MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tomasz Komenda po raz kolejny w sądzie. Jego partnerka wydała oświadczenie: „Do naszego mieszkania wzywana była policja"

Paweł Ćwikliński
Paweł Ćwikliński
Tomasz Komenda spędził 18 lat, niesłusznie skazany za zabójstwo. Teraz powraca na sądową ławę, chodzi jednak o co zupełnie innego.
Tomasz Komenda spędził 18 lat, niesłusznie skazany za zabójstwo. Teraz powraca na sądową ławę, chodzi jednak o co zupełnie innego. Marek Szawdyn
Tomasz Komenda znowu na sądowej ławie. Sprawą byłego już więźnia, który niesłusznie spędził w areszcie 18 lat, żyła swojego czasu cała Polska. Teraz temat powraca w zupełnie innym kontekście. Chodzi o jego byłą narzeczoną, Annę Walter, która domaga się od niego alimentów. Wydała obszerne oświadczenie, w którym uzasadniła swoją decyzję: Komenda miał być złym partnerem i nie interesować się dzieckiem.

Tomasz Komenda powraca do sądu. Co jest powodem?

Sprawą Tomasza Komendy żyła kiedyś cała Polska. Niesłusznie aresztowany w 2000 i skazany w 2004 za morderstwo 15-letniej Małgorzaty Kwiatkowskiej mężczyzna spędził w areszcie 18 lat. Podczas swojej odsiadki wielokrotnie doświadczał nieprzyjemnych sytuacji, które mocno odbiły się na jego psychice. Mimo to, po uniewinnieniu w 2018 postanowił odbudować swoje życie, próbując odciąć się od brutalnej przeszłości. Oświadczył się Annie Walter, w 2020 został ojcem.

Niestety, kulisy ich związku miały nie być tak dobre, jak Komenda chciał po wyjściu z więzienia. Rozstał się ze swoją narzeczoną już w 2021 roku.

Tomasz Komenda po raz kolejny w sądzie. Jest oświadczenie jego partnerki
Bartek Syta

Niegdyś niesłusznie oskarżony, teraz powraca na sądową ławę. Jego była narzeczona oskarża go o złe traktowanie nie tylko jej, ale także jego syna. Komenda uznał, że kwota alimentów jest za wysoka, co sprowokowało Walter do opublikowania oświadczenia.

Oświadczenie Anny Walter. Komenda miał być złym narzeczonym i ojcem

W udostępnionym mediom oświadczeniu Anna Walter dosadnie opisała, co jest powodem jest decyzji. Poniższe cytaty są fragmentami całościami.

Szanowni Państwo, w odniesieniu do wiadomości medialnych o tym, że mój były partner Tomasz Komenda, nie zgadza się na zasądzone przez sąd alimenty, chcę publicznie oświadczyć, iż uważam to za zachowanie karygodne, zwłaszcza że dysponuję faktami, w oparciu o które sąd wydał przecież swój wyrok. Wyrok w sprawie, która trwała prawie rok i na której Tomek praktycznie się nie stawiał. Tomka nie było nawet na ogłoszeniu wyroku i między innymi właśnie przez jego obojętność i brak chęci do nawiązania porozumienia, sąd postanowił to od czego on chce się teraz odwoływać.

W dalszej części tekstu kobieta wyjaśniła, jak dokładnie wyglądało jej życie z Komendą. Opisała w nim m.in. to, jak dużą trudność sprawiało jej znalezienie sobie pracy:

Kiedy to prawie dwa lata temu Tomasz, nie ja, wyszedł z domu, zostawiając mnie samą z 3 dzieci. Gdy jego syn zachorował, a zdarza się to do dziś niestety nadal dość często, Tomasz nawet nie pojawił się w szpitalu, by go odwiedzić. Byłam z tym sama jak palec, tylko matka to zrozumie, kiedy siedzisz z dzieckiem w szpitalu, a tatuś wysila się raptem na smsa. Ze względu na małe dziecko, którym należy się opiekować, brak wsparcia w postaci dodatkowych rąk do pomocy, nie mogłam i nie mogę do dziś podjąć pracy nawet na pół etatu.

Ostro skrytykowała również priorytety finansowego byłego narzeczonego:

Nie miałam na żłobek, opłaty czy mieszkanie. Kiedy Tomek wydawał pieniądze na kupno apartamentów, które stoją puste lub zamieszkują tam członkowie rodziny, na narkotyki i alkohol, kiedy rozdawał pieniądze na lewo i prawo wszystkim swoim kolegom, jego syn mieszkał w zadłużonym mieszkaniu obrośniętym grzybem. Bo Tomek zostawił mnie ze wszystkimi problemami. Po prostu przestałam mu być potrzebna.

Komenda miał stosować się w związku do przemocy

W oświadczeniu przeczytać możemy również, że Komenda miał być osobą przemocową, której agresja często była powodem wzywania policji.

Chcę dodatkowo podkreślić, że gdy jeszcze mieszkaliśmy z Tomkiem, do naszego mieszkania wzywana była policja, ponieważ Tomasz był agresywny, a świadkami tej przemocy wielokrotnie były dzieci, sasiedzi wszystko słyszeli. Ludzie piszą, że ja z nim dla pieniędzy się związałam. To nie prawda. Ja po przejściach i on też, chciałam zbudować dom i myślałam że on też, tak mi się zdawało.

Tomasz Komenda po raz kolejny w sądzie. Jest oświadczenie jego partnerki
Polska Press

Dodała też, że obecnie nie ma on kontaktu nawet z własną matką i „nie różni się niczym od Królikowskiego i innych alimenciarzy, a teraz chce odwoływać się od 4500 zł alimentów".

- Tomek, proszę Cię, opamiętaj się, bo ja nie chce upubliczniać więcej rzeczy, jest wyrok, jest spokój, opamiętaj się dla swojego syna - zakończyła.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera