Trzy baseny dla Katowic. W każdym basen pływacki, rekreacyjny, hala sportowa i... [WIZUALIZACJE]

Justyna Przybytek - Pawlik
Justyna Przybytek - Pawlik
Trzy baseny dla Katowic: basen przy Hallera w Szopienicach
Trzy baseny dla Katowic: basen przy Hallera w Szopienicach UM Katowice
Udostępnij:
Katowiccy urzędnicy zaprezentowali wizualizacje trzech krytych pływalni, które powstaną w Ligocie, Szopienicach oraz Brynowie. Każda z nich będzie na bazie projektu pływalni w Lublinie zmodyfikowanego dla trzech katowickich lokalizacji. Wizualnie będą podobne, za to mają się różnić funkcjami. Łącznie ich budowa pochłonie ponad 92 mln zł, ruszy w przyszłym roku i potrwa do 24 miesięcy.

Kryte pływalnie w Katowicach to alternatywa wobec parku wodnego, którego budowę planowano w stolicy aglomeracji w ostatnich latach. Aquapark miał powstać w rejonie ulicy Kościuszki. Inwestycję planowano realizować w partnerstwie publiczno - prywatnym. Ostatecznie decyzję, że zamiast kosztownego w budowie i utrzymaniu parku wodnego w Katowicach powstaną mniejsze obiekty podjął jeszcze w 2015 roku Marcin Krupa.

Baseny w Brynowie przy ulicy Kościuszki (w miejscu gdzie zimą była ślizgawka pod chmurką), w Ligocie na terenie nieczynnego kompleksu basenów w Zadolu oraz w Szopienicach (w rejonie ulicy Halerra i Konnej, naprzeciw domu kultury) powstaną na wzór pływalni w Lublinie, który zaprojektowała łódzka Pracownia Projektowa PION Andrzeja Kusztelaka. Przetarg na wybór gotowego projektu, na podstawie którego powstaną katowickie obiekty, został rozstrzygnięty jeszcze w lutym tego roku, kilka tygodni później miasto podpisało z projektantem umowę na adaptację projektu dla lokalizacji w trzech dzielnicach. Projekty budowlano-wykonawcze na bazie zatwierdzonych koncepcji zostały złożone w katowickim magistracie w listopadzie.

Baseny będą wizualnie bardzo podobne, różnić mają się natomiast funkcjami. Każdy z nich będzie parterowym, podpiwniczonym budynkiem. W części basenowej - w każdym z obiektów - będzie basen 6-torowy długi na 25 metrów i szeroki na 16 metrów ze stalową niecką głęboką na około 2 metry oraz strefa rekracyjno – pływacka z brodzikiem dla dzieci i basenem do nauki pływalnia (głębokim na ok. 80 cm), a także częścią rekreacyjną z masażami wodnymi, gejzerami, grzybkiem wodnym, ławeczką powietrzną, jacuzzi, brodzikiem dla najmłodszych dzieci. W każdej z pływalni przy basenie będzie także długa na 80 metrów, częściowo zewnętrzna, zjeżdżalnia. Przy basenach będą działały sauny: turecka oraz dwie fińskie.
W budynkach pływalni będzie też część sportowa, oddzielona od tej basenowej. Tu będą się znajdowały siłownia, sala fitness oraz hala sportowa. Ale nie wszędzie. W Zadolu w miejsce siłowni i sali fitness powstaną pomieszczenia dla zespołu gabinetów rehabilitacji. Także w tym obiekcie przy Wczasowej, będzie możliwość wyjścia z części basenowej na zewnętrzną plażę przy budynku. Z kolei na pływalni przy ulicy Kościuszki hala sportowa będzie dedykowana dla gimnastyki sportowej.

W ramach budowy trzech pływalni, miasto zleci także zagospodarowanie terenów wokół nich. Powstaną parkingi – w Brynowie 186 miejsc, 4 dla autokarów, w Ligocie 94 miejsca, 2 dla autokarów, w Szopienicach 95 miejsca, dwa dla autokarów – stojaki dla rowerów, chodniki, drogi dojazdowe, wykonany zostanie też monitoring obiektów.

Łącznie budowa trzech pływalni ma kosztować ponad 92 mln zł. Przetarg na wybór wykonawcy miasto chce ogłosić jeszcze w grudniu, a umowę na wykonawstwo podpisać w kwietniu. - Skłaniamy się ku temu, aby ogłosić przetarg na jednego wykonawcę. Sprawdzamy, czy jest taka możliwość prawna - mówił Marcin Krupa, prezydent Katowic. Budowa wszystkich trzech basenów ma potrwać od 22 do 24 miesięcy, a to znaczy że będę gotowe dopiero w 2019 roku.

Jak dodawał prezydent, Krupa miasto nie zamierza oddawać pływalni w zarząd prywatnym firmom. - Myślę, że jednostka miejska będzie w stanie zarządzać tymi obiektami na zasadach rynkowych i z korzyścią dla mieszkańców – mówił. Zastrzegł, że niekoniecznie baseny dostanie pod opiekę katowicki MOSiR. Utrzymanie każdego z basenów ma kosztować około 200 tys. zł miesięcznie. Wejściówki na pływalnie mają być w atrakcyjnych dla katowiczan cenach. - Chcemy, aby było to tak zbilansowane, aby mieszkańców było stać na wyjście na basen - deklarował Krupa.

Pandemia sprzyja robotyzacji

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2016-12-01T21:12:13 01:00, a:

Kolejny artkul byle jak napisany. Nigdy basen nie mial byc i nigdy nie bedzie w szopienicach tylko na BUROWCU!!!

Zgadza się na Burowcu i to w bliskim sąsiedztwie zakładu przetwórstwa ołowiu ''Baterpol"S.A.samo zdrowie , kto wydał taką decyzję powinien dostać nagrodę.

W
Wioletta
W miejscu starego kąpieliska Bugla zagraniczna firma chciała wybudować czterogwiazdkowy hotel i kompleks basenów za ponad 500 mln zł. Wszystko miało być gotowe przed Euro 2012. Nic z tego. Plan storpedował prezydent Katowic Piotr Uszok.
Niemiecka spółka Planungsbüro Kott chciała gruntownie przebudować katowickie kąpielisko Bugla, które powstało jeszcze przed II wojną światową i lata świetności ma już za sobą. Na inwestycję o roboczej nazwie Termy-Bugla planowała wydać 136 mln euro.
Kąpielisko jest w fatalnym stanie. Kilka lat temu rozebrano 10-metrową wieżę do skoków. Z atrakcji zostały tylko boiska, kort tenisowy, stół do ping-ponga i miejsce do grillowania. Niemiecka firma chciała to zmienić. Planowała postawić czterogwiazdkowy hotel z salami konferencyjnymi i całoroczny park wodny. Hitem miał być też specjalny basen do nurkowania o głębokości 20 metrów z imitacjami raf koralowych. Poza tym sauny, jacuzzi i gabinety masażu. Latem mieszkańcy Śląska mogliby się kąpać na sztucznej lagunie otoczonej plażami. Gdyby komuś znudziły się kąpiele, to mógłby także pograć w kręgle czy pójść na dyskotekę. Całości miał dopełniać basen olimpijski z trybunami dla 3,5 tys. widzów. Pracę miało tu znaleźć prawie 500 osób.
M
Mirek
To z czasów USZOKA.................Przypomnijmy: budowę basenu planuje się w Katowicach od ponad 10 lat.
Po trwającej kilka miesięcy analizie w 2011 roku urzędnicy zaakceptowali ofertę firmy Berndorf Baderbau z Jaworza, która budowała m.in. termy w Bukowinie Tatrzańskiej i w Mszczonowie.

- Nie park wodny, a park rekreacji wodnej. Nie będzie hotelu, ale wysoka jakość i dużo... leżaków - obiecywał wówczas prezes spółki Berndorf Baderbau.

Grunt między ul. Ceglaną, Zgrzebnioka i Kościuszki jest miejski. Jakub Jarząbek przyznaje, że teraz możliwe są takie scenariusze: albo ponowne żmudne szukanie kolejnego inwestora i jednak umowa PPP, albo budowa mniejszego basenu.

To kolejna "wtopa" z parkiem wodnym w stolicy aglomeracji.
Marzenie o nim zaczęło się w 2001 r. Jak donosił wówczas nasz redakcyjny kolega: na stadionie Startu w Muchowcu, obok lotniska, rozpoczęła się rozbiórka tego, co zostało ze zrujnowanego obiektu sportowego, pod przyszłą inwestycję.

Rok 2003: Przedstawiciel spółki Aqua Park - właściciel działki przy Francuskiej - zapowiada, że w 2005 katowiczanie będą pływać przy Francuskiej w krytym basenie o wymiarach olimpijskich.

W 2008 roku władze miasta zorganizowały forum informacyjne dla potencjalnych inwestorów, zainteresowanych budową parku wodnego w Katowicach.

Rok 2010: podczas debaty kandydatów na prezydenta miasta Piotr Uszok chwalił się Buglą, kąpieliskiem w Dolinie Trzech Stawów i zadeklarował, że jeśli inwestorzy zawiodą, miasto samo wybuduje aquapark.
a
a
Kolejny artkul byle jak napisany. Nigdy basen nie mial byc i nigdy nie bedzie w szopienicach tylko na BUROWCU!!!
Dodaj ogłoszenie