Uwolnić charytatywne SMS-y od haraczu VAT

Beata Sypuła
morguefile.com
Gdyby charytatywnie słane SMS-y były wolne od podatku VAT, ofiary zawalenia się chorzowskiej hali MTK mogłyby dostać o 22 proc. pomocy więcej, a to dałoby prawie 1,5 mln złotych!

Dlatego organizacje dobro czynne skrzyknęły się pod wspólnym szyldem: Charytatywny SMS bez VAT. Do akcji przystąpiło już 20 największych polskich organizacji pozarządowych, a do dyrektorów Izb Skarbowych w Warszawie, Katowicach i Bydgoszczy trafiły wnioski o wydanie indywidualnej interpretacji przepisów podatkowych. Na hasło hala odpowiedzieliśmy w 2006 r. sercem. Wysyłaliśmy nie tylko przekazy pieniężne na adres PCK i Caritas, ale też SMS-y. Operatorzy odnotowali wówczas rekordowy odzew rodaków. Na specjalnie uruchomiony numer komórkowy wysłaliśmy SMS-y za 5 mln zł, jako szybki wyraz współczucia. Z kolei 200 tys. zł na ofiary zebrała Telekomunikacja Polska - był to wpływ z telefonów stacjonarnych także na specjalnie uruchomiony numer.

Operatorzy z własnej, nieprzymuszonej woli dokładali drugie tyle, ile wyniosła zebrana kwota. Wiedzieli bowiem, że od każdego SMS-a daninę od naszej dobroczynności weźmie fiskus tytułem 22 proc. VAT.

- Organizator zbiórki, który chce uzyskać zwolnienie dobroczynnego SMS z VAT, musi sam każdorazowo wystąpić do ministra finansów o zwolnienie z tego podatku - tłumaczy Maria Piskier, rzeczniczka Telekomunikacji Polskiej. - Dlatego także w tym roku, kiedy na prośbę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy organizowaliśmy akcję esemesową, Jurek Owsiak zabiegał o zwolnienie jej z podatku. Uzyskał taką zgodę.

Jednak hojność ministra finansów nie jest codziennym zjawiskiem, dlatego zazwyczaj każdy charytatywny SMS jest obciążony 22-procentowym podatkiem VAT przekazywanym fiskusowi. Jeżeli wysyłamy dobroczynną wiadomość wartą 5 zł, to do obdarowanej organizacji trafia niecałe 4 zł, natomiast 1,10 zł naszej darowizny (VAT) zasila budżet państwa.

Członkowie koalicji Charytatywny SMS bez VAT chcą to zmienić. Wspierają ich w tym doradcy podatkowi z firmy PricewaterhouseCoopers w ramach programu usług "pro publico bono". Wysłali wnioski do Izb Skarbowych w Warszawie, Katowicach i Bydgoszczy.

- Dyrektorzy izb odpowiedzieli w imieniu ministra finansów, że fundacje nie spełniają wymogów formalnych i nie mogą otrzymać interpretacji przepisów podatkowych. Wnieśliśmy zażalenie - mówi Katarzyna Czarnecka-Żochowska z PricewaterhouseCoopers.Fiskus ma na odpowiedź dwa miesiące i twardy orzech do zgryzienia. Tylko w 2008 r. na rzecz największych organizacji Polacy przekazali 22,4 mln zł, z czego fiskus zabrał ponad 4 mln zł. Będzie miał z naszych dobroczynnych akcji coraz więcej pieniędzy, bo przybywa telefonów komórkowych i wysyłanych przez nie charytatywnych SMS-ów. O ile w 2002 roku z metody tej skorzystało 4 proc. darczyńców, to w 2007 r. już 26,3 proc.

Koalicjanci w akcji Charytatywny SMS bez VAT utworzyli także swoją specjalną stronę internetową www.smsbezvat.pl, na której internauci mogą swoimi podpisami poprzeć ich inicjatywę.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie