Tramwaje w tle, pikieta na gorąco

J. Heler, M.Polok-Kin
Jak dało się zauważyć, emocje brały górę, w kąt szły zasady poprawnej polszczyzny...
Jak dało się zauważyć, emocje brały górę, w kąt szły zasady poprawnej polszczyzny... Mikołaj Suchan
W Gliwicach protestowano przeciw likwidacji linii tramwajowych.

Gliwice były pierwszym miastem w regionie, gdzie związkowcy z Tramwajów Śląskich, pod wodzą Sierpnia 80, zorganizowali manifestację przeciwko zamiarom likwidacji tego środka komunikacji. W akcję włączyli się Zieloni 2004 i Obywatelski Komitet Obrony Tramwajów, kojarzony ze Stowarzyszeniem Gliwiczanie dla Gliwic. Pod oknami gabinetu prezydenta Zygmunta Frankiewicza przedstawiciele wszystkich działających w TŚ związków zawodowych wykrzykiwali swoje argumenty, a ich wypowiedzi przerywało głośne buczenie. W stronę budynku poleciał pomidor. Związkowcy siłą wdarli się do sekretariatu prezydenta.

- Walczymy o swoje miejsca pracy, ale i o najtańszy oraz najbardziej ekologiczny środek komunikacji. W zajezdni gliwickiej pracuje 130 motorniczych. Ci, którzy nie będą obsługiwać linii w innych miastach, zostaną zwolnieni - mówi Janusz Ziober z WZZ Sierpień 80.

W Gliwicach plany likwidacji dotyczą tramwaju nr 1 (kursującego do Rudy Śl.) i 4 (do Zabrza). Urząd twierdzi, że koszty ich utrzymania są za wysokie. Protestujący argumentują, że tramwaje przegrywają z autobusami, które miałyby ewentualnie je zastąpić, bo przez lata samorząd wspierał finansowo Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej.

Z petycją o przeprowadzenie referendum do Urzędu Miasta zwróciła się Rada Osiedlowa Środmieście. Mieszkańcy mieliby się w nim wypowiedzieć, czy są za likwidacją komunikacji tramwajowej. Inicjatorzy postulują, by dla ograniczenia kosztów przeprowadzić je jednocześnie z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Stanowisko urzędników, opierających się na zaleceniach Państwowej Komisji Wyborczej jest takie, by nie łączyć obu głosowań.

Kolejne pikiety mają się odbyć m.in. pod siedzibą KZK GOP.

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
daru

Mnie tylko zastanawia jedna rzecz. Co powoduje popularność tramwaju w Gliwicach? 10 rano pod UM Gliwice tramwaj załadowany. Staruszkowie o kulach stoją na schodach bo nie ma miejsca. 2 minuty później autobusy przecinają torowisko. Przegubowe i puste. Po kilku pasażerów. Frankiewicz mówi, że po likwidacji tramwaju da niskopodłogowe autobusy. Przecież na 624 - linii dublującej tramwaj-jadą owe niskopodłogowe autobusy, a jeżdżą one puste. Dziwne że staruszkowie, kalecy i inni ludzie wybierają stare, zdezelowane i wysokopodłogowe tramwaje. Dlaczego? Niech mi ktoś odpowie.
Zastanówmy się jeszcze nad niedawną wypowiedzią Frankiewicza, że za tramwaje które są bardzo drogie puści autobusy hybrydowe. Jak się okazało po testach, autobusy hybrydowe są za drogie dla miasta i ich po prostu nie kupi (bo nas nie stać na takie ogromne wydatki). Po drugie hybryda zwraca się (cena zakupu) po 7 latach a autobusowy żywot trwa 10 lat. Coś tu jest nie tak, skoro autobusy są takie taniuśkie a miasta nie stać na nie.

P
Piekarzanin

Panie Gliwiczaninie,u nas w Piekarach już dawno zlikwidowano tramwaje i nikt nie rozpacza nad rozlanym mlekiem. Wprowadzono komunikację autobusową i można nawet regulować zegarki bo tak dokładnie kursują.Ekonomia autobusowa wygrywa z tramwajami ponieważ torowiska są bardzo drogie w eksploatacji a jeszcze szkody górnicze które niszczą torowiska, nawet po najlepszym remoncie tych torowisk.Górnicy protestują i szantażują wyborami, tramwajarze idą tą samą drogą, -co za kraj-.

g
gliwiczanin

Władze Gliwic uprawiają totalną propapagandę przeciwko tramwajom. Powszechnie wiadomo, że komunikacja tramwajowa jest najlepszym środkiem komunikacji miejskiej, a dla miasta wielkości Gliwic jest wręcz rozwiązaniem idealnym. Miasto wspiera gliwicki PKM, który już kupił autobusy do obługi linii zamiast tramwaju i teraz na przekór mieszkańcom włodarze miasta forsują likwidację tramwajów. Ale ten tramwaj jeszcze się po nich przejedzie, bo nie tylko tracą poparcie wyborców, ale sprawa jest kierowana do wyższych organów nadzoru oraz do władz europejskich. Mieszkańcy Gliwic nie oddadzą bez walki swojego tramwaju!!!
Przentacja P. Frankiewicza zawiera mnóstwo błędów i przekłamań, nie ma wniej rzetelnej analizy poświęconej rozwojowi komunikacji tramwajowej, a takie rozwiazania podają zwolennicy tramwajów. I mówienie, że zwolennicy tramwajów nie mają żadnych pomysłów jest po prostu kpiną z ludzi Panie Prezydencie. Na debacie komunikacyjnej uniemożliwiono nam pokazanie racjonalnych pomysłów na poprawę i rozbudowę sieci tramwajowej w Gliwicach.
Prośby o rzetelną analizę kierowane przez Prof. Politechniki Śląskiej i mieszkańców miasta są ignorowane, prośby o modernizację i rozbudowę także. Prezydent Frankiewicz i jego ekipa ślepo brną w najgłupszą decyzję swoich rządów nie mającą uzasadnienia ani ekonomicznego (tak tak Panie Prezydencie, gdy się rzetelnie policzy koszty, to tramwaje są w użytkowaniu tańsze niż te cudowne autobusy, ale tylko Pan tego nie rozumie, a moim zdaniem udaje że nie rozumie) ani tym bardziej ekologicznego (szkoda że prezydent miasta ośmiesza się w ten sposób, mówiąc wszystkim że tramwaj jest nieekologiczny, to nie wina tramwaju, że w Polsce mamy elektrownie węglowe, które są wciąż modernizowane, więc nie jest już tak źle z tą produkcją energii, a idąc tym tropem myślenia, to komputery w UM też są nieekologiczne, bo zużywają prąd, a więc trzeba je zlikwidować...). Tramwaj zajmuje mniej miejsca na ulicy niż autobus, wcale nie jest zawilidrogą, zawalidrogą są te wszystkie autobusy, szczególnie te przegubowe, które w pewnych porach dnia wożą po 6 osób na pokładzie. Eksperyment z linią 624 wam się nie udał, która bardzo dyskretnie od pewnego czasu dubluje tramwaj na trasie Pl. Piastów-Wójtowa Wieś, ludzie na tym odcinku wciąż wybierają tramwaj! I widzę jak linia 624 w centrum wozi powietrze, autobusy przegubowe, a w nich po kilka osób. A wystarczy tylko punkt przesiadkowy przy pętli tramwajowej i jakie mamy oszczędności (do tego bilet A+T, w Bydgoszczy to się sprawdza, w Krakowie i Poznaniu centra przesiadkowe też działają, tam mają bilety czasowe, my o nich możemy wciąż tylko pomarzyć).
Pomysłów na to, jak poprawić rentoność tramwajów do zastosowania od dziś jest mnóstwo, ale władze Gliwic udają że są mądrzejsze od swoich mieszkańców. Prezydent mówi wszędzie, że te pomysły czyta, analizuje, a i tak zrobi po swojemu, czyli będzie forsował likwidację tramwaju. Ale sprawa nie jest taka łatwa, wczorajsza pikieta przed UM pokazuje, że mieszkańcy w większości są przeciwko, liczba zebranych podpisów rośnie z dnia na dzień, a Unia Europejska nie pozostaje głucha na wyraźny sprzeciw mieszkańców miasta, w którym depcze się zasaday unijnej polityki zrównoważonego rozwoju transportu, gdzie tramwaj jest priorytetem, i tylko na inwestycje związane z tramwajami można uzyskać dofinansowania, na zakup autobusów Gliwice nie dostaną od UE ani złotówki, ale na tramwaje moglibyśmy dostać o wiele więcej niż te 11 mln, z których wspaniałomyślnie nasz prezydent zrezygnował...
Zniszczenie obecnej linii tramwajowej zaprzepaści rozwój komunikacji tramwajowej w Gliwicach na wiele lat, bo jeśli nawet po ekipe P. Frankiewicza przyjdzie mądra władza chcąca inwestować w tramwaje, to będzie miała cięższą drogę do realizacji tego zadania. A na bazie isniejącej szkieletowej linii tramwajowej można zbudować całkiem dobrą siatkę połaczeń z liniami na os. Sikornik/Trynek (ciąg Dworcowa-Rybnicka), os. Gwardii Ludowej (ciąg ul. Andersa), os. Kopernika czy przez Miasteczko Akademckie do hali Podium (jeśli już władze chcą taką halę, to tylko z połączeniem tramwajowym dowożącym ludzi na imprezy z miasta i z dworca kolejowego, gdzie powinien funkcjonować punkt przesiadkowy P/T), nie mówić już o całym ciągu szybkiego tramwaju Łabędzy-os.Kopernia-dworzec-Podium-Sośnica, co byłoby rewelacyjnym rozwiązaniem i przede wszystkim skutecznym w przeciwieństwie do dość dziwnego pomysłu połączenia kolejowego, gdzie stacje są daleko od tzw. generatorów ruchu, co skazuje całe przedwięzięcie na porażkę już na starcie... Ale władze Gliwic mają sztab fachowców od dziwnych pomysłów, które tak naprawdę są tylko zasłoną dymną dla zlikwidowania tramwaju...
A tak swoją drogą dyskusja nad tym czy tramwaj likwidować czy nie już sama w sobie jest niestosowana, nie powinna mieć miejsca, bo cały świat się przekonał do tramwajów i tramwaje się odradzają, a w Gliwicach musi być na przekór sprawdzonym pomysłom i rozwiązaniom. W tym roku przypada 115 rocznica kusowania tramwaju w Gliwicach i jak ją uczcimy? Likwidacją... to niedorzeczność, tramwaj wrósł w Gliwice w takim stopniu, że osobiście nie wyobrażam sobie funkcjonowania tego miasta bez tramwaju, który jest najskuteczniejszym środkiem komunikacji zbiorowej, najbardziej przyjaznym mieszkańcom i najtańszym w eksploatacji (zdrowie mieszkańców też się liczy, nie chcemy kolejnych autobusów, które niby mając silniki ekologiczne wypuszczają mnóstwo niebezpiecznych spalin, blokują ulice, co ma codziennie miejsce w szczycie na ul. Dworcowej, a ślad tramwaju tam jest i aż się prosi, by go znów tamtędy puścić).
Dziwi mnie takie totalne nieprzyjmowanie tych argumentów przez władze miasta, niesłuchanie głosu mieszkańców i pokazywanie swojej nieomylności i wszechwiedzy... Jednego mogą być pewni, niektórych wyborców stracili już na zawsze.

Dodaj ogłoszenie