Uwaga! TVN: 24-latka miała udar, lekarze w Bytomiu wypuścili ją do domu

Uwaga! TVNZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
W Polsce, co 8 minut ktoś ma udar. Ratunkiem w takich sytuacjach jest szybka diagnoza i natychmiastowe rozpoczęcie leczenia. Niestety, pani Marzena, matka dwójki dzieci, nie miała szczęścia, ratownicy i lekarze w Bytomiu nie zdiagnozowali udaru pomimo ewidentnych jego objawów.

Udar niedokrwienny jest wynikiem zablokowania tętnicy przez skrzep i odcięcia dopływu krwi do części mózgu. Może doprowadzić do paraliżu lub śmierci. Najważniejsze przy podejrzeniu udaru jest szybkie wykonanie tomografii komputerowej.

Objawy udaru

Marzena Mojecka ma dwójkę dzieci. 24-latka, z objawami udaru została przewieziona karetką do szpitala. Lekarze nie wykryli udaru i wkrótce wypuścili ją do domu.

Dwa tygodnie później, prywatnie wykonała tomografię komputerową. Choć potwierdziło się, że jest to udar, to na skuteczne leczenie było już za późno. Pani Marzena jest dziś niepełnosprawna i nie może normalnie funkcjonować. W wyniku uszkodzenia mózgu ma trwale zaburzenia pamięci i mowy.

Zobaczcie zdjęcia:

- Córka przyszła do kuchni, była ubrudzona wymiocinami. Wykąpałam ją i zadzwoniłam po pogotowie. Próbowałam z nią rozmawiać, ale ona mówiła tylko „nie umiem” – wspomina Wioletta Skrzypiec, teściowa pani Marzeny.

- Słyszałam tę rozmowę z pogotowiem. Mama Marzeny powiedziała, że córka nie umie mówić i wymiotowała – dodaje Beata Mojecka.

Ratownicy wpisali do karty zaburzenia mowy, napisali też, że pacjentka boi się i słyszy glosy. Nie wpisali, że wymiotowała, choć jest to ważna informacja wskazująca na uszkodzenie mózgu. Pracownicy pogotowia nie stwierdzili też zaburzeń neurotycznych i zawieźli ją do szpitala z rozpoznaniem zaburzeń zachowania.

- Zakładając, że może to być coś innego niż udar... nie pyta się pacjenta, czy słyszy głosy, tylko, czy coś widzi, czego ja nie widzę, czy słyszy coś, czego ja nie słyszę. Trzeba to skonkretyzować – wskazuje dr Marzena Pelc-Dymon, psychiatra z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

- Były zaburzenia mowy, a one świadczą o ryzyku udaru mózgowego. Nie dołożono prawdopodobnie głębszej analizy stanu klinicznego. Jest tam oddział udarowy, na pewno mieli rezonans, tomografię, szkoda, że to nie zostało zrobione – mówi prof. Krzysztof Bilelecki, chirurg ogólny i onkologiczny.

„Omamy wzrokowe i słuchowe”

Przy zaburzeniach mowy lekarze specjaliści powinni wykonać pogłębione badanie neurologiczne. Psychiatra w przypadku pani Marzeny wpisał enigmatycznie: „Omamy wzrokowe i słuchowe”. Napisał też: „Zbadałem chorą”, choć w dokumentacji nie ma opisu wskazującego jak przebiegło to badanie. Ponadto zlecił badania laboratoryjne na obecność narkotyków i alkoholu.

- W przypadku narkotyków nie byłoby zaburzenia mowy. A nawet, jeśli by było, to towarzyszyłaby temu agresja i pobudzenie – mówi dr Marzena Pelc-Dymon.

Dlaczego w szpitalu nie wykryto udaru?

- Objawy pacjentki, a także informacja, którą otrzymał lekarz izby przyjęć z pogotowia ratunkowego, a także wywiad nie wskazywały na to, żeby pacjentka przechodziła udar. Zaburzenia mowy są wynikiem wielu jednostek chorobowych na przykład nadużycia leków uspokajających. W tym przypadku postępuje się tak, jak postąpił lekarz izby przyjęć, czyli wzywa się psychiatrę. Pacjent, który trafia pod wpływem leków jest pacjentem pobudzonym, u którego badanie tomografem komputerowym jest niemożliwe – twierdzi Iwona Wronka, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu.

Nie przegapcie

Nie było błędu lekarskiego?

Nie ma żadnego dowodu na to, że pacjentka była pobudzona, nie wiemy też, skąd informacja o przedawkowaniu leków uspokajających. Nie ma takiego zapisu w karcie pogotowia. W czasie przyjęcia pacjentki lekarz nie wiedział nic o tym, że brała uspokajający suplement diety, bo ojciec pokazał medykowi opakowanie z tabletkami, gdy ten wypisywał pacjentkę ze szpitala i wypełniał kartę informacyjną.

- Chodzi o suplement diety, który nie jest na receptę. To nie jest lek, który spowodowałby jakiekolwiek zagrożenie. Zjedzenie takich tabletek, w jednym czasie mogłoby spowodować problemy z układem pokarmowym – mówi dr Marzena Pelc-Dymon.

Rodzina złożyła doniesienie do izby lekarskiej i prokuratury. Chciała, by sąd lekarski ustalił, kto jest odpowiedzialny za ich zdaniem niewykrycie udaru. Tym bardziej, że tego dnia badali panią Marzenę kolejno ratownicy, lekarz na izbie przyjęć i lekarz psychiatra.

Dyrekcja szpitala i rzecznik odpowiedzialności zawodowej zakończyli postępowanie i nie dopatrzyli się błędu. Oparli się na wyjaśnieniach lekarza. Lek, który jest suplementem diety miał wywołać u kobiety psychozę i zaburzenia mowy.

Szpital fakt, że lekarz nie zlecił wykonania tomografii komputerowej głowy, wykorzystuje do obrony. Nie ma badania, nie ma dowodu na to, że kobieta tego dnia przeszła udar.

Dlaczego nie wzięto pod uwagę, że kobieta przestała mówić w dzień, kiedy trafiła do szpitala? Wiemy też, że nie miała psychozy, nie była pod wpływem narkotyków, nie przedawkowała leków uspokajających.

KLIKNIJ W ZDJĘCIE I URUCHOM REPORTAŻ "CHŁOPCY W TYM WIELKIM POWSTANIU"


Zobaczcie koniecznie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

6

noob

G
Gość

Zawsze najprościej zrobić z pacjenta narkomana i wysłać do psychiatry. Najprostszy i najtańszy sposób pozbycia się problemu, ale tylko pozornie. Takie osoby trzeba konsekwentnie pociągnąć do odpowiedzialności. Nie może być w społeczeństwie przyzwolenia na takie zachowania.

G
Gość

Moja mama zmarla w tym szpitalu rok temu,zostala przywieziona i wprowadzona w spiaczke bo peknieciu tetniaka,przy pierwszej wizycie zostalam poinformowana,ze mamy stan jest dobry,mama reagowala na moj glos,ruszala powiekami i sciskala mi reke,po paru dniach mieli ja wybudzac,poprosilam o tomografie,na drugi dzien dowiedzialam sie ze mamy mozg umiera.Mam bardzo zle wspomnienia zwiazane z tym szpitalem,nikomu nie zycze by tam trafil

G
Gość

No, mojego tatę też w Bytomiu lekarze ząłtwili. Z byłej nicnej opieki na Chrzanowskiego. Pani doktor w nocy się nie chciało ruszyć tyłka z kanapy, żeby zbadać pacjenta. Następnego dnia rano zmarł, A górniczy, permanentne odsyłanie z izby przyjęć, cewnika nie chcieli założyć, mimo, że były wskazania. Dopiero w Chorzowie założyli. Mają to w nosie wszystko.

G
Gość
1 września, 15:25, Tomasz Cymander.:

Każdy w Bytomiu ( i nie tylko ) wie że były szpital ,,górniczy,, , to najgorszy szpital w mieście a może i w całym województwie. Śląskim. Mój Ojciec zmarł w tym szpitalu parę lat temu ( w niedzielę na wieczór ) . NIKT z tego zasranego ,, PSEUDO SZPITALA ,, do nas nie zadzwonił i w żaden inny sposób nie powiadomił - mając w posiadaniu wszystkie dane adresowane wraz z numerem telefonu!!! W poniedziałek ( następny dzień po feralnej niedzieli ) moja Mama poszła SAMA do owego ,,pseudo szpitala,, na odwiedziny do swojego męża. Po poinformowaniu mojej Mamy że dzień wcześniej zmarł jej mąż , omal sama nie dostała zawału. Moi rodzice przeżyli wspólnie 54 lata!!! Gdybyśmy dowiedzieliśmy się - wraz z rodzeństwem - że zmarł Ojciec to NIGDY nie pozwoliliśmy Mamie SAMEJ pójść do ,, pseudo szpitala ,, w takiej sytuacji !!!!. Takie zdarzenia w ,,pseudo szpitalu,, nie są niczym nowym. Służby nadzorujące są tak samo ,,kompetentne i profesjonalne ,, jak personel z ,, pseudo szpitala ,, , dlatego taka PATOLOGIA będzie kwitnąć na całego. Cały ,, pseudo personel ,, z ,, pseudo szpitala,, mając odrobinę honoru sam podał by się do dymisji - ale do tego jest potrzebne to COŚ , w tym przypadku kawałek przyzwoitości. Narzekania pacjentów i tak nic nie pomogą bo SZUMOWINY i KANALIE z ,, patologicznego szpitala ,, nie poczuwają się do odpowiedzialności , tak jak w/w artykule . Po prostu ,, personel patologicznego szpitala,, to w większości zwyczaczajne NIEUKI i CHAMY. A CHAMY do inna historia z tego samego szpitala ale nie chce mi się rozpisywać tej historii. Imię i nazwisko prawdziwe i chetnie spotkam się z osobami z ,,pseudo szpitala ,, , prokuratury a finalnie w sądzie aby opowiedzieć wszystkie historie z ,, patologicznego szpitala ,, włącznie z datami i danymi pacjentów. Pozdrawiam wszystkich którzy przeszli przez podobne perypetie związane z ,,patologicznym szpitalem ,, - byłym ,, górniczym,, a ,, pseudo personel,, z ,,pseudo szpitala, żeby w razie potrzeby medycznej byli tak samo ,,pieszczotliwie,, potraktowani jak traktują pacjentów i ich najbliższych.

To trzeba było zgłosić pseudopretensje a nie wypisywać tych banialuków

G
Gość

Szpital potocznie zwany Górniczym już wdrożył odpowiednie procedury. Polegają one na wprowadzeniu kategorycznego zakazu "filmowania i nagrywania na oddziałach". Z dokumentacja medyczną wszystkie szpitale w Polsce sobie od dawna "radzą". Znaczy się - "RODO" ...

G
Gość
31 sierpnia, 15:28, niestety_bytomianin:

Niestety bytomscy lekarze "specjalizują się" w błędnych diagnozach udaru. Najlepiej wyedukowany pacjent nic nie wskóra przy niekompetencji lekarzy pogotowia i lekarzy neurologii którzy bagatelizują sprawę. Może należy wprowadzić coroczne sprawdzanie podstawowych wiadomości dla służby zdrowia? Moja rodzina boryka się z konsekwencjami tej indolencji bytomskich lekarzy 5-ty rok...

I to cała prawdą o tym szpitalu tu zgnizdzli się koniowaly a nie lekarze i

M
Malgosia

Ale zaraz chwilunka, biedna kobieta ale skoro nie umie mówić nic zrobić ale smartfona trzyma ,odszykowanna odpowiada na pytania coś tu nie tak

T
Tomasz Cymander.

