Nasza Loteria

W niedzielę ogólnopolskie Dyktando w Katowicach

Teresa Semik
Ogólnopolski Konkurs Ortograficzny - niedziela, Centrum Kultury im. Krystyny Bochenek. Prawie 1200 chętnych z całego kraju. Mistrz Polskiej Ortografii otrzyma 30 tys. zł

Nic nie zapowiada, że podczas tegorocznego dyktanda w Katowicach będzie łatwiej niż kiedyś. Dla dorosłych tekst klasówki pisze prof. Andrzej Markowski, przewodniczący Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN, a dla dzieci - prof. Jerzy Podracki z Uniwersytetu Warszawskiego. Trzeba być nie lada śmiałkiem, by mierzyć się z tymi arcytrudnymi tekstami, wymyślonymi przez najlepszych językoznawców. Chętnych jednak nie brakuje. Do konkursu zgłosiło się prawie 1200 dorosłych i setka dzieci z całej Polski. Narodową klasówkę ortograficzną napiszą w niedzielę,12 października br.

Opanowali słownik

Krystyna Bochenek, twórczyni Ogólnopolskiego Konkursu Ortograficznego, organizowanego od 1987 r. w Katowicach, mówiła: - Tak, jak nie wypada chodzić z brudnymi paznokciami, nie można robić kardynalnych błędów, bo to wstyd. Wicemarszałek Senatu, K. Bochenek zginęła w katastrofie smoleńskiej. Jej dzieło przetrwało i nie ma w Polsce imprezy, która tak skutecznie promowałaby kulturę języka polskiego. Dotąd dyktando napisało ponad 52 tys. osób.

- Ortografia okazała się dla mnie przeciwnikiem podstępnym. Na wodzie czuję się pewniej - mówił żeglarz Mateusz Kuśnierewicz, mistrz olimpijski. Też pisał katowickie dyktando. Przez lata mierzyli się tu z ortografią goście specjalni - politycy, piosenkarze, sportowcy, samorządowcy. W ten sposób Krystyna Bochenek dodała klasówce splendoru. Celebryci pisali sprawdzian na specjalnych prawach - ich prace były objęte tajemnicą, ale znakomicie promowały ten ortograficzny show.

Tym razem gości specjalnych nie będzie, ale emocji i tak nie zabraknie. Najlepsi w konkursie opanowali przepisy i zawartość słownika ortograficznego w stopniu, który jest trudny do wyobrażenia. - Nie śmiałbym z nimi konkurować - mówił bez kompleksów prof. Walery Pisarek, przewodniczący jury.

Dariusz Godoś z Krakowa, Mistrz Polskiej Ortografii z 1994 roku mówi, że jak detektyw, który szuka mordercy i cieszy się, kiedy go złapie, tak on szuka błędu, nawet w słowniku. Został korektorem słowników PWN. Godoś to ortograficzny fenomen, ale studiował matematykę. Barbara Zagończyk z Warszawy, z wykształcenia inżynier elektronik, po wygranym Dyktandzie zmieniła zawód. Zostawiła maszyny matematyczne i zaczęła uczyć języka polskiego. Kolejny Mistrz Polskiej Ortografii, Maciej Malinowski z Krakowa, z wykształcenia magister inżynier mechanik, w wyuczonym zawodzie nie przepracował ani dnia. - Inżynierem zostałem trochę z przypadku. Wydawało mi się, że to taki porządny zawód. Dyktando zmieniło moje życie. Uświadomiłem sobie, że mam na temat ortografii sporą wiedzę, której nie wykorzystuję.

Malinowski napisał m.in. książki: "Obcy język polski", "(...) boby było lepiej", "Co z tą polszczyzną?".

Pisz dyktando z mistrzami

Choć dla wielu uczniów szkolne dyktanda to prawdziwe tortury, które potem śnią się po nocy, do narodowej klasówki przystępują ochotnicy bez strachu, za to pełni nadziei na dużą wygraną. Prócz tytułu: Mistrz Polskiej Ortografii, zwycięzca otrzyma 30 tys. zł brutto. Druga nagroda wyniesie 15 tys. zł, a trzecia - 5 tys. zł. Fundatorem nagród i głównym organizatorem jest Urząd Miasta Katowice. Z kolei Dziennik Zachodni, który od lat patronuje tej imprezie, funduje nagrodę - laptop Młodzieżowemu Mistrzowi Ortografii 2014.

Początek ortograficznych zmagań o godzinie 11.00 w Centrum Kultury im. Krystyny Bochenek. Telewizja Polonia będzie retransmitować "Dyktando 2014". o 13.50 oraz 13 października o 5.40. Telewizja Katowice pokaże przebieg konkursu w niedzielę o godzinie 18.00.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

777
ino tak Ślonsk polakofce SStrawiom swojom afiom jenteliGENcyjom.
j
jo
festiwal polskiej piosenki w opolu , dyktando polskie w katowicach ? śląska tożsamość w szufladach w polsim sejmie !
k
karlus
Debila cielmickiego - nie znasz?
Spójrz w zdżadło - to poznasz!
BEZ ODBIORU!
G
Gość
to na pewno w jamie na hałdzie zabrzańskiej i tam jest twój "Heimat" hahaha a co to za "debil cielmicki " ? - nie znam takiego
k
karlus
Przygłupie cielmicki!
Skoro NASZA Śląska flaga jest dla ciebie szmatą, to czym będzie flaga Polski dla Ślązaków?
Skoro Korfanty jest polskim idolem, to dlaczego nie wpuściliście go na pogrzeb syna, zamknęliście na Pawiaku, otruli arszenikiem, zabroniliście urzędnikom wziąć udział w pogrzebie, a następnie nie zapłaciliście do dnia dzisiejszego za pogrzeb polskiego idola? Przecież to on przyłączył bandyckim czynem zbrojnym - dokonanym na terytorium państwa Pruskiego - Śląsk, do biednej jak mysz kościelna Polski!
Przez ostatnie 1000 lat - Śląsk był pod władaniem Polski ok. 150 lat! Nigdy nie był związany z żadną tzw. macierzą - cokolwiek by to miało znaczyć!!! Piastowie Śląscy byli Niemcami.
Dlatego też powstaje pytanie: dlaczego to ja mam biegać - jak to debilu cielmicki napisałeś - z "żółto niebieską szmatą" po Katowicach? Wystarczy, że ty i twoi towarzysze z WUML-u i POP od 1922 roku latali z flagami biało czerwonymi i czerwonymi, a po 1945 z czerwonymi na których widniał sierp i młot! Wtedy to pod czerwonym sztandarem mordowaliście, gwałcili, kradli i zamykali naszych opów i starzików!
I dlaczego to ja mam biegać po Katowicach! Ani tam nie mieszkam, ani się tam nie urodziłem, ani też nie jest to mój heimat - moja mała ojczyzna?

BEZ ODBIORU!!!
G
Gość
w niedzielę po Katowicach, i protestuj że na terenie państwa śląskiego przyjezdni organizują imprezę w języku polskim którym nikt się na Górnym śląsku nie posługuje
k
karlus
... jak za komuny!
Wtedy to - obchodzono Dni Morza w Czechosłowacji, festiwal piosenki radzieckiej w Polsce, a w NRD utrwalano demokrację i wolność...
III Rzeczpospolita natomiast organizuje ogólnopolskie dyktando z języka polskiego - nie w Warszawsi, nie w Poznaniu, nie w Rzeszowie lub innym Białymstoku, tylko na Śląsku w Katowicach. Na tym samym Śląsku, który jak dotąd bezskutecznie domaga się w sejmie uznania śląskiej mniejszości etnicznej oraz zmiany statusu śląszczyzny i ustanowienia jej językiem regionalnym. O tzw, autonomii - nie wspomnę!
Czy to nie kpina z nas Ślązaków?
Parę dni temu - Gienek Kluczniok (reżyser filmów niezależnych - Byzuch, Kantpol, Tu jest fajnie, i in. ) przypomniał mi fakt, jaki miał miejsce na jednym z festiwali, na którym prezentował jeden ze swoich filmów. Po projekcji podeszli do niego inni twórcy oraz widzowie i zapytali, dlaczego w jego filmie nie było napisów? Tłumaczyli to tym, że połowy śląskich monologów nie zrozumieli!
Gienek odpowiedział im tak, wszyscy - poczynając od władz RP, poprzez posłów, senatorów i ministrów wszelkiej maści, po ostatniego samorządowca w gminie - twierdzicie, że nie ma języka śląskiego, a język jakim się posługujemy na Śląsku - to język Polski! Tak więc, skoro to język polski - to powinniście go rozumieć! Jeżeli natomiast - wy Polacy go nie rozumiecie, to znaczy, że jest to język obcy - w stosunku do języka polskiego!
Uznajcie język śląski, wtedy też będą napisy w filmie!

Coś w tym jest!

A tak na marginesie - gratuluję przyszłym zwycięzcom! I pamiętajcie uczestnicy dyktanda - w słynnym Kabarecie Dudek pewien artysta w scence kabaretowej udawał "wypuczoną" klepkę. Nie wypaczoną - tylko wypuczoną! Tłumaczył to tym, że wie co udawał ;-)
Wy nie udawajcie tylko piszcie na 6 z plusem!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni