W Dąbrowie Górniczej ktoś wyrzucił setki starych, zużytych opon. Co dalej?

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Setki porzuconych opon leżą w rejonie ul. Dąbrowszczaków w Dąbrowie Górniczej Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE mat. internautów
Stos porzuconych opon, rozbite szyby samochodowe i inne odpady. Taki właśnie widok napotkają dziś kierowcy, którzy jadą ulicą Dąbrowszczaków w Dąbrowie Górniczej. Kto pozbył się nielegalnie tych wszystkich opon? Dlaczego jeszcze nikt ich nie uprzątnął?

Ktoś zamiast zutylizować zgodnie z przepisami opony postanowił pozbyć się ich w sposób omijający przepist prawa. W efekcie około 250 opon wylądowało w połowie drogi pomiędzy dzielnicami Łęka i Tucznawa, w rejonie ulicy Dąbrowszczaków. Obok ogromnego stosu leżą także roztrzaskane częściowo szyby samochodowe, worki.

Ta droga raczej nie jest nocą często wykorzystywana przez kierowców, więc jakiś nieodpowiedzialny człowiek postanowił zaryzykować i po prostu wyrzucić te wszystkie opony. Jemu się udało, ale za wywóz tego wszystkiego zapłacą teraz ze swojej kieszeni dąbrowianie. Policjanci z Komisariatu Policji w Ząbkowicach próbują obecnie znaleźć sprawców tego całego zamieszania.

- Nasze działania w tej sprawie trwają, staramy się zrobić wszystko co możliwe, by namierzyć tego, kto wyrzucił opony i inne rzeczy – informuje aspirant Bartłomiej Osmólski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.

Co zatem teraz z tym dzikimi wysypiskiem?

- Znamy sytuację, ale z usunięciem opon musimy na razie wstrzymać się do zakończenia policyjnych czynności, a te jeszcze trwają. Poza tym z racji takiego właśnie rodzaju porzuconych nielegalnie odpadów, a więc w większości opon, do ich usunięcia konieczne będzie wynajęcie specjalistycznej firmy. Ta zajmie się wówczas ich usunięciem oraz utylizacją zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – tłumaczy Bartosz Matylewicz, naczelnik Wydziału Marki Miasta w Dąbrowie Górniczej.

Nie przeocz

To już kolejne tak ogromne dzikie wysypisko w Dąbrowie Górniczej. W maju 2020 roku podobne zostało odkryte na terenie Lipówki. Tam ktoś wyrzucił całe stosy starych mebli, drzwi, elementów wyposażenia.

Wśród nich znalazły się również protokoły z posiedzenia rad pracowniczych jednej z dąbrowskich firm, które zawierały dane osobowe. Sprawą też zajęła się wtedy policja. Okazało się wtedy, że całe stosy nielegalnych opadów wyrzucone zostały nie na miejskich gruntach, ale na terenie należącym do ArcelorMittal Poland. I to właśnie ta firma zadeklarowała wówczas, że usunie stare meble, drzwi i inne śmieci.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Kto zapłaci za budowę fabryki Izery w Jaworznie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie