Obecne prawo nie określa, w jakiej maksymalnej temperaturze można pracować. Zmian chce "Solidarność". Związkowcy zwrócili się już z wnioskiem do minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej o podjęcie prac legislacyjnych w tym zakresie.

W jakiej temperaturze można pracować?

Jak alarmuje handlowa Solidarność - w obowiązującym prawie nie ma precyzyjnych regulacji dotyczących maksymalnej temperatury, w której może być wykonywana praca. Związek chce zmienić ten stan rzeczy i zwrócił się już do minister rodziny pracy i polityki społecznej o rozpoczęcie prac legislacyjnych.

- Nasi pracownicy rozładowują i ładują przesyłki do blaszanych kontenerów, które wcześniej często wiele godzin stoją na słońcu.

Jeśli na zewnątrz jest ponad 30 stopni, to proszę sobie wyobrazić, jaka temperatura panuje w środku takiej blaszanej puszki – mówi Grzegorz Cisoń przewodniczący Solidarności Pracowników Amazon Polska.

Zdaniem Alfreda Bujara, przewodniczącego Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność, praca w wysokich temperaturach jest coraz poważniejszym problemem w centrach magazynowych i dużych sklepach handlowych, stanowi zagrożenie dla zdrowia. Jak mówi - Sprawa powraca przy okazji każdej kolejnej fali upałów, a potem, gdy pogoda się zmienia, politycy i media zapominają o problemie.

Związkowcy w piśmie jakie wysłali do minister Rafalskiej, wskazują, że jedynym aktem prawnym, w którym podejmuje się próbę regulacji kwestii pracy w wysokich temperaturach panujących na zewnątrz, jest rozporządzenie ministra pracy sprzed ponad 20 lat. Od tego momentu wiele się jednak zmieniło. Skutkiem braku przepisów jest fakt, że warunki pracy w czasie upałów regulują wewnętrzne procedury pracodawców, które często nie istnieją bądź nie są respektowane.

- Dopiero w wyniku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy dowiedzieliśmy się, że w Amazonie istnieje procedura, wedle której kontener przeznaczony do załadunku lub rozładunku powinien chłodzić się przez 30 minut, zanim wejdą do niego pracownicy. Ten dokument jest dostępny wyłącznie w języku angielskim. Wcześniej o jego istnieniu nie wiedziały ani związki zawodowe, ani komisja BHP. Żaden z pracowników, których o to pytaliśmy, też nigdy tego dokumentu nie widział na oczy – mówi Grzegorz Cisoń.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień