W Rudach parowóz odjeżdża z odnowionego dworca retro

Aleksander Król
Było niesamowicie! Parowóz bucha parą, gwiżdże, a ciuchcia buja. Coś fantastycznego - mówiły zachwycone dzieci
Było niesamowicie! Parowóz bucha parą, gwiżdże, a ciuchcia buja. Coś fantastycznego - mówiły zachwycone dzieci Aleksander Król
Udostępnij:
Na stacji kolejki wąskotorowej w Rudach zakończono remont dworca i sanitariatów. Władze Rybnika są zdeterminowane, by przedłużyć tor nad Morze Rybnickie

Stoi na stacji lokomotywa, od dawna w Rudach stoi i sapie, dyszy i dmucha, a teraz rusza jeszcze z odnowionego dworca! W Zabytkowej Stacji Kolejki Wąskotorowej w Rudach zakończył się właśnie wielki remont. Turyści, którzy teraz odwiedzą Rudy, będą mieli wrażenie, że cofnęli się w czasie, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Bo stylizowane na dawne elementy małej architektury dodały temu miejscu charakteru. Dworzec przypomina obiekty z pożółkłych, przedwojennych widokówek, a buchający parowóz utwierdza gości w przekonaniu, że mamy początek XX wieku.

A pomyśleć, że niedawno na dworcu w Rudach wiatr tylko hulał. Dziś turystów ciągle przybywa. - W zeszłym roku kolejką przejechało 30 tysięcy osób. A ich ilość rośnie lawinowo. Z każdym miesiącem jest o kilka tysięcy więcej. Już dzisiaj wiemy, że te parkingi, które zostały zbudowane w ramach zakończonego właśnie projektu, już nie wystarczą - mówi Jarosław Łuszcz, szef Kolejki Wąskotorowej w Rudach. Bo gości przyciągają tu też m.in. napady na pociągi uzbrojonych po zęby żołnierzy, którzy świetnie grają swoje role, czasem każąc wysiadać z ciuchci i przesiadać się do ciężarówki. W lokomotywowni uruchomiono zaś stare kino, działa też kolejowy bufet. A w Rudach nie zwalniają tempa i przygotowują kolejne atrakcje. - Będzie duża wiata biesiadna. Dużo będzie się działo. Zapewniam, że co miesiąc będzie się tu coś nowego pojawiało - mówi Łuszcz.

- Realizacja projektu, podczas którego pojawiły się też nowe parkingi i sanitariaty, pochłonęła ponad 660 tys. zł, a dofinansowanie z Unii Europejskiej wyniosło 540 tys. zł. Potrzeby są dużo większe. Trzeba zrobić m.in. dach lokomotywowni. Liczymy także na pomoc urzędu marszałkowskiego. Kolejka to nasze dziedzictwo kultury - mówi Paweł Macha, burmistrz Kuźni Raciborskiej.
Wczoraj w jednym z wagoników jechał Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, który poważnie myśli o przedłużeniu szlaku kolejki do rybnickich Stodół. - To dla nas duża szansa. Dobrym punktem wyjścia jest Rybnickie Morze. Potrzebujemy turystycznego ciągu w kierunku klasztoru w Rudach i kolejki wąskotorowej. Chcemy to oprzeć na trzech rzeczach - ścieżkach rowerowych, uruchomieniu rzeki Rudy, poprzez budowę wiat dla kajakarzy, którzy będą mogli wystartować już z miasta, z okolic Paruszowca. Wreszcie trzecim punktem jest kolej wąskotorowa. Robię wszystko, żeby znaleźć środki finansowe, które pokryłyby dołożenie tego 1,5 km odcinka brakującego toru. Jesteśmy na etapie badania własności gruntów - mówi Piotr Kuczera. Wstępnie wyliczono, że na przedłużenie toru do Stodół trzeba od 1,5 do 2 mln zł.

Kolejka jeździ codziennie oprócz poniedziałku (w tygodniu od 8 do 16, a w weekendy od 10.30 do 19). Bilet normalny na "spalinówkę" kosztuje 12 zł, a na parowóz 15 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie