Trzynasty redyk nie był pechowy

Jacek Drost
Około 300 owiec zostało wypędzonych na hale podczas 13. już wiosennego redyku w Korbielowie na Żywiecczyźnie.

- Trzynasty redyk nie był pechowy. Wprawdzie rano padał deszcz i martwiłem się, jak będzie dalej, ale później się rozpogodziło. Ten redyk był jednym z najbardziej udanych - stwierdził Władysław Mizia, wójt Jeleśni.

Za czasów PRL-u w gminie gospodarze wypasali nawet 6 tysięcy owiec. Teraz jest ich 2,2 tys. Po latach zapaści, dzięki prowadzonemu przez Śląski Urząd Marszałkowski w Katowicach programowi Owca Plus, owczarstwo w Beskidach powoli się odradza.

Zwyczaj wypędzania owiec na hale - tradycyjnie już prowadzony przez bacę Stanisława Majewskiego - obejrzało w sobotę kilkaset osób.

Przyjechali nawet gospodarze spod Częstochowy. Są zainteresowani wypasem owiec, bo w Jurze program Owca Plus również jest realizowany.

Bacowie pokazali turystom m.in. obrzęd mieszania owiec i ich liczenia. Później można było skosztować wyrobów z mleka owczego i posłuchać regionalnych kapel.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie