Ultimate X-Men Marka Millara to jeden z najlepszych originów o mutantach

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Egmont
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pod koniec października na polskim rynku ukazał się komiks "Ultimate X-Men" ze scenariuszem Marka Millara. - To kolejny origin o mutantach nie wnoszący nic do nowego do uniwersum Marvela - pomyślałem. Na szczęście lektura tomu szybko zrewidowała moje poglądu. "Ultimate X-Men" to bowiem jeden z najlepszych originów o mutantach, jakie czytałem i chyba jeden z najlepszych w uniwersum Marvela.

"Ultimate X-Men" Marka Millara, który ukazał się w Polsce w październiku 2020 roku, to jedna z najciekawszych historii o mutantach. Dla fanów X-Men to wręcz pozycja obowiązkowa. Tworząc kolejny origin i przedstawiając w nich historię powstania grupy lub bohatera, autorzy stają przez nie lada wyznaniem - muszą zdefiniować postacie na nowo, nie powielając przy tym wcześniejszych pomysłów.

I Millarowi udało się to znakomicie. Co prawda grupa ma inny skład o pierwotnych X-Menów, ale trzon jest doskonale znany fanom mutantów. Są Cyclops, Storm, Marvel Girl, Beast, Ice Man i Wolverine, a po dwóch stronach barykady stają Profesor Xavier i Magneto.

Każda z tych postaci została jednak zdefiniowana na nowo. Millar korzysta z pierwowzorów, ale modyfikuje je w szczegółach. W efekcie mamy prawdziwych X-Menów, do których przywykliśmy, chociaż poszczególni bohaterowie mają nieco inne korzenie. Co jednak najważniejsze - ich historie są prawdopodobne i bardzo ciekawe.

Pierwszy tom "Ultimate X-Men" składa się z dwóch 6-zeszytowych historii: "Ludzie przyszłości" oraz "Powrót do broni X". Obydwie mają świetny scenariusz, ale w pierwszej akcja budowana jest stopniowo i powoli się rozkręca. Z czasem jednak galopuje niczym najlepszy wierzchowiec. Każdy kolejny rozdział czyta się z większą przyjemnością.

Na dodatek "Ultimate X-Men" to nie tylko świetna historia, ale równie dobre rysunki autorstwa Adama i Andy'ego Kubertów. Widać, że obydwaj znają się na swoim fachu, a niektóre kadry zapierają dech w piersiach. Czytając komiks ma się wrażenie, że spogląda się na poszczególne kadry filmu.

"Ultimate X-Men" miało być jedną z najciekawszych pozycji Marvela na polskim rynku jesienią 2020 roku i na pewno wywiązało się ze swojej roli. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na drugi tom.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

Wywiad z Pauliną Gałązką o "Dziewczynach z Dubaju" i "Furiozie"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie