MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W Walaszczykach trawę gasił nawet śmigłowiec

Piotr Piesik
Do gaszenia płonącej trawy sprowadzono helikopter
Do gaszenia płonącej trawy sprowadzono helikopter Fot. Waldemar Deska
Groźny pożar suchych traw, który wybuchł we wtorek w południe w okolicach Walaszczyk i Aleksandrii objął aż 50 hektarów nieużytków.

Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, groziło nawet jego przeniesienie na pobliskie lasy i zabudowania gospodarskie. W akcji gaśniczej uczestniczyło 12 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Sprowadzono nawet śmigłowiec.

- Helikopter bardzo się przydał dla szybkiego zlokalizowania pożaru. Akcja była trudna z racji dużego obszaru, jaki objął ogień. Oficjalne przyczyny pożaru będą ustalać specjaliści, lecz wszystko wyglądało jak typowe wypalanie trawy na nieużytkach - mówi kpt. Wojciech Wieczorkiewicz z Komendy Miejskiej PSP w Częstochowie.

- Na szczęście nikt nie doznał obrażeń, uniknęliśmy też wysokich strat materialnych.
To już kolejny rozległy pożar suchych traw tej wiosny w Częstochowie i okolicach miasta. W okresie świąt wielkanocnych strażacy musieli gasić ogień na pustych ugorach przy ul. Hutników.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni