Trasa DTŚ do Mysłowic: znów opóźnienie. Nawet rok

Monika Chruścińska-Dragan
W listopadzie 2014 otwarto odcinek trasy DTŚ w Gliwicach. Trasa na wschód do Mysłowic na razie pozostaje zagadką.
W listopadzie 2014 otwarto odcinek trasy DTŚ w Gliwicach. Trasa na wschód do Mysłowic na razie pozostaje zagadką. Arkadiusz Gola / Polskapresse
Uchylono decyzję środowiskową dla odcinka trasy DTŚ z Katowic do Mysłowic. Dokumentacja była źle przygotowana. Będzie nowa

Od siedmiu miesięcy do nawet roku - o tyle odwlec może się budowa Drogowej Trasy Średnicowej od Katowic na wschód. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie uchyliła właśnie decyzję środowiskową dla połączenia DTŚ-ką Katowic i Mysłowic. Powód? Źle przygotowana dokumentacja.

Przypomnijmy. DTŚ połączyć ma docelowo Katowice z Mysłowicami, a potem z Sosnowcem i Jaworznem. Inwestycja podzielona została na dwa etapy. Decyzja środowiskowa, o którą wystąpił dla pierwszego etapu rozbudowy DTŚ koordynujący przedsięwzięcie urząd marszałkowski, została wydana jeszcze w marcu 2014. Blisko rok po złożeniu gotowego raportu. Teraz trzeba będzie prace powtórzyć.

Chodzi o nietoperze, które ponoć występują w rejonie planowanej inwestycji. A dokładniej rzecz biorąc w okolicach odcinka planowanej trasy od Wilhelminy w Katowicach do mysło-wickiego Janowa.

- Postępowanie odwoławcze zostało wszczęte na wniosek organizacji ekologicznej, która zarzuciła brak przeprowadzenia oceny oddziaływania na nietoperze. Tymczasem według posiadanych przez stowarzyszenie wyników badań, zwierzęta występują w rejonie planowanego przebiegu trasy - wyjaśnia nam Monika Jakubiak-Rososzczuk, rzeczniczka prasowa GDOŚ.

Teraz cała procedura musi zostać powtórzona, a wszystkie argumenty ekologów - jak zapewnia urzędniczka - przeanalizowane.
GDOŚ dopatrzył się też braków w przygotowanym raporcie oddziaływania inwestycji na środowisko. - Błędnie została przeprowadzona analiza wariantowa planowanego przedsięwzięcia. Mamy też zastrzeżenia do opisu oddziaływania inwestycji na środowisko przyrodnicze i grunto-wo-wodne - wyjaśnia Jakubiak-Rososzczuk.

W praktyce poprawa raportu i powtórzenie całej procedury środowiskowej potrwać może rok. Choć Tomasz Tosza z Urzędu Miasta w Jaworznie, koordynującego drugi etap inwestycji, jest większym optymistą. - Szacujemy, że z powodu uchylenia decyzji środowiskowej, projekt opóźni się o ok. 7-8 miesięcy. Na szczęście mamy taki zapas czasu i w niczym nie zagrozi to realizacji inwestycji - ocenia.

W drugim etapie DTŚ połączyć ma niewybudowany jeszcze węzeł Janów w Mysłowicach z planowanym węzłem Bór na trasie S1 w Sosnowcu i Janów z węzłem Jęzor w Jaworznie. Z kolei pierwszy połączyć miał właśnie Katowice z Mysłowicami - od węzła Wilhelmina do ulicy Obrzeżnej Zachodniej. Bez niego dalsza rozbudowa trasy na wschód nie ma sensu.

- Będziemy namawiać urząd marszałkowski, aby nie bronił istniejącej dokumentacji środowiskowej, a przygotował nową, kompleksowo dla całego odcinka trasy od Katowic do węzła Jęzor - mówi Tosza. - Zakwestionowana dokumentacja była źle przygotowana i decyzja GDOŚ tak naprawdę uratowała projekt. Inaczej przepadłby na etapie zatwierdzenia go w Komisji Europejskiej - dodaje.

Mówi, że nie czekając na nową decyzję, jeszcze w tym miesiącu ogłoszony ma zostać przetarg na prace projektowe dla kolejnych odcinków trasy. Jeśli tym razem nic nie stanie na drodze inwestycji, nowymi odcinkami DTŚ-ki pojedziemy najwcześniej na przełomie 2018 i 2019 roku.


*Wybieramy Dziewczynę Lata 2015 ZGŁOŚ SIĘ i ZAGŁOSUJ NA KANDYDATKĘ
*Pożar gigantycznej hali w Zawierciu NOWE ZDJĘCIA I WIDEO
*Deep Sound Music Festival 2015 w Ogrodzieńcu MEGAGALERIA ZDJĘCIOWA
*Przepis na leczo SPRAWDZONY I NAJSZYBSZY
*Co z tym prądem? IKEA, Galeria Katowicka, 3 Stawy oszczędzają na świetle, przemysł wyłącza oddziały
*Erotyczna bielizna i gadżety z Zabrza podbijają rynek w Arabii Saudyjskiej

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość z Katowic
Mieszkam w rejonie Wilhelmina-Janów już 26 lat i w życiu na oczy nie widziałam nietoperza.... Gdzie one miałyby niby mieć swoje siedliska?? na cmentarzu czy gdzie?? bo żadnych jaskiń tu nie ma jedynie same nieużytki ,łąki ,masa zielska i chwastów na nich... Oczywiście że to grubymi nićmi szyte.Byłam na zebraniu dla mieszkańców z ówczesnym Panem Prezydentem Uszokiem i słyszałam jak mówił,że nie będzie wykładał takiej kasy na "jedną zakorkowaną ul.Oswobodzenia".... oczywiście że Katowice nie były nigdy zainteresowane tym odcinkiem DTŚ...Nietoperze...też wymyślili...Jakby to miały być jakieś żabki czy ślimaki to zawsze można wyzbierać i wysiedlić ale nietoperze są nie do ruszenia,to dobry powód chociaż na oczy ich nikt nie widział... Chyba ktoś ma tu ludzi za idiotów...
G
Gość z City K.
Ten projekt środowiskowy był robiony jeszcze za poprzedniej Kadencji rządzącej w Katowicach i Urząd Marszałkowski który od lat był przeciwny tej decyzji budowy DTŚ na Wschód .Pamiętam jak rzecznik Urzędu Katowic p. Jarząbek wypowiadał się nie raz Negatywnie o tej budowie odcinka z Wilhelminy do Janowa Mysłowickiego ,latami ,że Katowice nie są zainteresowane tym 500-m. odcinkiem ,bo to mieszkańcom Janowa nic nie da i że Mieszkańcy są tą budową niezainteresowani. Ten odcinek DTŚ od Wilhelminy do Janowa przebiega po Nieużytkach ,nad Torami kolejowymi ( 3 ) ,koło stawu z żabami i Cmentarza . Ja tam nigdzie nie widzę siedlisk Nietoperzy ,no chyba że na Cmentarzu, ale dziwię się że te trzy pasy torów kolejowych od 100-150-lat jakoś tym Nietoperzom nie przeszkadza .To jest szyte grubymi nićmi Katowic i Warszawy .Poczekajmy trochę ,to się w Październiku radykalnie Zmieni p. Rososzczuk, oj zmieni.
Dodaj ogłoszenie