Tak wygląda dworzec autobusowy w Katowicach. Międzynarodowy, przy Skargi. To stąd odjeżdżają autobusy za granicę, do Wrocławia, Zakopanego

Dorota Niećko
Dorota Niećko
Oto międzynarodowy dworzec autobusowy w Katowicach w sierpniu 2020Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow
To miejsce wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Ale wielu z nas i tak kojarzy się miło. Bo to stąd jedziemy na wakacje i tu jest najtańsza kawa w mieście. Oto międzynarodowy dworzec autobusowy w Katowicach przy ulicy Skargi. Błoto, klepisko, blaszane baraki, gołębie i przepełnione kosze na śmieci. Tymczasem nowy dworzec przy Sądowej jest gotowy, ale wciąż czeka na otwarcie. W szczycie sezonu turyści i pasażerowie muszą korzystać z rozpadającego się obiektu obok Supersamu.

Gdy nowy dworzec międzynarodowy przy Sądowej jest gotowy, są nie tylko poczekalnie i perony, ale i rabatki i najemcy wnętrz, podróżni wciąż muszą przeskakiwać przez kałuże na placyku przy ulicy Skargi. Bo Sądowa wciąż czeka na otwarcie, trwają procedury odbiorowe, a na Skargi dworzec działa. Ale to bardzo kiepska wizytówka Katowic. Tymczasem jest szczyt sezonu wakacyjnego i autobusami do Niemiec, nad morze czy w góry odjeżdża stąd mnóstwo osób. Sporo też tu wysiada, także zagranicznych i polskich turystów. Jeśli wysiądą w błoto z autobusu firmy Sindbad czy Flixbus i pomyślą, że tak wygląda całe miasto, to wstyd na cały kraj. Zresztą, zobaczcie sami w naszej galerii. Tak prezentował się międzynarodowy dworzec autobusowy w Katowicach 4 sierpnia 2020.

Dworzec jest tak kiepską wizytówką, że nawet na jego stronie internetowej katowice.dworzec.pl zamiast zdjęcia jest wizualizacja, jak miał wyglądać obiekt po przebudowie. Tyle że o przebudowie mówiło się od lat, a żadnych zmian nie ma. I raczej nie będzie. Bo na działce, kiedy autobusy przeniosą się na Sądową, stanie tu raczej biurowiec. Dlatego dworzec wciąż wygląda jak targowisko z lat 90., tyle że w fazie upadku.

Zobacz koniecznie

Przewoźnicy, którzy tu zaczynają lub kończą kursy, opisują dworzec autobusowy w Katowicach dyplomatycznie: Jest to jednokondygnacyjny plac. Niestety, przez względy wizualne obiekt nie przyciąga wzroku swoją atrakcyjnością. Dodatkowo w godzinach szczytu droga dojazdowa często jest zakorkowana przez co utrudniony jest wyjazd i wjazd autobusów na dworzec. Jest poczekalnia, informacja i punkty usługowe. Poczekalnia jest czynna od godziny 6:00 do 18:00. Są rozkłady jazdy autobusów i busów oraz punkty sprzedaży biletów - tzw. kasy biletowe.

Historia dworca przy Skargi w Katowicach

Jak to się stało, że najważniejszy węzeł komunikacji autobusowej w regionie, został tak zapuszczony? Przez lata teren przy ulicy Piotra Skargi należał do Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Katowicach. Państwowa spółka popadła jednak w finansowe tarapaty. W 2012 roku spółkę PKS sprywatyzowano, jej właścicielem, tak jak i terenu przy ul. Skargi, została katowicka firma GC Investment. Ale już 2014 roku ogłoszono upadłość GC, a nowym zarządcą dworca została kolejna prywatna spółka. Jej przedstawiciele zapowiadali modernizację , ale na obietnicach się skończyło. W 2018 roku firma Echo Investment kupiła teren dworca przy Skargi o powierzchni 3,7 tys. m kw. Zapowiedziała, że postawi budynek biurowy z około 22 tys. m kw. powierzchni biurowej.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Pomoc dla firm od 1 lutego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie