Tomasz Wełnicki (Stomil): Zasłużenie wygraliśmy ten mecz

    Tomasz Wełnicki (Stomil): Zasłużenie wygraliśmy ten mecz

    Joanna Sobczykiewicz

    Aktualizacja:

    Gol24

    Tomasz Wełnicki (Stomil): Zasłużenie wygraliśmy ten mecz

    ©Marlena Penc

    O tym, że Fortuna 1 Liga bywa zaskakująca, już wiemy. Nikt jednak nie spodziewał się, że Stomil Olsztyn, zmagający się z licznymi problemami infrastrukturalnymi i organizacyjnymi wywiezie z Bielska-Białej trzy punkty. — Nie ma co się nad tym zastanawiać, bo nie mamy na to żadnego wpływu. Musimy przyjąć na klatę te wszystkie wyjazdy, które są przed nami. Wiadomo, że jest ciężko, robimy dużo kilometrów, ale dobrze zaczęliśmy ten sezon i mam nadzieję, że tak będzie też dalej — powiedział Tomasz Wełnicki, obrońca Stomilu.
    Tomasz Wełnicki (Stomil): Zasłużenie wygraliśmy ten mecz

    ©Marlena Penc

    Wczorajszy mecz w Bielsku-Białej udowodnił, że w Fortuna 1 Lidze może zdarzyć się wszystko. Podbeskidzie, które w pierwszym meczu pokonało GKS Katowice i przed tygodniem uległo u siebie Bruk-Bet Termalice, po raz drugi z rzędu straciło punkty. Tym razem z niedocenianym przed sezonem Stomilem Olsztyn. Ważny okazał się pierwszy gol, strzelony przez kapitana gości w 15. minucie. — Odebraliśmy piłkę na swojej połowie, wyszliśmy z szybką kontrą, Grzegorz Lech otrzymał dobre podanie, wyszedł sam na sam z bramkarzem i pokonał go. Zagraliśmy dobrą, pierwszą połowę. Prezentowaliśmy się bardzo pewnie w defensywie, wyprowadzaliśmy szybkie kontry. Mieliśmy też sytuację, żeby strzelić na 2:0 i może wtedy ta druga połowa byłaby trochę spokojniejsza. Po przerwie straciliśmy bramkę i przez około 10, 15 minut mieliśmy kryzys, ale wybroniliśmy się z niego — skomentował Tomasz Wełnicki.

    Po przerwie zawodnicy Podbeskidzia wrócili na boisko zmotywowani i dążyli do wyrównania. Udało im się to w 50. minucie. — Gol padł ze stałego fragmentu gry, a dokładniej z rzutu rożnego. W naszym polu karnym było zamieszanie, a w takich sytuacjach ciężko cokolwiek dostrzec, bo jest duży tłok. Podbeskidzie strzeliło na 1:1. Ważne, że przetrzymaliśmy te pierwsze 15 minut po straconym golu. Później zaczęliśmy grać swoją piłkę. Zasłużenie wygraliśmy ten mecz — stwierdził obrońca Stomilu.

    Przypomnijmy, że przed podopiecznymi trenera Kamila Kieresia wciąż pozostaje jedno, zaległe spotkanie z Wartą Poznań, które zostanie rozegrane dopiero we wrześniu. W dwóch meczach piłkarze z Warmii zdobyli cztery punkty. — To dobra zaliczka, ale te mecze są już przeszłością. Koncentrujemy się na tym, co czeka nas za kilka dni w Łodzi — zaznaczył Wełnicki. Przed rozpoczęciem pierwszoligowych rozgrywek wiele osób skazywało Stomil na porażkę. Obecnie drużyna zajmuje siódme miejsce w tabeli. — Niektórzy nadal nas nie doceniają, a niektórzy zaczęli nas doceniać dopiero po tym, jak utrzymaliśmy się spektakularnie w lidze. To już nas nie interesuje, czy ktoś nas docenia, czy nie. Wychodzimy i robimy swoje na boisku, a na razie przynosi to punkty — dodał obrońca.

    Wyjazdy do Bytowa i Bielska-Białej to dopiero początek serii podróży, jakie czekają na zawodników Stomilu. W sierpniu piłkarze Kieresia o punkty powalczą jeszcze w Łodzi, Tychach, Nowym Sączu i Suwałkach. Wszystko z powodu wymiany murawy na stadionie przy Piłsudskiego 69a w Olsztynie. — Taka wynikła sytuacja i to w pełni niezależna od nas. Nie ma co się nad tym zastanawiać, bo nie mamy na to żadnego wpływu. Musimy przyjąć na klatę te wszystkie wyjazdy, które są przed nami. Wiadomo, że jest ciężko, robimy dużo kilometrów, ale dobrze zaczęliśmy ten sezon i mam nadzieję, że tak będzie też dalej — zakończył Wełnicki.

    1. LIGA w GOL24


    Więcej o 1. LIDZE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

    Teraz albo nigdy! Piłkarze Ekstraklasy, którzy muszą się przełamać



    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33