Każdy w Bytomiu ( i nie tylko ) wie że były szpital ,,górniczy,, , to najgorszy szpital w mieście a może i w całym województwie. Śląskim. Mój Ojciec zmarł w tym szpitalu parę lat temu ( w niedzielę na wieczór ) . NIKT z tego zasranego ,, PSEUDO SZPITALA ,, do nas nie zadzwonił i w żaden inny sposób nie powiadomił - mając w posiadaniu wszystkie dane adresowane wraz z numerem telefonu!!! W poniedziałek ( następny dzień po feralnej niedzieli ) moja Mama poszła SAMA do owego ,,pseudo szpitala,, na odwiedziny do swojego męża. Po poinformowaniu mojej Mamy że dzień wcześniej zmarł jej mąż , omal sama nie dostała zawału. Moi rodzice przeżyli wspólnie 54 lata!!! Gdybyśmy dowiedzieliśmy się - wraz z rodzeństwem - że zmarł Ojciec to NIGDY nie pozwoliliśmy Mamie SAMEJ pójść do ,, pseudo szpitala ,, w takiej sytuacji !!!!. Takie zdarzenia w ,,pseudo szpitalu,, nie są niczym nowym. Służby nadzorujące są tak samo ,,kompetentne i profesjonalne ,, jak personel z ,, pseudo szpitala ,, , dlatego taka PATOLOGIA będzie kwitnąć na całego. Cały ,, pseudo personel ,, z ,, pseudo szpitala,, mając odrobinę honoru sam podał by się do dymisji - ale do tego jest potrzebne to COŚ , w tym przypadku kawałek przyzwoitości. Narzekania pacjentów i tak nic nie pomogą bo SZUMOWINY i KANALIE z ,, patologicznego szpitala ,, nie poczuwają się do odpowiedzialności , tak jak w/w artykule . Po prostu ,, personel patologicznego szpitala,, to w większości zwyczaczajne NIEUKI i CHAMY. A CHAMY do inna historia z tego samego szpitala ale nie chce mi się rozpisywać tej historii. Imię i nazwisko prawdziwe i chetnie spotkam się z osobami z ,,pseudo szpitala ,, , prokuratury a finalnie w sądzie aby opowiedzieć wszystkie historie z ,, patologicznego szpitala ,, włącznie z datami i danymi pacjentów. Pozdrawiam wszystkich którzy przeszli przez podobne perypetie związane z ,,patologicznym szpitalem ,, - byłym ,, górniczym,, a ,, pseudo personel,, z ,,pseudo szpitala, żeby w razie potrzeby medycznej byli tak samo ,,pieszczotliwie,, potraktowani jak traktują pacjentów i ich najbliższych.

G
Gość

chyba większość mieszkańców wie, że "górniczy" to umieralnia

G
Gość
31 sierpnia, 15:28, niestety_bytomianin:

Niestety bytomscy lekarze "specjalizują się" w błędnych diagnozach udaru. Najlepiej wyedukowany pacjent nic nie wskóra przy niekompetencji lekarzy pogotowia i lekarzy neurologii którzy bagatelizują sprawę. Może należy wprowadzić coroczne sprawdzanie podstawowych wiadomości dla służby zdrowia? Moja rodzina boryka się z konsekwencjami tej indolencji bytomskich lekarzy 5-ty rok...

Zaraz jak widziałam że to szpital Górniczy to wiedziałam że cos się wydarzyło poważnego mam same złe wspomnienia z tym szpitalem tam powinni zmienić wszystkich lekarzy oraz przeprowadzić kontrole

B
Bytomianka

Krzywdzą ludzi skurwiele , są bezkarni na dodatek .

G
Gość

Jak to w Bytomiu nigdy nic nie wiedzą

K
Konwojent
31 sierpnia, 17:03, Patriota:

Znowu "biała mafia" daje o sobie znać, kolejna "kasta". Przy okazji pozdrawiam "lekarkę" z pogotowia w Siemianowicach Śl., która wyrzuciła mnie chociaż miałem 40 stopni gorączki, bo jej się nie chciało.... tak jest w tym kraju, lekarze to ............................ (sami wiecie), ale "koperta" wciąż jest mile widziana....

100% racji! Dodam do tego permanentne łamanie prawa przez PKO BP i jej ubeckie struktury d/s bezpieczeństwa!!!

G
Gość
31 sierpnia, 15:28, niestety_bytomianin:

Niestety bytomscy lekarze "specjalizują się" w błędnych diagnozach udaru. Najlepiej wyedukowany pacjent nic nie wskóra przy niekompetencji lekarzy pogotowia i lekarzy neurologii którzy bagatelizują sprawę. Może należy wprowadzić coroczne sprawdzanie podstawowych wiadomości dla służby zdrowia? Moja rodzina boryka się z konsekwencjami tej indolencji bytomskich lekarzy 5-ty rok...

Tę panią badał psychiatra na okoliczność słyszenia głosów.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3