Trzy punkty do celu

Tomasz Kuczyński
W jesiennym meczu w Gdyni, piłkarze Arki i Polonii momentami nie panowali nad nerwami. Dziś emocje też są gwarantowane
W jesiennym meczu w Gdyni, piłkarze Arki i Polonii momentami nie panowali nad nerwami. Dziś emocje też są gwarantowane FOT. TOMASZ BOŁT
Polonia Bytom - Arka Gdynia, piątek, godzina 20

W ostatnich dniach wszyscy obliczają, jaka zdobycz puktowa powinna wystarczyć do utrzymania się w piłkarskiej ekstraklasie. Magiczna cyfra to 32. Jeśli dziś "niebiesko-czerwoni" pokonają Arkę, praktycznie zapewnią sobie ligowy byt! W pozostanie bytomian w elicie musi wierzyć duńska firma "Hummel", która już podpisała trzyletnią umowę z Polonią na dostarczanie sportowych strojów drużynie od następnego sezonu.

- Wiem, jak ważny to dla nas mecz, dlatego żałuję, że nie mogę w nim zagrać - kręci głową Grzegorz Podstawek, który w jesiennym spotkaniu tych drużyn strzelił w Gdyni dwa gole, a Polonia wygrała 3:1. - Dobrze pamiętam tamten mecz, dlatego tak bardzo chciałem wybiec na boisko w piątek. Trenowałem od początku tygodnia, jednak czasami jeszcze odczuwam ból mięśnia nogi, na przykład przy oddawaniu strzału. Nie jestem zdrowy na sto procent, więc nie ma co blokować miejsca w składzie komuś, kto może walczyć na całego. A w tym meczu trzeba będzie dosłownie wyszarpać wygraną - dodaje "Podstaw".

Bytomianie mieli zaplanowany wczorajszy trening na głównej płycie stadionu przy Olimpijskiej na godzinę 19.00, potem planowali zaszyć się na krótkim zgrupowaniu. Do meczowej kadry wrócił Jerzy Brzęczek. Trener Jurij Szatałow był w środę wieczorem pod wrażeniem gry obronnej Chelsea w meczu Ligi Mistrzów z Barceloną i znając jego metody, będzie chciał przeszczepić coś od najlepszych drużyn na bytomski grunt.
- Uwzględniając proporcje, musimy zagrać jak Barcelona. Nie ma co rzucać się na rywala, trzeba zagrać rozważnie, no i strzelić co najmniej jedną bramkę - mówi Szatałow.

Rywale Polonii wyruszyli autokarem w kierunku Śląska w czwartkowy ranek, nocleg mieli zaplanowany w Chorzowie. Trener Marek Chojnacki włączył do kadry gdyńską młodzież - Marcina Budzińskiego, Wojciecha Wilczyńskiego i Piotra Robakowskiego. Cała trójka zdaje właśnie maturę. Terminy egzaminów spowodowały, że Budziński i Robakowski dołączą do drużyny... samolotem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie