W Rybniku zamykają się kolejne sklepy. Deptak opustoszał. Widok jest przerażający. Czy to przez pandemię koronawirusa?

Aleksander Król
Aleksander Król
Opustoszał rybnicki deptak. Powód? Pandemia czy niedziałająca fontanna obok bazyliki?
Opustoszał rybnicki deptak. Powód? Pandemia czy niedziałająca fontanna obok bazyliki? Aleksander Król
Udostępnij:
Wymiera rybnicki deptak. Puste witryny sklepów znajdujących się przy ul. Powstańców Śląskich oraz Sobieskiego robią przygnębiające wrażenie. Na popularnym trakcie z rynku do bazyliki naliczyliśmy już 20 zamkniętych lokali. To, co udało się zrobić w ostatnich latach – czyli małymi kroczkami ożywić to miejsce, teraz zostaje zaprzepaszczone. Co się stało? Część przedsiębiorców nie przetrwało pandemii, z powodu której z dnia na dzień na wiele tygodni stracili klientów. Ale niektórzy wskazują też inne przyczyny wymierania deptaku. - Nie działa fontanna przy bazylice, która zawsze przyciągała tłumy. Przychodziły tu całe rodziny z dziećmi, a przy okazji, po drodze odwiedzały sklepy na deptaku. Teraz nie ma po co iść w tym kierunku – mówią nam przedsiębiorcy.

Wymiera rybnicki deptak. Powód? Pandemia czy niedziałająca fontanna obok bazyliki?

Nie ma już lokalu “Ale Jajo” ani kwiaciarni Tulipan, które znajdowały się przy Placu Jana Pawła II pod bazyliką. Zniknął lokal Hurry Curry z ulicy Sobieskiego i księgarnia Sowa. Z ulicy Powstańców Śląskich zniknęło kilka odzieżowych I obuwniczych. Puste witryny sklepów znajdujących się przy rybnickim deptaku robią przygnębiające wrażenie.

Musisz to wiedzieć

Na popularnym trakcie z rynku do bazyliki naliczyliśmy już 20 zamkniętych lokali do wynajęcia. To, co udało się zrobić w ostatnich latach – czyli małymi kroczkami ożywić to miejsce, teraz zostaje zaprzepaszczone. Co się stało? Część przedsiębiorców nie przetrwało pandemii, z powodu której z dnia na dzień na wiele tygodni stracili klientów. Zostali w domach przez co w niektórych przypadkach właściciele sklepów nie mieli nawet za co opłacić czynszów.

Ale niektórzy wskazują też inne przyczyny wymierania deptaku.

- Nie działa fontanna przy bazylice, która zawsze przyciągała tłumy. Przychodziły tu całe rodziny z dziećmi, a przy okazji, po drodze odwiedzały sklepy na deptaku. Teraz nie ma po co iść w tym kierunku – mówią nam przedsiębiorcy.

Słońce wysoko nad Bazyliką Św. Antoniego, na termometrze prawie 30 kresek, ale na Placu Jana Pawła II nie ma żywej duszy. Dzieci nie pluskają się w fontannie, nikt nie siedzi pod parasolami. Pustka.

- Gdy działała fontanna ludzi było o wiele więcej. Nawet otwarliśmy z tego powodu obok drugi lokal “Ale Jajo”. Ale teraz jest zamknięty, bo klientów ubyło – mówi Dominika Podgórna z Pierogarni Przytulna.

Nie przeocz

Tłumaczy, że gdy tryskały fontanny przychodziły całe rodziny z dziećmi, przy okazji zamawiały jedzenie albo chłodne napoje. - Mocno odczuwamy to, że fontanny nie działają – mówi pani Dominika.

Mniejszy ruch na deptaku odczuwają też inni. Na przykład Marlena Seidel, właścicielka lokali Tu i Teraz Burger & Cake. Niedawno otwarła nowy, drugi lokal przy rynku. Wcześniej dobrze prosperował ten przy Powstańców Śląskich, niedaleko fontanny.

- Przy fontannie zawsze siadało dużo mieszkańców. Mamy gości, którzy przyjeżdżają na nasze bezglutenowe menu z Krakowa czy Katowic. Zawsze podziwiali fontanny. Czasami, gdy powiedzieliśmy im, że muzyka jest o danej godzinie włączona, zostawali dłużej. Podziwiali, słuchali. Na pewno to ogromna atrakcja dla miasta, której teraz brakuje – mówi Marlena Seidel.

Dodaje, że w południe były dzieciaki z rodzinami, a wieczorem ludzie przychodzili posłuchać i popatrzeć na tańczące fontanny.

- Na pewno byłoby dużo lepiej gdyby były. Podobno miasto nie ma funduszy na uruchomienie tych fontann – mówi.

Rzeczywiście, na początku czerwca rybniccy urzędnicy poinformowali, że w tym roku fontanny nie będą działać ze względu na braki w miejskiej kasie.

- W tym roku nie będzie wody w miejskich fontannach. Ze względu na konieczne oszczędności w tegorocznym budżecie zrezygnowaliśmy z uruchamiania fontann. Oszczędności były konieczne szczególnie w dziale dotyczącym tzw. obsługi bieżącej miasta, a nie wydatków na inwestycje, koszty uruchamiania fontann właśnie do takich kosztów się zaliczają – informowała 1 czerwca Agnieszka Skupień, rzecznik Urzędu Miasta Rybnika.

Tłumaczyła, że obsługa fontann, to koszt około 280 tysięcy na sezon.

Czy teraz urzędnicy nie zmienią zdania?

- Do Urzędu Miasta nie dotarły jak dotąd informacje przedsiębiorców, związane z problemami jakie stwarza dla nich wyłączona fontanna na Placu Jana Pawła II – mówi Lucyna Tyl, z biura prasowego Urzędu Miasta w Rybniku.

- Jeśli chodzi o jej ewentualne uruchomienie w tym sezonie to - jak informowaliśmy wcześniej - ze względu na konieczne oszczędności, na chwilę obecną miasto nie ma niestety takich możliwości finansowych – dodaje.

W magistracie tłumaczą, że próbowali pomóc w czasie pandemii przedsiębiorcom z deptaka poprzez obniżki czynszów.

- Do Miasta nie zgłaszali się przedsiębiorcy ze sklepów/restauracji zlokalizowanych przy deptaku. Na początku pandemii uruchamialiśmy specjalny numer telefonu dla przedsiębiorców, ale nikt z handlowców z tego obszaru nie dzwonił. Wiadomości nie dotarły również inną drogą – mówi Lucyna Tyl.

Dodaje, że w lokalach należących do zasobu miasta, na wniosek przedsiębiorców zastosowane zostały obniżone stawki w kwietniu i maju, czyli w miesiącach kiedy obowiązywał tzw. lockdown:

  • dla przedsiębiorców, których działalność została zawieszona decyzją rządu (restauracje, bary, punkty gastronomiczne, zakłady fryzjerskie, salony kosmetyczne) miesięczny czynsz najmu był obniżony do kwoty 1 zł netto,
  • dla pozostałych przedsiębiorców, miesięczna stawka czynszu była obniżona o 50% w stosunku do stawki wynikającej z umowy najmu.

Ponadto Miasto odstąpi również w 2020 roku od waloryzacji stawek czynszu.

- Natomiast zdecydowana większość punktów usługowych na deptaku prowadzi działalność w nieruchomościach prywatnych, a zatem Miasto nie ma możliwości wpływania na stawki czynszów w tych lokalach. Nie mamy też żadnych informacji ilu prywatnych właścicieli zdecydowało się na zastosowanie przynajmniej czasowych obniżek stawek czynszu – mówi Tyl.

Zobacz w galerii, jak opustoszały lokale

Dodaje, że sporo przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą prowadzi kilka punktów handlowych - jeżeli wygaszą działalność w jednym punkcie, to Miasto nie ma takiej informacji, ponieważ sama działalność nadal trwa.

- Jako że rynek nie lubi próżni, powstają też nowe punkty handlowo-usługowe - np. niedaleko mostu na ul. Raciborskiej szykuje się do otwarcia sklep ekologiczny, a przy rynku, na ul. Sobieskiego niedawno otwarła się restauracja Tu i Teraz – zauważa Tyl.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryszard

to jest test dla liberalnych władz naszego miasta / 280 tys zł na sezon dopłata do fontanny/?

Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie