W Operze Śląskiej trwają przygotowania do premiery opery "Napój miłosny". To jeden z najchętniej granych tytułów w teatrach na świecie

Aleksandra Szatan
Aleksandra Szatan
Zdjęcie pochodzą z prób jeszcze bez kostiumów, charakteryzacji itp. To nie są zdjęcia z próby generalnej.
Zdjęcie pochodzą z prób jeszcze bez kostiumów, charakteryzacji itp. To nie są zdjęcia z próby generalnej. arc Opery Śląskiej
Udostępnij:
- Zawsze przed premierowym pokazem jest taka ekscytacja, podniecenie i oczywiście gonitwa. Czy zdążymy, czy wszystko będzie na odpowiednio wysokim poziomie, by zadowolić widzów i melomanów - mówi Łukasz Goik, dyrektor Opery Śląskiej w Bytomiu o przygotowaniach do premiery opery "Napój miłosny". - Bardzo się cieszę, że ten tytuł został wybrany, bo chcieliśmy w repertuarze pokazać też coś wesołego, czasami z przymrużeniem oka, a jednak z przesłaniem. Tych poważnych, monumentalnych tytułów mamy sporo w repertuarze - dodał dyrektor. Premiera "Napoju miłosnego" Gaetano Donizettiego z Andrzejem Lampertem i Gabrielą Gołaszewską w rolach głównych na deskach Opery Śląskiej już w najbliższą sobotę 14 grudnia o godzinie 18.00.

W sobotę 14 grudnia o godzinie 18, na deskach Opery Śląskiej w Bytomiu, zaprezentowana zostanie premiera opery komicznej „Napój miłosny” Gaetano Donizettiego. Kierownictwo muzyczne objął Franck Chastrusse Colombier, a reżyseruje Karolina Sofulak.

- Są opery, które - mówiąc obrazowo - wołają o to, żeby je umiejscowić we współczesnym świecie, a ich przekaz wciąż jest bezpośrednio aktualny w kontekście społecznym, politycznym czy religijnym. Opera niewątpliwie zawsze była krzywym zwierciadłem, wyolbrzymionym odbiciem tego, co jest dla nas ważne, tak w ujęciu uniwersalnym, jak i w konkretnej chwili w historii, którą to magiczne lustro nam pokazuje. Są też wśród oper eskapistyczne baśnie, które potrzebują jedynie odświeżonego wdzianka, ale działają na nas najlepiej w otoczce szeroko pojętej „przeszłości” – opowieści, które zdają się zaczynać od „byli sobie kiedyś…”. Takim dziełem jest właśnie „Napój miłosny” – jedna z niewielu nadal zabawnych oper komicznych. Dla mnie jest to tytuł szczególnie atrakcyjny także ze względu na silną centralną postać kobiecą – Karolina Sofulak, reżyserka.

Gaetano Donizetti był czołowym reprezentantem twórczości operowej w stylu włoskiego bel canto. Urodził się 222 lata temu - 29 listopada 1797 w Bergamo. Jest twórcą prawie 70 oper. Światowy rozgłos zyskał w 1830 roku mediolańską premierą opery „Anna Bolena”. Do jego najpopularniejszych oper należą: powstały dwa lata później „Napój miłosny”, „Don Pasquale”, a spośród oper seria „Lukrecja Borgia”, „Maria Stuarda” oraz „Łucja z Lammermooru”.

Prapremiera „Napoju miłosnego” odbyła się w Mediolanie, w Teatro della Canobbiana, 12 maja 1832. Opera doczekała się entuzjastycznych recenzji i pozostała na afiszu przez 32 wieczory.

Premiera polska miała miejsce we Lwowie, w Teatrze Miejskim 10 marca 1838. Współcześnie tytuł ten znajduje się w czołówce najczęściej granych oper na deskach teatrów całego świata. Wśród najbardziej znanych fragmentów muzycznych wymieniana jest m.in. tenorowa aria Nemorino „Una furtiva lagrima” czy monolog Dulcamary „Udite, o rustici!”. Utwór jest jednak tak skomponowany, że praktycznie każdy fragment to prawdziwy popis muzyczny – zarówno jeśli chodzi o solistów, jak i chór, który w tej operze odgrywa wyjątkowo ważną rolę.

Na deskach Opery Śląskiej po raz pierwszy operę tę wystawiono 22 czerwca 1951 roku. Po raz drugi, 30 stycznia 1983 roku, a 27 marca 1994 wznowienie na podstawie premiery z 1983 roku.

Zobaczcie koniecznie

Ubogi, prostolinijny Nemorino, zakochany jest w pięknej Adinie. Mężczyzna ma jednak rywala w postaci przebojowego Belcore. Aby zdobyć względy ukochanej, Nemorino decyduje się skorzystać z pomocy wędrownego, sprytnego znachora Dulcamary, który obiecuje mu, że problem odwzajemnienia uczuć zniknie, dzięki pomocy tajemniczego napoju miłosnego…a może także dzięki innym, „magicznym” metodom?
W wersji, którą zobaczymy na deskach Opery Śląskiej, uważny widz z pewnością znajdzie sporo literackich i filmowych odniesień, które nie są obce współczesnemu odbiorcy kultury - m.in. inspiracje kinem Wesa Andersona, a w szczególności filmem „Grand Budapest Hotel”. Będzie hipnotyzująco – w przenośni i…dosłownie.

- "Napój miłosny" to opera o miłości i opera, w której miłość triumfuje. Biedny Nemorino wydał cały swój majątek na eliksir mając nadzieję, że to pomoże mu oczarować piękną Adinę. Jednak kiedy w końcu znajduje się w jego ramionach, to wcale nie dzięki magicznemu napojowi (który w rzeczywistości jest winem Bordeaux), ale po prostu dlatego, że zrozumiała, iż go kocha. Donizetti zadedykował tę operę wszystkim kobietom Mediolanu. Momenty bardzo poruszające, liryczne, mieszają się tutaj z komediowymi gagami. Orkiestra w perfekcyjny sposób podkreśla zarówno momenty komiczne, jak i te romantyczne - podkreśla Franck Chastrusse Colombier, kierownik muzyczny.

- „Napój miłosny” zawsze był i będzie hitem, bo jest to fantastycznie napisana opera. Są takie opery, które po prostu dobrze działają i trzeba je tylko ubrać w fajne fatałaszki. Opowiadamy historię o miłości, mam nadzieję wdzięcznie i dowcipnie. Nie chcemy stawiać niczego na głowie czy opowiadać wszystko od nowa - mówi Karolina Sofulak.

Reżyserka ciepło wypowiada się też o obsadzie spektaklu, w tym o grającym główną rolę Andrzeju Lampercie.
- Pracowałam w kilku różnych miejscach na świecie i takiego tenora jak Andrzej Lampert jeszcze nie widziałam. Pod względem inteligencji emocjonalnej i artystycznej. To wielka radość i zaszczyt z nim pracować - podkreśla Karolina Sofulak.

8 tygodni przygotowań
Prace nad opera rozpoczęły się osiem tygodni temu. We wtorek (10 grudnia) odbyła się pierwsza sceniczna próba.
- Zawsze przed premierowym pokazem jest taka ekscytacja, podniecenie i oczywiście gonitwa. Czy zdążymy, czy wszystko będzie na odpowiednio wysokim poziomie, by zadowolić widzów i melomanów. By artyści też byli pewni tego co robią na scenie - mówi Łukasz Goik, dyrektor Opery Śląskiej.
Stres i trema przed premierą jest cały czas. Osobiście bardzo się cieszę, że ten tytuł został wybrany, bo chcieliśmy w repertuarze pokazać też coś wesołego, czasami z przymrużeniem oka, a jednak z przesłaniem. Tych poważnych, monumentalnych tytułów mamy sporo w repertuarze, a „Napój miłosny” pojawił się z okazji naszego jubileuszu 75. sezonu artystycznego. Będziemy grać ten tytuł na okrągło więc spokojnie będzie można przyjść do nas do końca lutego, także w karnawale, i przekonać się jaki naprawdę jest „Napój miłosny” - dodaje.

W rolach głównych w premierowym pokazie zobaczymy Gabrielę Gołaszewską i Andrzeja Lamperta.
- „Napój miłosny” jest trochę uzależniający. To bardzo popularne dzieło na świecie w różnych operach. Mam nadzieję, że ta rola będzie towarzyszyła mi przez całe życie, bo Adina to niezwykle ciekawa postać. Adina jest wolną kobietą, która lubi się zakochiwać i bawić się życiem - opowiada Gabriela Gołaszewska.

- Śpiewałem już „Napój miłosny” w Operze Krakowskiej, ale to jest pierwsza produkcja, którą robię od początku. W ostatnim czasie jestem bardzo zajęty i musiałem niestety na raty przyjeżdżać do Bytomia, aby tę rolę zrobić. Znałem ją muzycznie, ale wejść w nią aktorsko i wkleić się w koncepcję reżysera, to jest coś nowego - mówi Andrzej Lampert, który wciela się w rolę Nemorino.
- Do tej pory w Operze Śląskiej to „Romeo i Julia” było sztuką, która ze mną się kojarzyła. Cieszyłem się z tego bardzo, zaufałem dyrektorowi, wszedłem w rolę, której trochę się obawiałem, bo Romeo to jest pewne zobowiązanie. I przede wszystkim młodość, a ja już nie jestem taki młody i trzeba było wykrzesać z siebie siły młodzieńca – dodał ze śmiechem Andrzej Lampert.
- Nemorino to zupełnie inna partia. Śmieszna już w swojej istocie. Zresztą cała ta opera jest komiczna. I to jest fajne, że nagle pokazujemy taki kontrast w porównaniu do tego co niedawno tu graliśmy. Do tego dramatu, melancholii, teraz wkracza komizm i śmiech, czyli coś bardzo dobrego na okres sylwestrowo-karnawałowy - podsumowuje tenor.

"Napój miłosny" w Operze Śląskiej: 14 grudnia o godzinie 18.00.
Pozostałe spektakle : 15, 21, 22, 29, 31 grudnia, 1, 12, 14, 30 stycznia, 2, 14, 16 lutego.

Nie przegapcie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

JBL

JBL T110BT czarny

205,48 zł104,99 zł-49%
miejsce #2

Bose

Bose Headphones 700 Czarne

1 799,00 zł1 139,00 zł-37%
miejsce #3

Jabra

Jabra Elite 75t Czarny

849,00 zł549,00 zł-35%
miejsce #4

Sony

Sony WH-1000XM3 czarny

1 399,00 zł1 099,00 zł-21%
miejsce #5

Apple

Apple AirPods Pro biały (MWP22ZM/A)

1 247,00 zł999,00 zł-20%
miejsce #6

JBL

JBL Tune 700BT Czarne

339,00 zł299,00 zł-12%
Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie