Upadłość, czyli bubel

Beata Sypuła
Raz na 10 lat można "oczyścić" się z długów. To szansa dla oszustów
Raz na 10 lat można "oczyścić" się z długów. To szansa dla oszustów fot. 123rf
Od wczoraj każdy, kto nie ze swej winy narobił długów - będzie mógł upaść. Jeśli nie starczy jego mienia na spłatę wierzycieli, sąd umorzy resztę należności.

W kryzysowych czasach to znacznie pogorszy kondycję wielu przedsiębiorstw i prywatnych osób, które trafiły na niewypłacalnego dłużnika. Ustawa o upadłości konsumenckiej niesie też wiele zagrożeń nowych. Bankrut nie będzie niemal w żaden sposób pilnowany, by nie popadł z powrotem w kłopoty finansowe. Upadłość konsumencka to także furtka dla oszustów.

Teoretycznie upadłość może ogłosić ten, który wpadł w spiralę nieszczęść: bezrobocia nie z własnej winy, ciężkiej choroby, pożaru, ograbienia... Z tej szansy wyeliminowano osoby, które w finansowe tarapaty popadły wskutek własnej lekkomyślności czy skłonności do hazardu. Powód do upadłości raz na dziesięć lat musi być zatem poważny. Kto się o niej dowie? Niemal nikt.

- O upadłości konsumenta sąd informuje "przez ogłoszenie w budynku sądowym oraz zamieszczenie w co najmniej jednym dzienniku o zasięgu ogólnopolskim" - cytuje ustawę Andrzej Kulik, rzecznik Krajowego Rejestru Długów. - Firmie zainteresowanej uniknięciem klientów, którzy mimo zakazu będą chcieli skorzystać z jej usług, nie pozostaje zatem nic innego, niż zbierać wycinki prasowe z sądowymi obwieszczeniami i skrupulatnie sprawdzać w nich nazwiska klientów.

Patrycja Kotyś, która pracuje w punkcie obsługi klienta i zajmuje się sprzedażą ratalną sprzętu agd w jednym ze śląskich hipermarketów, łapie się za głowę.

- Jak mamy zweryfikować, czy potencjalny klient nie znajduje się w stanie upadłości? Nie ma na to szans. Do tej pory bank, bo to on kredytuje zakup, sprawdzał klienta w należącym do banków Biurze Informacji Kredytowej lub w jednym z istniejących trzech biur informacji gospodarczej. Jeśli go tam nie było, to oznaczało, że można mu sprzedać sprzęt - mówi Kotyś.
Uważa ona, że teraz wydłuży się procedura sprzedaży, skoro bank będzie musiał przewertować setki ogłoszeń. Instytut Globalizacji wyliczał, iż niewypłacalnych jest kilka tysięcy osób, dotkniętych przypadkami losowymi. Natomiast Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową podaje, że tylko w bankach nadmiernie zadłużonych jest około 290 tysięcy osób. Z III edycji Kompleksowego Raportu o Długach, przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów, wynika, że ponad połowa zaległych zobowiązań Polaków - czyli 12,1 mld zł - należy się bankom. Mamy także długi u fiskusa (32,4 proc. zaległości), gmin (13,9 proc.), bo nie płacimy czynszów. Rekordzista winny jest spółdzielni mieszkaniowej 167.680,38 zł! W całym kraju zaległości czynszowe to 1,85 mld zł. Dlatego sprawdzenie potencjalnego klienta musi potrwać dłużej. Było proste wyjście.

Trzy Biura Informacji Gospodarczej istniejące w Polsce deklarowały, że przyjmą do swych rejestrów upadłych dłużników za darmo. Niestety - posłowie nie przyjęli takiego rozwiązania.

- Nie wykorzysta się nowoczesnych technologii BIG-ów, które gromadzą dane o dłużnikach - ubolewa Andrzej Roter, dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych. - To może tworzyć podwyższone ryzyko udzielania kredytu handlowego czy finansowego, szczególnie najmniej osobom zamożnym.

Inny problem mogą stworzyć osoby, które nie mają majątku pokrywającego dług albo go skutecznie ukryły. Mogą traktować upadłość konsumencką jako sposób na wygodne pozbycie się raz na jakiś czas długów.

- Nowe przepisy umożliwiają ogłaszanie upadłości raz na 10 lat, a nie raz w życiu, jak przewidywał wcześniejszy projekt. To niewątpliwy mankament ustawy - uważa Andrzej Kulik, rzecznik KRD.
Sama upadłość konsumencka, co do zasady, jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Jednak ma kilka furtek, z których mogą skorzystać oszuści. Kto bowiem zaręczy, że sąd i syndyk skutecznie dopilnują, by oddał cały majątek, a potem już się nie zadłużył, dopóki nie spłaci poprzednich zobowiązań? Ponieważ w naszym kraju ścigani wyrokiem sądu potrafią pieniędzy nie oddawać i niestraszny im komornik - ustawa może się okazać kolejnym dowodem na naiwność ustawodawcy.

Nowe składki ZUS dla firm

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie