niego dziś zaczął się nowy etap w życiu. Przechodzi do prywatnej firmy, która przejęła kursy PKS. - Nie muszę się nawet nowych tras uczyć - śmiał się pan Józef.


    *Oto zakręt mistrzów w Katowicach. Każdego dnia ktoś ląduje na barierkach
    *Marsz przeciw imigrantom w Katowicach ZDJĘCIA + WIDEO
    *Adamek - Saleta ZDJĘCIA + WIDEO CAŁA WALKA
    *Merkury Market w Rybniku otwarty! ZOBACZ KONIECZNIE

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo