Trudna sytuacja ROW-u. Nie tylko w tabeli II ligi

Patryk Trybulec
W ubiegłym sezonie piłkarze ROW-u grali o awans do I ligi, teraz są jednym z kandydatów do spadku
W ubiegłym sezonie piłkarze ROW-u grali o awans do I ligi, teraz są jednym z kandydatów do spadku Maciej Gapiński
ROW 1964 Rybnik przegrał szósty raz w tym sezonie i jeszcze wygodniej rozgościł się w strefie spadkowej. Do tego klubowa kasa jest pusta.

Zaledwie kilka miesięcy temu piłkarze z Rybnika, wówczas jeszcze jako Energetyk ROW, który sezon wcześniej spadł z pierwszej ligi, walczyli o powrót na zaplecze ekstraklasy. Brakło naprawdę niewiele. Szansę, nawet na grę w barażu, stracili jednak w ostatniej kolejce, gdy przegrali z Legionovią Legionowo (0:2), a skorzystali na tym Raków Częstochowa i Rozwój Katowice. Ostatecznie drużna prowadzona przez trenera Marcina Prasoła zakończyła zmagania na piątym miejscu, a szósty był zespół Błękitnych Stargard Szczeciński. Dziś, na półmetku rundy jesiennej nowego sezonu, oba zespoły również sąsiadują w tabeli - z tą różnicą, że ROW 1964 Rybnik jest przedostatni, a Błękitni zamykają drugoligową stawkę.

W miniony weekend podopieczni trenera Dietmara Brehmera ponieśli szóstą porażkę w tym sezonie i znowu dali sobie strzelić trzy gole. Tym razem komplet punktów z ul. Gliwickiej wywiózł Radomiak Radom.

- Muszę przyznać, że po tym spotkaniu nie poszedłem nawet do szatni. Powodem nie była nawet kolejna porażka, ale głupi sposób w jaki zawodnicy otrzymywali żółte kartki i w konsekwencji musieliśmy kończyć mecz w dziesiątkę. Widać, że głowy niektórych nie są jeszcze dostatecznie wystudzone - denerwuje się nowy prezes ROW Rybnik, Henryk Frystacki. - Nasza drużyna nie jest słaba personalnie. Problem jednak w tym, że bez formy są zawodnicy, którzy nie zawodzili nawet w pierwszej lidze. Niestety taka już jest piłka - nieprzewidywalna - dodaje sternik rybniczan, który 14 września przejął schedę po Grzegorzu Janiku.

W Rybniku zapewniają, że fatalnej gry piłkarzy posadą nie przypłaci trener Dietmar Brehmer. Z resztą działacze obok miejsca w tabeli zajmowanego przez ROW, mają zdecydowanie poważniejszy problem. Przypomnijmy, że wspomniany Janik po 12 latach zrezygnował z prowadzeniu klubu, bo miasto drastycznie zmniejszyło dotacje.

- W skali roku nasz budżet zmalał o 500 tys. złotych. Sytuacja jest bardzo trudna i jeśli miasto nam nie pomoże, będziemy musieli wycofać drużynę z rozgrywek - zdradza prezes Frystacki.

W poprawie klimatu wokół rybnickiej piłki nie pomagają fani ROW-u, którzy podczas ostatniego meczu z Radomiakiem złamali prawo. W drugiej połowie spotkania w sektorze kibiców drużyny gospodarzy rozpostarta została bowiem wielkoformatowa flaga - tzw. „sektorówka” - pod którą zamaskowane osoby odpaliły 14 rac świetlnych. Nie obyło się bez zatrzymań przez policję, a teraz klub musi liczyć się z decyzją o zamknięciu stadionu.

- Mamy informację, że komisja ligi nie nałoży kary na klub, bo race nie były nigdzie rzucane i nie było niebezpieczeństwa. Policja ma jednak inne zdanie, bo złamane zostało prawo. To głębszy problem, który powinien zostać rozwiązany - podkreśla Frystacki.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł
już widza jak wszyscy robią nagonka na kibiców ROWu, że to przez te race, że dobrze bo to sami kibolu.
Ludzie... jest tyle miast gdzie na mecze piłki chodzą i kibole i całe rodziny z dziećmi. To że na naszą piłke chodzi głównie sektor IV świadczy o tym że tylko oni pozostali wierni i jako tako na nich bazuje kibicowska strona klubu.
Klub został rozpiepszony przez głupote władz, po cholere tam tyle ludzi zatrudnionych?
najwiekszy sponsor daje 14k
moim zdaniem miasto może pomóc, ale nie utrzymywać tak rozwinięty klub.
za obecna sytuacje winni są wyłącznie rządzący ROWem Rybnik.
h
hanys
panie Frystacki jak nie mają formy to jest wina trenera do dla czego ten pan jeszcze pracuje w Rybniku
Dodaj ogłoszenie