V Zagłębiowski Okrągły Stół dla Czystego Powietrza. Eksperci i samorządowcy rozmawiali o smogu

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (29 zdjęć)
Jak pozbyć się smogu? Na to i wiele innych pytań dyskutowano podczas V Zagłębiowskiego Okrągłego Stołu dla Czystego Powietrza. We wtorek, 15 czerwca, w Zagłębiowskiej Mediatece w Sosnowcu odbyła się konferencja zorganizowana przez Zagłębiowski Alarm Smogowy. Eksperci opowiadali o działaniach, które trzeba podjąć, by pozbyć się szkodliwego smogowego problemu. Zorganizowano także panel prezydencki, na którym rozmawiano o działaniach podejmowanych w miastach, a także potrzebach wsparcia w walce o czyste powietrze.

Miasta Zagłębia walczą ze smogiem. Pomoże im nowe narzędzie - Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków

W Zagłębiowskiej Mediatece w Sosnowcu rozmawiano o smogu. To ważny problem, który dotyczy nas wszystkich. Każdy z nas oddycha zanieczyszczonym powietrzem i może przyczynić się do tego, by żyło nam się lepiej. O poprawę warunków powietrza w Zagłębiu Dąbrowskim walczy Zagłębiowski Alarm Smogowy, który zorganizował V Zagłębiowski Okrągły Stół dla Czystego Powietrza. Konferencja odbyła się we wtorek, 15 czerwca, i była podzielona na dwie części. W pierwszej można było wysłuchać prelekcji od zaproszonych gości. W drugiej odbył się panel z udziałem włodarzy zagłębiowskich miast.

Pierwszą prelekcję poprowadził Andrzej Gula z Polskiego Alarmu Smogowego, który opowiedział o Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Podkreślał, że tylko ustawy antysmogowe mogą pomóc nam w walce ze smogiem. Obecnie w Polsce jest aż 3-4 mln kopciuchów. Już 1 lipca rusza narzędzie CEEB. Polacy będą mieli obowiązek rejestracji swoich źródeł ogrzewania. Potrwa to od 1 lipca 2021 do 30 czerwca 2022 roku. Co oznacza, że mamy rok, by się zarejestrować.

- Przez wiele lat w Polsce mieliśmy tylko dane statystyczne dotyczące niskiej emisji. Cały proces zarządzania jej likwidacją, czyli usuwaniem tych starych urządzeń niespełniających standardów emisyjnych, jest po prostu nieefektywny. Patrząc na urządzenia, mamy w Polsce skansen. Działają kotły na węgiel, drewno, to jest praktycznie poza kontrolą. Prawo budowlane nie przewiduje okresowej kontroli urządzenia - mówił Andrzej Gula.

Dzięki temu narzędziu będzie można łatwiej zarządzać procesem wymian kotłów, łatwiej będzie przeprowadzać kontrole i wskazywać miejsca, w których kopciuchy działają nielegalnie. To także możliwość pomocy, gdyż dane będą mogły być przekazywane do MOPSu czy GOPSu.

O tym, ile udało się już zrobić w Sosnowcu, by poprawić jakość powietrza w mieście opowiedziała Anna Dębiec z Urzędu Miasta w Sosnowcu. Największą popularnością cieszy się program dofinansowania wymiany różnych źródeł ciepła. Nie ma w nim żadnych ograniczeń, więc sosnowiczanie z ochotą zawierają takie umowy. Co roku udaje się zlikwidować kilkaset starych pieców.

Zainteresowaniem cieszy się także program Czyste Powietrze, punkt w UM wystartował od 1 lutego. Póki co złożono 90 wniosków, ale jedynie 7 z nich kwalifikuje się do podwyższonego dofinansowania (otrzymane zaświadczenie z MOPSu do większego dofinansowanie). Sukcesem okazał się także SmogoBus, który jeździł po najbardziej zanieczyszczonych dzielnicach Sosnowca, a urzędnicy wyjaśniali i doradzali, jak złożyć wniosek o dofinansowanie na wymianę pieca. Najmniejszym zainteresowaniem cieszy się program Stop Smog, a to dlatego, że skierowany jest do najuboższych. Miasto powinno znaleźć 30 osób, żeby ruszyć z programem, ale obecnie jest ich ledwo kilkanaście.

Agnieszka Fitrzyk z Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach wskazywała na działania, które podejmuje się i trzeba podjąć w województwie śląskim, by jakość powietrza uległa poprawie. W 2020 roku udało się zlikwidować aż 25 tys. 975 kopciuchów. Urząd Marszałkowski szacuje, że jest ich jeszcze około 350 tysięcy. W samej aglomeracji górnośląskiej, w której w skład wchodzi m.in. Sosnowiec czy Dąbrowa Górnicza wymieniono 9253 kotłów.

O zeroemisyjnych systemach grzewczych opowiadał Krzysztof Olszak ze Stowarzyszenia Polska Rada Fotowoltaiki. Zachęcał do używania pomp ciepła jako najlepszego systemu i informował o tym, jak działa. Pompa ciepła typu powietrze-woda wykorzystuje ciepło otaczającego nas powietrza i powinna działać co najmniej 30 lat. Najwięcej zanieczyszczeń powietrza pochodzi właśnie z domostw, to aż około 52 proc. zanieczyszczeń. Zachęcał, by inwestować w fotowoltaikę. Ostatnim prelegentem był Mariusz Wasik, który przedstawił sposoby finansowania, które realizuje i wspiera Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Zobacz zdjęcia

Debata prezydencka. Władze miasta o walce ze smogiem w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Będzinie i Czeladzi

W drugiej części konferencji odbyła się debata z udziałem przedstawicieli miast. Wzięli w niej udział Arkadiusz Chęciński - prezydent Sosnowca, Wojciech Kędzia - zastępca prezydenta Dąbrowy Górniczej, Aneta Witkowska-Złocka - wiceprezydent Będzina, Małgorzata Skiba - naczelnik wydziału rozwoju miasta i funduszy zewnętrznych UM Czeladź oraz Henryk Borczyk - wiceprzewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Debatę prowadziła Anna Dziedzic, dziennikarka i szefowa oddziału Zagłębie Dziennika Zachodniego.

Przedstawiciele miast zgodnie stwierdzili, że nie zauważyli, żeby przez pandemię koronawirusa powietrze w naszym regionie było czystsze.

- Myślę, że badania pokazują, że nie wiele się zmieniło. W pierwszych miesiącach w ubiegłym roku, gdy wszyscy wszystkiego się wystraszyliśmy i nie wychodziliśmy z domów, mogło nam się wydawać, że jest czyściej, bo nie było może tyle kurzu. Ludzie mieli jednak problem z dostępem do urzędów i firm. Te najważniejsze działania wymiany pieców, termomodernizacyjne czy inwestycyjne trwały dłużej - zaznaczył Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowiec.

W Dąbrowie Górniczej wymienia się średnio 400 kopciuchów rocznie. Pandemiczny rok 2020 nie wpłynął na ilość wniosków. Wiceprzewodniczący miasta podkreślał też, że średnie zanieczyszczenie pyłami PM10 w Dąbrowie jest coraz mniejsze i widać stopniową poprawę jakości powietrza.

Wkrótce uruchomiana zostanie Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków. Dzięki niej miasta będą mogły w końcu policzyć, ile starych pieców znajduje się na ich terenie.

- Baza, która powstanie jest bardzo cennym narzędziem, które będziemy wykorzystywać. Umożliwi nam ona dalsze skuteczne działanie. Bez tego nie wiemy, z jaką skalą mamy do czynienia. W tym momencie znamy część danych dzięki indywidualnym rozmowom, kontrolom, znamy dane z zasobu komunalnego, wiemy też, ile osób korzysta z programów do wymiany pieców. Tymi liczbami się posiłkujemy. Wiemy, że problem jest spory. Dzięki tej bazie będziemy mogli zaplanować długofalowe działania - mówiła Aneta Witkowska-Złocka, wiceprezydent Będzina.

Czeladź również musi opierać się na szacunkach. Według orientacyjnych danych jest tutaj aż 4 tysiące starych kotłów do wymiany. Miasto próbowało podjąć się inwentaryzacji, ale stan epidemii to utrudnił. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia wspomaga miasta różnymi działaniami.

Nie przeocz

- Najważniejsze są chęci. Nasze kompetencje pokazujemy choćby w programie ograniczenia niskiej emisji, który wspólnie z gminami realizujemy już od kilku lat. Poruszamy wspólnie kwestie przedsięwzięć termomodernizacyjnych czy inwestujemy w źródła fotowoltaiczne. Robimy to wspólnie. Teraz mamy większe kompetencje w walce ze smogiem. Do dziś 16 gmin złożyło akces do metropolii o wspólne działania. Póki co to 500 budynków jednorodzinnych, a przeznaczamy na ich termomodernizacje 30 mln zł - powiedział Henryk Borczyk, wiceprzewodniczący GZM.

Arkadiusz Chęciński krytykował program Stop Smog. Ma on pomóc najuboższym. Choć był już nowelizowany, to nadal dużo osób nie może do niego przystąpić, bo nie spełniają kryterium.

- Ten program nie nadaje się do realizacji w dużym mieście. Kryteria dochodowe i inne zapisy, choćby brak możliwości sprzedaży nieruchomości w ciągu 5 lat, to uniemożliwiają. Żyjemy w szybko zmieniającym się świecie. Trudno jest ryzykować, bo nie wiemy, co się z nami stanie i w jakim stanie będziemy. Ponadto, kto z najniższą krajową myśli o termomodernizacji czy wymianie źródła ciepła? Te osoby myślą, jak przeżyć od jednego miesiąca do drugiego, a poza tym obawiają się, że będą mieli potem większe rachunki np. za gaz, co nie jest do końca zgodne z prawdą - twierdził Arkadiusz Chęciński.

Ustawa antysmogowa zakłada, że w województwie śląskim kotły starsze niż 10-letnie mają zniknąć do końca roku. Gminy będą musiały tego dopilnować. Nie wiadomo jednak, jak przeprowadzać kontrole, jakie nakładać kary. Gminy nie wiedzą jeszcze jak to będzie wyglądać, bo ustawę przegłosował Sejmik Województwa Śląskiego.

- Nie za bardzo to sobie wyobrażam. Pandemia wprowadziła zakaz kontaktu, utrudnienie wejścia na posesje. To będzie bardzo trudna sprawa. Mam nadzieję, że w przyszłym roku te starsze piece zostaną zlikwidowane. Do tej pory brakuje aktów prawnych. Mamy pewien plan, który powstał m.in. dzięki informacjom zebranych od straży miejskiej - powiedział wiceprezydent Dąbrowy Górniczej.

Arkadiusz Chęciński podkreślał, że w miastach będzie z tym łatwiej, bo funkcjonują straże miejskie. Problem będą miały mniejsze miejscowości, w których ich nie ma. Nie wiadomo będzie, kogo wysłać do kontroli. W Polsce miała pojawić się specjalna instytucja kontrolna, ale skończyło się na zapowiedziach.

Zobacz koniecznie

- Myślę, że na mieszkańców bardziej będą działały zachęty, niż straszenie karami. Świadomość społeczeństwa rośnie, co roku zwiększa się liczba wniosków o dofinansowanie wymiany pieca. Widzimy, że mieszkańcy chcą się dostosować do obowiązujących zasad. My powinniśmy ułatwić formalności. Ważne są też kwestie finansowe. Często ciężko jest mieszkańcom wydać własne pieniądze i czekać na refundację. Gdyby tutaj pojawiłyby się jakieś regulacje np. o niskoprocentowym kredycie lub nieoprocentowanym wsparciu, to pomoc byłaby łatwiej dostępna i bardziej atrakcyjna - podkreślała Aneta Witkowska-Złocka.

W zagłębiowskich miastach na szeroką skalę działają różne akcje promujące ekologię i walkę ze smogiem. Odbywają się spotkania, kształci się młode pokolenie, urzędnicy wyjaśniają procedury na różnych wydarzeniach miejskich. Władze miast podkreślały, że przekazywanie różnych działań do samorządów sprawi, że będzie łatwiej dotrzeć do mieszkańców. Miasta współpracują ze sobą. GZM podkreśla, że smog nie ma granic i jest problemem wszystkich, a nie konkretnego miasta. Metropolia chce uświadamiać, że potrzebne są wspólne działania i wspólna odpowiedzialność.

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie