W Katowicach i we Lwowie powstaje mural na 100-lecie Stanisława Lema. Odsłonięcie ma nastąpić 12 września podczas urodzin Katowic i Spodka

Tomasz Breguła
Tomasz Breguła
W Katowicach - Szopienicach powstaje mural poświęcony Stanisławowi Lemowi
W Katowicach - Szopienicach powstaje mural poświęcony Stanisławowi Lemowi Tomasz Breguła
Na ścianie budynku przy ul. 11 Listopada 6 w katowickiej dzielnicy Szopienice, powstaje właśnie mural dedykowany pisarzowi Stanisławowi Lemowi. Tak naprawdę, to połowa muralu, ponieważ jego drugą część wkrótce będzie można podziwiać we Lwowie. Obydwa zostaną połączone interaktywnie.

W bliskim sąsiedztwie muralu Kazimierza Kutza autorstwa Erwina Sówki powstaje właśnie mural poświęcony Stanisławowi Lemowi. Okazja jest ku temu znakomita: setne urodziny najważniejszego polskiego pisarza science fiction.

- Mało kto pamięta, że Stanisław Lem urodził się we Lwowie. Katowice i Lwów łączy jedno: są miastami kreatywnymi Unesco. Katowice w dziedzinie muzyki, Lwów - literatury. Znamy się dobrze, ale nigdy dotąd nie współpracowaliśmy. Ta rocznica była świetnym pretekstem, by to zmienić - przekonuje Łukasz Kałębasiak, zastępca dyrektora ds. programowych Miasta Ogrodów.

Mural zostanie odsłonięty 12 września, w dniu finału urodzin Katowic. Co ciekawe, w tym samym czasie 50-lecie będzie obchodzić również Spodek, czyli bez wątpienia najbardziej kosmiczny budek w Katowicach.

- Wszystko składa się idealnie. Postanowiliśmy w bardzo lemowski sposób przekroczyć granice czasu i przestrzeni, wspólnie z artystami z Ukrainy stworzyć interaktywny mural. Drugi powstaje na tzw. Stacji Lem we Lwowie. To bardzo twórcze miejsce, poświęcone naszemu pisarzowi - dodaje Łukasz Kałębasiak.

Filmy, które pokazują proces powstawania murali, zaczną pojawiać się w sieci od jutra. W procesie twórczym wykorzystywana jest technologia, którą w pewnym stopniu przewidział i opisał w swoich książkach Stanisław Lem. Obydwa miejsca dzieli 400 km i godzinna różnica czasu, ale dzięki nowoczesnym technologiom, murale będą dostępne na wyciągnięcie ręki, dla każdego.

- Zależało nam na tym, żeby stworzyć coś wyjątkowego. Wybraliśmy artystów po stronie ukraińskiej, jest to Sergiej i Witalij, z którymi połączyliśmy siły. Podczas całego procesu twórczego towarzyszy nam cytat: "Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster". To było główną inspiracją do powstania obrazów i mappingu, który niebawem będzie tu wyświetlany - mówi Megi Kopaniszyn z Kopaniszyn Studio.

Musisz to wiedzieć

Prace nad obydwoma muralami trwają już prawie 2 miesiące. Twórcy przekonują, że był to czas intensywnej i owocnej współpracy. Podchodząc do muralu w ciągu dnia i skanując umieszczony na nim kod, będzie go można "ożywić" na ekranie swojego telefonu.

- Od początku dobrze wiedzieliśmy, jak nasza praca ma wyglądać. Początkowo planowaliśmy zamknąć ją w formie koła, ale z tego zrezygnowaliśmy. To projekt konceptualny, musieliśmy połączyć nasze wizje, czasem pójść na jakiś kompromis. Megi świetnie to przekształciła. Z okrągłych form, których i tak tutaj nie brakuje, zrobiła prostokąt. To swego rodzaju portal czasowy. Można się w nim przejrzeć, jak w lustrze, a po drugiej stronie zobaczyć kolejny mural, powstający daleko od nas, we Lwowie - zaznacza Michał Kopaniszyn.

Za niespełna dwa tygodnie, 12 września, mural ożyje. Będzie go można podziwiać przy dźwiękach eksperymentalnej muzyki. Nie wiadomo jaka przyszłość czeka budynek, na którym powstaje dzieło i jak długo pozostanie w tym miejscu. Artyści zaznaczają jednak, że sztuka uliczna często bywa ulotna, a ich dzieło przetrwa mimo to, nawet jeśli tylko w przestrzeni wirtualnej.

Nie przeocz

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

@rm
Ubawilem sie, bo autorzy muralu nie zrozumieli kontekstu cytatu, ktory im przyswieca. Potraktowali go jako cos pozytywnego, a faktycznie jest on zarzutem wobec ludzkosci, ze tak naprawde wcale nie chcemy poznawac innosci, a tylko w tej innosci chcemy egoistycznie zobaczyc siebie. Ten cytat to gorzka konstatacja, a nie cos co mozna uznac za motto 😀

Troche to rozczarowujace, ze jednemu z najwiekszych polskich intelektualistow i filozofow (dla ktorego literatura SF byla w pewnym stopniu sztafazem) hold oddaje praca, ktorej przyswieca tak znaczace nieporozumienie, odwracajace o 180 stopni sens mysli Lema.

Inna sprawa jest pytanie czy autorzy murali przeczytali jakakolwiek biografie pana Stanislawa. Gdyby tak bylo mieliby swiadomosc, ze Lwow byl miejscem najwiekszej traumy jaka odcisnela pietno na calym zyciu pisarza i po II wojnie swiatowej Lem zjezdzil caly swiat, ale do Lwowa nigdy wrocil. Przypadek? Nie sadze. Nie wraca sie do miejsca kazni.
Dodaj ogłoszenie