Ucieka złoto bielskim siatkarkom

Leszek Jaźwiecki
Ataki siatkarek Muszyny były skuteczniejsze
Ataki siatkarek Muszyny były skuteczniejsze Fot. Jacek Drost
Aluprof Bielsko-Biała - Muszynianka Muszyna 2:3 (21:25, 23:25, 25:22, 26:16, 9:15).

W drugim meczu finałowym PlusLigi Kobiet siatkarki BKS Aluprof przegrały ponownie z broniącą mistrzowskiego tytułu Muszynianką 2:3 i przed następnymi meczami w Muszynie znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Podopieczne Igora Prielożnego jeśli poważnie myślą o złotym medalu nie mogą sobie już pozwolić na porażkę.

Poniedziałkowy mecz przypominał pierwsze spotkanie tych zespołów. Początek należał do Muszynianki, potem BKS odrabiał starty i wszystko decydowało się w tie-breaku. Niestety, dwukrotnie bielszczanki nie wytrzymały tej próby nerwów i musiały uznać wyższość rywalek.

- Jesteśmy fachurami piątych setów - cieszyła się po pierwszym meczu Dorota Pykosz. - Niejednokrotnie w tym sezonie pokazałyśmy, że potrafimy wyjść obronną ręką z trudnych sytuacji.

Po pierwszym meczu trener Prielożny miał nad czym myśleć. Jego zespół, który przeszedł jak burza przez rundę zasadniczą, gromił rywalki w pierwszych meczach play off, w decydującym momencie nie wytrzymał presji. W porównaniu z pierwszym meczem w podstawowej szóstce wyszła tym razem Katarzyna Gajgał zamiast Joanny Studziennej. wydawało się, że ten manewr zaskoczy rywalki. BKS prowadził 7:4, ale potem i dalej, tym było gorzej. Zrobiło się nerwowo w szeregach bielskiego zespołu, choć szkoleniowiec cierpliwie tłumaczył swoim zawodniczkom jak mają grać. Na parkiecie nie było tego widać.

Po dwóch setach BKS przegrywał 0:2 i wydawało, że już jest po meczu. Tymczasem siatkarki ze stolicy Podbeskidzia zdołały jeszcze się podnieść z kolan i doprowadziły do remisu.

Piąty set rozpoczął się po myśli bielskiego zespoły, który objął prowadzenie 4:1. Nic nie wskazywało, że tak trudno wypracowana przewaga szybko zacznie topnieć. Wróciły stare grzechy: błędy w przyjęciu, słaba zagrywka i jakaś dziwna bojaźń przed skończeniem ataków.

Po drugiej stronie odmieniona drużyna z Muszyny konsekwentnie realizowała swój cel. Po dwóch meczach, gra się do trzech, wciąż aktualne mistrzynie Polski mają realne szanse na obronę tytułu. Bielszczanki będą teraz musiały wspiąć się na szczyty swoich umiejętności, jeśli nadal myślą o złocie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie