Codziennie na Szpitalny Oddział Ratunkowy Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka trafia od 80 do 100 młodych pacjentów. Większość tych przypadków można zaliczyć do dwóch grup, które stanowią urazy oraz odwodnienie. Lekarze są zdania, że przy odrobinie chęci i dobrej woli, większości dzieci można by zaoszczędzić bólu i wizyty w szpitalu. Wystarczy jedynie bardziej uważać.

Wypadek w okolicach Bielska-Białej, gdzie samochodowy podnośnik zerwał dziecku skórę z głowy, uraz chłopaka na katowickim boisku czy też upadek z drugiego piętra 13-latki z Bytomia – to tylko kilka z głośnych zdarzeń, z którymi w ostatnich dniach musieli się zmierzyć lekarze oddziału ratunkowego GCZD. Jednak jak mówi dr Barbara Kunsdorf-Bochnia, szefowa Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w GCZD, każdego dnia na SOR trafia kilkudziesięciu pacjentów z różnymi rodzajami urazów. Wielu z tych zdarzeń można było uniknąć.

- Brak kasków i ochraniaczy podczas jazdy rowerem czy na rolkach, zły nadzór nad małymi dziećmi bawiącymi się na dworze, dostęp maluchów do niebezpiecznych narzędzi, urządzeń oraz substancji żrących czy baterii ukrytych w zabawkach – to błędy i niedopatrzenia rodziców, których konsekwencje odczuwają dzieci. Zdarza się niestety, że przez całe życie – mówi dr Barbara Kunsdorf-Bochnia.

Lekarze oraz ratownicy medyczni apelują do rodziców o rozsądek w czasie wakacyjnych wyjazdów. Przypominają również, że w przypadku małych dzieci bardzo ważne jest przewożenie ich w odpowiednio zabezpieczonym foteliku. Nic nie zastąpi jednak zdrowego rozsądku i to nim należy się kierować. Nie można go tracić nawet w pobliżu domu, ponieważ huśtawki, karuzele, a zwłaszcza modne ostatnimi czasy trampoliny to miejsca, w których łatwo o stłuczenia, skręcenia stawów, a nawet złamania kości.

Dzieciom w czasie wakacji zagrażają nie tylko urazy, ale również odwodnienie. Do GCZD trafiają dzieci osłabione, z gorączką, co prawie zawsze jest powodem odwodnienia. Do innych jego objawów należy apatia, nadmierne pobudzenie, płacz, bóle brzucha lub wymioty. U małych dzieci oznaką odwodnienia może być zapadnięte ciemiączko.

- Prawie wszyscy podają dzieciom za mało napojów. Zamiast niegazowanej wody serwują soki i słodzone napoje, często gazowane lub sztucznie barwione. A nawet jeśli podadzą dzieciom wodę, to później nie kontrolują czy dziecko ją wypije - wylicza błędy rodziców dr Barbara Kunsdorf-Bochnia.

Aby uniknąć odwodnienia wśród dzieci należy przede wszystkim pamiętać o podawaniu im odpowiednich napojów i zakładaniu nakrycia głowy w czasie słonecznych dni.

Lekarze Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka apelują o odpowiedzialność i rozsądek w czasie wakacji. – Nie chodzi o to, by dzieci spędzały wakacje zamknięte w czterech ścianach. Raczej o profilaktykę. W przypadku starszych dzieci warto porozmawiać o tym, jak spędzają wolny czas i czego powinny unikać. Młodsze dzieci miejmy zawsze na oku. Bez względu na wiek dzieci, dbajmy by podczas zabawy były właściwie ubrane i nawodnione - podsumowuje dr Barbara Kunsdorf-Bochnia.

Pamiętajmy, że dzieci najczęściej nie są świadome następstw własnych działań, dlatego to rodzice są odpowiedzialni za zapobieganie ich ewentualnym urazom i to ich zdrowy rozsądek może okazać się kluczowy dla zdrowia dziecka.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień