W Cieszynie będą darmowe projekcje filmów

Monika Pacukiewicz
Cieszyńskie Kino na Granicy  rozrasta się. W tym roku potrwa sześć dni
Cieszyńskie Kino na Granicy rozrasta się. W tym roku potrwa sześć dni Fot. Łukasz Klimaniec
W tym roku na widzów cieszyńskiego przeglądu Kino na Granicy czeka niespodzianka - po raz pierwszy filmy będą wyświetlane przez Olzę. To będzie pierwsza w historii Cieszyna, Śląska i kto wie czy nie świata, projekcja przez rzekę.

Dwie projekcje będą się odbywać przez Olzę, tuż koło mostu Przyjaźni. Na brzegu zmieści się kilkaset osób. - Teren jest tak ukształtowany, że oczywiste było, że widownia będzie po stronie czeskiej, a ekran po stronie polskiej - wyjaśnia Maciej Gil, dyrektor programowy przeglądu.

Po raz pierwszy nad Olzą usiądziemy 1 maja o godz. 21. Wtedy zobaczymy słowacki film z 2007 r. MUZYKA. To historia z przełomu lat 70. i 80. o saksofoniście Martinie Jenucu i jego kapeli. Drugi film, STRÓŻ NR 47 z 2008 roku, nawiązuje do klasycznego czeskiego motywu - przygód kolejarza. Bohaterem jest Josef Douša, stróż na kolei. Pewnego dnia ratuje przed skokiem pod pociąg młodego mężczyznę. Ten zaś zakochuje się w żonie Doušy. Jakie z tego wynikną dalsze komplikacje, przekonamy się 2 maja.

- Projekcje będą darmowe, więc wybraliśmy filmy, które spodobają się jak najszerszej publiczności - mówi Barbara Szymańska, jedna z organizatorek przeglądu.

Cieszyńskie Kino na Granicy rozrasta się. W tym roku potrwa sześć dni

- Nic nie wiedziałem o tych projekcjach. Ale to z pewnością będą ciekawostki - Jan Matuszek, zastępca burmistrza Cieszyna, zapewnia, że nad Olzę na filmy pójdzie, i to nie z obowiązku, ale dla przyjemności. Pewnie nie on jeden ma takie plany. Już ponad 150 osób zadeklarowało chęć kupna karnetów pozwalających na wejście na wszystkie imprezy przeglądu - filmy, koncerty, spotkania z artystami.

A będzie tego sporo. Samych filmów będzie ponad 80. Kilka retrospektyw, w tym prezentacja najmniej znanych fabularnych i animowanych ekranizacji prozy Stanisława Lema. Zobaczymy też więcej niż w poprzednich edycjach Kina na Granicy filmów węgierskich - czechofile mają wyraźną słabość do bratanków. Zresztą lada dzień na stronie www.kinonagranicy.pl pojawi się dokładny program przeglądu.
Kino na Granicy z roku na rok się rozrasta. XI edycja potrwa 6 dni (28 kwietnia - 3 maja).

Organizatorzy szacują, że filmy zgromadzą 40 tys. widzów. W zeszłym roku było ich 35 tys. Coraz większy przegląd jest jedną z ostatnich ogólnokrajowych imprez w Cieszynie. Cztery lata temu do Wrocławia przeniosła się Era Nowe Horyzonty, w tym roku do Katowic wyniósł się Festiwal Nowa Muzyka.

- Świat filmowy zwariował i są miasta, które na festiwal filmowy są w stanie wydać i dwa miliony. Ale my nie stosujemy żadnego szantażu, my z Cieszyna się nie wynosimy - mówi Jolanta Dygoś, dyrektorka Kina na Granicy. - Co roku toczymy walkę na śmierć i życie, szukamy pieniędzy w wielu miejscach. Nie chcemy obniżać poziomu, więc gdy kiedyś nie będziemy mieli pieniędzy, po prostu Kina na Granicy nie zorganizujemy .

Fot. Łukasz Klimaniec

Jolanta Dygoś, dyrektor przeglądu: Nad Olzą zmieszczą się tłumy. Oby tylko pogoda dopisała

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie