Trener Ruchu: Odczarujemy Stadion Śląski

Jacek Sroka
Fot. Mikołaj Suchan
Przede wszystkim skupiam się na grze drużyny - mówi Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów

Z Waldemarem Fornalikiem, trenerem Ruchu Chorzów, rozmawia Jacek Sroka
Kiedy zaraz po objęciu Ruchu mówił pan, że cieszy się, iż pierwsze mecze rozegra z Legią i Lechem wielu ludzi pukało się w czoło, a tymczasem ani w Warszawie ani w Poznaniu "niebiescy" nie przegrali...
Uznałem, że dobrze jest zmierzyć się na początek z silnymi rywalami, bo nie mieliśmy w tych potyczkach nic do stracenia. Zwłaszcza mecz z Legią był dla nas cenny, bo w Pucharze Polski graliśmy bez takich obciążeń psychicznych i mogłem dzięki temu lepiej poznać drużynę.

Nie tylko poznać, ale i odmienić, bo chorzowianie w obu tych spotkaniach grali zdecydowanie lepiej, a przede wszystkim skuteczniej niż wcześniej.
Chciałem, żeby moi zawodnicy znów uwierzyli we własne siły, bo przecież oni potrafią grać w piłkę. Cieszę się z dobrych wyników i z tego, że humory wszystkim w drużynie dopisują. Atmosfera się poprawiła, choć oczywiście wiem, że do osiągnięcia naszych celów jeszcze daleka droga i nikt nie podaruje nam utrzymania się w ekstraklasie, a Legia nie odda bez walki szansy na grę w finale Pucharu Polski, ale jesteśmy na dobrej drodze, żeby zrealizować oba te zadania.

Aby tak się stało Ruch musi odczarować Stadion Śląski, na którym w tym roku nie zdobył jeszcze w lidze nawet punktu.
To nie jest kwestia stadionu, ale gry drużyny. Z nią jest coraz lepiej, więc mam nadzieję, że w ekstraklasie odczarujemy Śląski już w niedzielnym meczu z Piastem Gliwice, a wcześniej, bo już w czwartek, cieszyć się będziemy w Chorzowie z awansu do finału Pucharu Polski.

W odstępie niespełna trzech dni czekają Ruch dwa ciężkie spotkania, a tymczasem kadra drużyny coraz bardziej się kurczy.
Rzeczywiście mamy trochę kłopotów z kartkami i kontuzjami. Do końca sezonu nie zagra już Marcin Zając. Z urazami kolan zmagają się Maciej Sadlok i Artur Sobiech, ale mam nadzieję, że jakoś zdołają dojść do siebie. Przez tydzień pauzować będzie Krzysztof Nykiel, ale Martin Fabusz powinien być gotowy do gry z Legią, a już na pewno wróci do drużyny na mecz z Piastem. Za kartki w PP pauzuje Wojtek Grzyb, a w lidze z tego powodu wypadnie nam Pavol Balaz. Absencji jest sporo, ale jakoś trzeba będzie to wszystko na nowo poukładać.

Liczy pan ile punktów musi zdobyć Ruch, żeby się utrzymać w gronie najlepszych?

Naprawdę nie prowadzę takich rachunków. Owszem, słyszę, że trzeba mieć tych "oczek" 32 lub 33, ale przede wszystkim skupiam się na grze drużyny. Jak będziemy wygrywać, to będzie dobrze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie