Teleporady zostają. Resort zdrowia nie opublikował rozporządzenia o zakazie dla dzieci i seniorów

Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Ministerstwo Zdrowia wciąż nie opublikowało nowelizacji rozporządzenia, zakazującej teleporad dla dzieci w wieku od 0-6 lat oraz dla seniorów powyżej 65. roku życia. Nowelizacja miała zostać opublikowana i wejść w życie 1 marca tego roku. Wciąż trwają konsultacje ze środowiskiem lekarskim.

Jak bumerang wraca kwestia nowelizacji rozporządzenia o zakazie teleporad dla dzieci w wieku od 0-6 lat oraz dla seniorów powyżej 65. roku życia.

Argumentem dla zakazu jest m.in. sprawa czteromiesięcznej dziewczynki, która trafiła do centrum pediatrii w Szpitalu Klinicznym w Zabrzu, gdzie rozpoznano u niej sepsę. Niestety, mimo wysiłku lekarzy dziecko zmarło 11 godzin po rozpoznaniu. Wcześniej rodzice dziewczynki, mieli się konsultować z lekarzem przez teleporadę.

1 marca miała wejść w życie nowelizacja rozporządzenia zakazująca teleporad dla dzieci w wieku od 0-6 lat oraz dla seniorów powyżej 65. roku życia. Jednak wciąż nie została opublikowana przez Ministerstwo Zdrowia. Jak podkreślał w poniedziałek 1 marca, w rozmowie z dziennikarzami szef resortu Adam Niedzielski, wciąż trwają konsultacje z lekarzami w tej sprawie.

To jest już trzecia wersja tego projektu, bowiem rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej po raz pierwszy zaczęło obowiązywać 14 sierpnia 2020 roku. Z kolei w styczniu bieżącego roku, rozporządzenie zostało już znowelizowane dwa razy.

- Teleporady mają swoje zalety i wady. Na pewno nie powinno się leczyć małych dzieci poprzez teleporadę. W niektórych sytuacjach to dobry sposób: jeżeli mama zapomni o dawkowaniu leków, kwestie związane z bieżącą sytuacją, pielęgnacją, ustaleniem terminu skierowania, zaświadczeniem, wydaniem recepty. Prawie nie przydaje się w sytuacjach klinicznych. Tutaj powinna decydować rozwaga lekarza i jego wiedza i oczywiście dobro tego pacjenta - mówi dr Michał Sutkowski, rzecznik prasowy Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

- Sepsa, ma swoją dynamikę i bardzo trudno ją rozpoznać na samym początku, nawet kiedy pacjent jest w gabinecie. Nie chodzi zresztą o pełne rozpoznanie. Czasem to rozpoznanie w przychodni jest niemożliwe, ale wiemy chociaż, że stan pacjenta nakazuje hospitalizację. Nie odnoszę się do opisywanego przez media przypadku, bo go nie znam. Nadużywanie teleporad, skrajne przypadki powinny być napiętnowane, a pewnie i czasem karane - tłumaczy Sutkowski.

Nie przeocz

- My, jako organizacje lekarskie, potępiamy takie podmioty, które zamknęły się i całkowicie nie przyjmują pacjentów - dodaje.

Jak podkreśla doktor Sutkowski, zespół Waterhouse’a i Friderichsena czyli meningokokowa posocznica, jest bardzo trudno rozpoznawalna i może się rozwinąć w ciągu kilku godzin, a w początkowej fazie może przypominać zwykłe przeziębienie. Oprócz tego mali pacjenci dodatkowo mogą mieć pierwotne zaburzenia odporności. W takich sytuacjach od rozwinięcia choroby do zgonu, może minąć zaledwie kilka godzin.

- Na pewno nie powinno się rozpoczynać terapii, bez badania pacjenta. Nie jestem zwolennikiem, hołubienia teleporady, uważam jednak, że np. elektroniczne recepty zdały egzamin. Przyjmujemy ludzi chorych i zawsze musimy pamiętać o innych pacjentach w poczekalni. Przychodnia pełniła pewną funkcję społeczną. Pacjenci urządzali sobie spotkania towarzyskie w poczekalniach, ale na litość boską nie w pandemii! Trudno, żebym 80-letniemu pacjentowi powiedział, że po poradę ma przyjść do poradni, bo ja mu mogę wystawić tylko receptę przez telefon. To byłoby absurdalne - tłumaczy Sutkowski i dodaje: - Jeżeli mądrze byśmy używali teleporady, to bez wątpienia mielibyśmy więcej czasu dla pacjenta w ważnych kwestiach. Może powinno być tak, że przez kilka godzin przyjmujemy pacjentów w gabinecie, a resztę poświęcamy na teleporady.

Zobacz koniecznie

Nowelizacja rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie udzielania teleporad zakłada, że teleporad nie będzie można udzielać dzieciom i osobom powyżej 65 roku życia w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Zmiana ta wynika z modyfikacji standardu organizacyjnego teleporady w ramach POZ.

Teleporada dla wszystkich grup wiekowych dalej będzie możliwa w przypadku potrzeby uzyskania zlecenia na wyroby medyczne lub recepty, w ramach kontynuacji leczenia czy zaświadczenia niewymagającego bezpośredniej wizyty pacjenta w przychodni.

Zdaniem części lekarzy należy precyzyjnie określić, kiedy teleporada może być udzielana, w jakiej sytuacji, a także na jakich warunkach, nie tylko przez lekarzy pierwszego kontaktu, ale i specjalistów.

Jak podkreśla Rafał Razik z śląskiego oddziału NFZ, przychodnie nie muszą składać deklaracji o ponownym przyjmowaniu pacjentów w gabinetach, ponieważ to będzie wynikać wprost z przepisów.

- Teleporada jest jedną z form świadczenia usług medycznych. Nowelizacja rozporządzenia nie weszła jeszcze w życie, jednak gdy tylko zostanie opublikowana, zacznie obowiązywać - podkreśla.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie