Wakacje 2021. Pomorze, chwaląc się ponad 80 proc. szczepionych dorosłych mieszkańców, będzie kusić turystów bezpieczeństwem epidemicznym?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
W długi czerwcowy weekend mieliśmy w Sopocie przedsmak wakacyjnych tłumów. Przemysław Świderski
Przyjadą czy nie przyjadą? Będą bezpieczni, a może przyniosą zagrożenie dla mieszkańców? Czy wybiorą hotele w Trójmieście czy też raczej gospodarstwa agroturystyczne na Kaszubach? I na koniec - czy organizatorzy pomorskich imprez i koncertów będą wymagać od przyjezdnych certyfikatów o zaszczepieniu? Właśnie na Pomorzu zaczyna się drugi sezon czasów pandemii.
  • Ci, którzy zdecydują się na wczasy w kraju, będą szukali bezpiecznych miejsc. Wśród miejsc na mapie Pomorza najczęściej turyści interesowali się Kaszubami, Malborkiem i ...Ogrodem Zoologicznym w Oliwie

  • Przyjmując gości hotele muszą zapewnić im nie tylko komfortowe, ale także bezpieczne warunki obsługi. Zwłaszcza, że turyści przed przyjazdem wypytują się o tego typu kwestie

  • Największy minus? Przy planowaniu wakacji trzeba przygotować się na większe niż w ubiegłym roku wydatki

Ostatni długi weekend pokazał, że już nic nie zatrzyma rodaków w domach. Tysiące spragnionych słońca i oderwania od codziennych problemów turystów ruszyło na północ, południe, wschód i zachód kraju. A to dopiero początek, bo szczytu wyjazdów możemy spodziewać się za dwa tygodnie, w momencie zakończenia roku szkolnego.
Tylko dokąd?

Z danych i trendów wyszukiwań Google wynika, że mimo wprowadzenia paszportów covidowych i ułatwień w podróżach zagranicznych nadal 61 proc. pytań dotyczy turystyki krajowej. O 32 proc. w stosunku do ubiegłego roku wzrosła liczba zainteresowanych agroturystyką i aż o 41 proc. kempingami. Nieco spadła liczba zapytań o hotele.

Wśród miejsc na mapie Pomorza najczęściej interesowano się Kaszubami, Malborkiem i ...Ogrodem Zoologicznym w Oliwie. A to może oznaczać, że nadal najbardziej zależy nam na izolacji i uniknięciu zakażenia koronawirusem. Czy Pomorze daje taką gwarancję?

- Najważniejsze, by ugościć turystów jak najbezpieczniej - przyznaje Marta Chełkowska, dyrektor Departamentu Turystyki Urzędu Marszałkowskiego. - Wiadomo, że już w ubiegłym roku nie było problemów z frekwencją. Pomorskie cieszyło się dość dużą popularnością, gdyż wielu rodaków zrezygnowało z wyjazdów zagranicznych.
Czy ten sukces się powtórzy? Myślę, że w tym roku sporo osób wyjedzie za granicę, jednak krajowa turystyka będzie nadal dominowała. Ci, którzy zdecydują się na wczasy w kraju, będą szukali bezpiecznych miejsc. Dziś synonimem bezpieczeństwa jest mniejszy, bardziej odosobniony, zagłębiony w lesie ośrodek, albo też campingi, wolno stojące domy, mieszkania, apartamenty w głębi regionu i na Wybrzeżu.

Według danych Departamentu Turystyki w naszym województwie mamy 250 tys. zidentyfikowanych miejsc noclegowych. Nie tylko w Trójmieście i na Półwyspie Helskim, ale także na Kaszubach, Kociewiu, Żuławach, Ziemi Słupskiej czy Powiślu.

- Coraz bardziej popularne stają się trasy rowerowe, kajakowe, żeglarskie, te ostatnie szczególnie na Pętli Żuławskiej - mówi dyrektor Chełkowska. - Turyści poszukują tych nieoczywistych, nieodkrytych miejsc. Atrakcji w regionie jest bardzo dużo. Przykładowo muzea proponują obejrzenie fantastycznych wystaw, a te na otwartym powietrzu zapraszają historycznymi wydarzeniami. Czekają nas też koncerty, przedstawienia czy największy jarmark - Jarmark św. Dominika w Gdańsku.

Wakacje 2021 na Pomorzu. Liczenie gości

Choć w ubiegłym roku zdecydowana większość turystów z Polski ruszyła - wobec ograniczonej dostępności innych akwenów - nad Morze Bałtyckie, to i tak tylko w Gdańsku liczba odwiedzających miasto w dobie pandemii spadła prawie o połowę.  Dlatego trudno spodziewać się konkretnej odpowiedzi na pytanie o przewidywana liczbę przyjezdnych.

- Frekwencja turystyczna zależy od wielu zmiennych, takich jak np. pogoda i sytuacja pandemiczna - mówi Daniel Stenzel, rzecznik prezydent miasta Gdańska. -  Bardzo byśmy chcieli, żeby turystów było więcej niż w zeszłym roku. W całym 2020 rok odwiedziło nas ponad 2 mln gości, ale w 2019 ponad 3,5 mln. Liczymy się z tym, że rekordu z 2019 r. nie uda się pobić, ale z pewnością ten rok i to lato będą lepsze od zeszłorocznego.

Przed dwoma laty do Gdyni przyjechało ponad 3 mln turystów i osób odwiedzających, (czyli odpoczywających np. na Kaszubach i w innych miejscowościach Trójmiasta). W 2020 roku było to już 4 mln osób.  W prognozie na rok 2021 przewiduje się ok. 3-4 mln odwiedzających.

- Należy się jednak liczyć z dużym wzrostem wyjazdów zagranicznych - zastrzega Agata Grzegorczyk, rzeczniczka prezydenta miasta. -  Mimo wszystko polskie morze, w tym Gdynia, powinno utrzymać zbliżony wynik do bardzo dobrego sezonu letniego w 2020 r.

Bardzo optymistycznie do prognoz podchodzi Jacek Karnowski. -  Miniony długi weekend pokazał jak bardzo jesteśmy spragnieni wypoczynku, korzystania ze świeżego powietrza, z licznych parków i atrakcji kulturalnych - uważa prezydent Sopotu. - Sopot wypełnił się turystami. Tylko na molo od czwartku do niedzieli weszło aż 27 tysięcy osób! Sopockie hotele i restauracje, działające w reżimie, wypełniły się do ostatniego miejsca. Podobnie galeria sztuki, koncerty i muzeum. Taka sytuacja oczywiście cieszy, ale nie możemy zapominać, że pandemia się nie skończyła.

Mirosław Wądołowski, burmistrz Helu przypomina, że co roku około 600 tysięcy turystów odwiedza Hel, przy czym sezon trwa u tu od kwietnia do października. -  W tym roku przyjechali trochę później, bo i muzea później się otwierały, w fokarium też były ograniczenia - twierdzi burmistrz. - Jednak ostatni weekend, obejmujący święto Bożego Ciała pokazał, że może być tak jak dawniej.

- Zapraszamy do miasta gościnnego i gotowego na przyjęcie ludzi spragnionych odpoczynku, pozytywnych doświadczeń i radosnej, pogodnej zabawy. Bezpieczeństwo mieszkańców i naszych gości jest dla nas priorytetem - podkreśla Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni. - Jesteśmy przygotowani do zapewnienia najwyższej jakości urlopu bezpiecznego pod względem higienicznym, bezpieczeństwa korzystania z infrastruktury turystycznej i udziału w imprezach miejskich. Robimy to profesjonalnie i według standardów wypracowanych i doskonalonych od lat.

Wakacje 2021 na Pomorzu. Marzenie o Szwedach, Brytyjczykach i Niemcach

Niemal wszyscy moi rozmówcy przyznają jednak, że do pełni szczęścia potrzebny będzie - prócz wybierającego się na bałtycką plażę rodaka - także turysta zagraniczny. Taki, który wynajmie pokój hotelowy, a nie kwaterę na wsi i bez problemu wyda więcej w restauracji czy przy barze. Oraz rozsławi u siebie Pomorze jako najbardziej gościnny region w Polsce.
Niestety, w Trójmieście ostatnio znacznie spadła liczba turystów zagranicznych.

- Wprawdzie połączeń lotniczych jest bardzo dużo, są to jednak bardziej "destynacje marzeń" i to Polacy raczej wyjadą gdzieś do dalekich krajów - mówi Marta Chełkowska. - Pozostaje kwestia połączeń zagranicznych, pozwalających na przyjazdy Norwegów, Szwedów, Rosjan. Chociaż w przypadku tych dwóch pierwszych nacji liczymy na promy.

Połączenia samochodowe uznawane są dziś za bezpieczniejsze. Będziemy czekali na turystów z południa Polski, a także Czechów i Słowaków. W ten sposób dojadą do nas także Niemcy, Łotysze, Estończycy. Zmieni się struktura turystów.

Ostatni Finał Ligi Europy w Gdańsku sprawił, że znów pojawiło się więcej gości spoza Polski. Ale Hiszpanie i Anglicy pojawili się na krótko i wyjechali w ślad za swoimi drużynami.

Na razie brak obcokrajowców wyraźnie wpływa na kondycję wielu trójmiejskich lokali.

-  Wszystko wygląda inaczej - mówi Oskar Pryczyniec prowadzący Coctail Bar Jägspot przy ul. Świętego Ducha w Gdańsku. - Większość restauratorów i gastronomów, którzy przetrwali lockdown i istnieją w tych samych miejscach pod tymi samymi nazwami, miało sporo starych gości. I goście ci wrócili. Problem w tym, że nadal zawieszone są niektóre loty. Od maja do września zawsze mieliśmy dużo turystów z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Norwegii. Teraz ich nie widać.

- Z tego samego powodu, dla którego Polacy mogą chętniej niż w ubiegłym roku wyruszać za granicę (paszporty covidowe), możemy spodziewać się gości z innych krajów - zauważa z niejakim optymizmem Agata Grzegorczyk.

Wakacje 2021 na Pomorzu. Niestety, będzie drożej

Przy planowaniu wakacji trzeba także przygotować się na większe niż w ubiegłym roku, wydatki, gdyż branżę turystyczną również dotknęła inflacja. Ceny noclegów wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem o około 20 proc. w Gdańsku i o 30 proc. w Sopocie. Przewiduje się, że wraz ze zbliżającymi się wakacjami koszty jeszcze bardziej pójdą w górę.

- Wiele hoteli i restauracji bardzo podniosło ceny - przyznaje pani Aleksandra, prowadząca restaurację w pobliżu Trójmiasta. - Dziś i karta jest inna, i rachunki są większe. Wiem, że wszystko podrożało, ale podwyższanie ceny o 30-40 proc. to moim zdaniem już za wiele. Jeśli wyjście w trzy osoby, z dwoma kieliszkami prosecco oznacza rachunek rzędu 700 zł, to już przesada. Nie rozumiem tego, przecież w ten sposób restauratorzy nie są w stanie odrobić wielomiesięcznych strat. A pojawia się ryzyko, że turysta w końcu policzy, że za granicą jest taniej i odejdzie od nas na dłużej. Jeszcze latem będzie ruch, ale potem zaczynają się szkoły i wszystko może stanąć.

Oskar Pryczyniec z Coctail Bar Jägspot przy ul. Świętego Ducha w Gdańsku mówi, że u siebie cen nie podniósł. - Uznałem, że nie będę karać stałych gości za podatki cukrowe - stwierdza.

-  Jednak, gdy sezon ruszy pełną parą, ceny pójdą w górę wraz z nową kartą. Podniosłem stawki pracownikom, którzy ze mną zostali mimo niepewnej sytuacji. Podatki cukrowe i ceny w hurtowniach wzrosły. Zjawisko wzrostu cen widoczne jest w gastronomii, sklepach, podatkach, surowcach budowlanych.

Trzeba też w gastronomii więcej płacić pracownikom, głównie nowym. Dawni odeszli w czasie lockdownu do innych zawodów. Pracują w korporacjach, w budowlance. Zastąpili ich ludzie młodzi. Dziś trudno znaleźć 40-letniego barmana czy kelnera. Przeważają dwudziestolatkowie.

- To ogromny problem dla branży - mówi Aleksandra. - Nikt się nie zgłasza. Znam restauracje, które przez to musiały się zamknąć. Ludzie poprzez pandemię poszukali sobie innych, pewniejszych miejsc pracy, wielu teraz trudno wrócić. My mamy to szczęście, że bazujemy na młodszych ludziach. Z drugiej strony decyzja o powrocie do szkół tuż przed końcem roku szkolnego zachwiała tę równowagą.

Wakacje 2021 na Pomorzu. Postawimy na bezpieczeństwo?

Przy wzroście cen, niepewnej pogodzie i pokusach wylotów do tańszego Egiptu czy Turcji, Pomorze - prócz znanych atrakcji turystycznych może postawić na jeszcze jeden silny atut - bezpieczeństwo epidemiczne. Nasze województwo plasuje się na trzecim miejscu w Polsce pod względem liczby wykonanych szczepień na 10 tys. mieszkańców. Wśród wszystkich uprawnionych (w wieku od 12 lat) odsetek zaszczepionych wzrósł do prawie 75 proc. Już teraz ponad 80 proc. dorosłych przyjęło co najmniej pierwszą dawkę szczepionki.

- Zaangażowanie samego Trójmiasta jest bardzo duże - mówi dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki.  - A Sopot, z liczbą szczepień przewyższającą dwukrotnie liczbę mieszkańców, jest liderem.

Dr Piotr Kobzdej, pełnomocnik wojewody ds. szczepień dodaje, że dochodzimy już do prawie półtora miliona szczepień na Pomorzu, co daje 64 proc. wyszczepienia całej populacji. Nawet zainteresowanie szczepieniami 12-latków było spore.

-  Przyjmując gości musimy zapewnić im nie tylko komfortowe, ale także bezpieczne warunki obsługi - wyjaśnia Marta Chełkowska. - Zwłaszcza, że turyści przed przyjazdem wypytują się o tego typu kwestie. Jest to kluczowe dla branży turystycznej, stąd chęć i potrzeba wyszczepienia personelu. W gastronomii i hotelarstwie każdy o to dba. Są tam też bardzo restrykcyjnie przestrzegane zasady bezpieczeństwa.

Potwierdzają to moi rozmówcy z branży gastronomicznej.

- Wszyscy moi pracownicy są po jednej lub dwóch szczepionkach - mówi Aleksandra z restauracji w pobliżu Trójmiasta. - Nie ma też osoby, która by nie chciała się zaszczepić. Zresztą jeszcze przed pandemią zawsze ściśle przestrzegaliśmy zasady, że osoba z infekcją nie pracuje. Nie ma nic gorszego niż pociągający nosem kelner.

Również Oskar Pryczyniec potwierdza, że tylko niektórzy z jego pracowników są przed przyjęciem pierwszej dawki. Jeśli czekają, to tylko ze względu na młody wiek.

Wakacje 2021 na Pomorzu. Zaszczep się na początku Polski?

Pomorskie samorządy już teraz deklarują, że będą zachęcać przyjezdnych do szczepień. Zarówno w mobilnych punktach ustawionych np. w drodze na plaże, jak i w obecnie działających punktach szczepień.

- To od nas samych zależy nasze bezpieczeństwo - mówi Jacek Karnowski.-  Dlatego też po raz kolejny apeluję: szczepmy się. Mamy z Gdańskiem i Szpitalami Pomorskimi świetnie działający punkt w ErgoArenie. Sopot ma najlepsze wyniki w szczepieniu populacyjnym w Polsce. Zachęcam naszych gości do skorzystania przez turystów ze szczepionki Johnson&Johnson. Od 1 lipca prawo dopuszcza możliwość zaszczepienia się drugą dawką w dowolnym miejscu. Niech urlop nie będzie wymówką, żeby nie pójść na szczepienia. W akcję informacyjną angażujemy nasza bazę noclegową – hotele, pensjonaty tak, by dotrzeć bezpośrednio do naszych gości.

-  Im szybciej się zaszczepimy przed wyczekiwanym urlopem, tym większa pewność, że wyjeżdżając nie zaszkodzimy sobie lub bliskim - uważa Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. - Gdańsk od samego początku wspiera organizację punktów szczepień. Także dlatego, żeby cały proces przebiegł sprawnie i żebyśmy wszyscy nabrali odporności populacyjnej, bo według lekarzy tylko w ten sposób opanujemy pandemię. Wszystko na to wskazuje, że tegoroczne wakacje niestety nadal będą w reżimie pandemicznym, więc żeby nie pogorszyć sytuacji, musimy stosować się do zaleceń specjalistów. Zróbmy wszystko, żeby z wypoczynku przywieźć tylko dobre wspomnienia.

Mirosław Wądołowski z kolei przypomina, że helska plaża w rankingu została uznana za trzecią, najbezpieczniejszą plażę w Europie. Złożyły się na to nie tylko szerokość i czystość plaż, ale także bezpieczeństwo w lokalach i opieka zdrowotna, którą zapewnia 115 Szpital Wojskowy w Helu.

- Zachęcam osoby planujące urlop lub pracę sezonową na Półwyspie Helskim do zaszczepienia się w naszym szpitalu. Myślę, że daje to dodatkowy bonus - nie każdy będzie mógł się pochwalić, że został zaszczepiony na początku Polski - mówi burmistrz Helu. - Stale zachęcamy do szczepień, robię to także w rozmowach z mieszkańcami. Akcja promocyjna zostanie skierowana także do turystów, którzy będą mogli skorzystać z oferty szczepień bez wcześniejszej rejestracji. Zresztą już teraz wiele osób z innych miejscowości, nawet z centralnej Polski szczepi się w naszym szpitalu.
Burmistrz Helu proponuje, by zorganizować w sezonie akcję promocyjną, np. rozdając ulotki informacyjne o możliwości zaszczepienia się kierowcom czekającym w korkach przy wjeździe do Władysławowa. Poczytają, może się zdecydują?

Wakacje 2021 na Pomorzu. Imprezy z certyfikatem?

Już od 4 czerwca mogą się odbywać między innymi koncerty na otwartym powietrzu i przy zasadach reżimu sanitarnego. Tymczasem z kraju dopływają już pierwsze informacje (np. z organizowanego przez Jerzego Owsiaka Pol'and'Rock) o możliwości ograniczenia wstępu jedynie dla osób z certyfikatem świadczącym o zaszczepieniu się. Czy podobne ograniczenia przewidywane są także na Pomorzu?

W gdańskim magistracie słyszę, że za ewentualne sprawdzanie paszportów podczas organizowania imprezy, wydarzenia odpowiedzialny jest organizator, który wpuszcza osoby na przygotowany obszar lub obiekt zgodnie z aktualnie panującymi przepisami związanymi z nakazami i zakazami. Wszystkie ograniczenia wynikają z rozporządzenia dotyczącego nakazów i zakazów, z którego zobowiązany jest przestrzegać organizator imprezy lub jego właściciel.

- Przed nami wiele wydarzeń muzycznych - przyznaje prezydent Jacek Karnowski z Sopotu. -  Widzimy jak duże jest zainteresowanie, by wziąć udział w festiwalach, koncertach czy innych wydarzeniach. Polskie prawo nie pozwala na dzielenie ludzi na tych, którzy się zaszczepili i na tych, którzy tego nie zrobili. I my też tego nie będziemy robić. Nie ma przepisów wykonawczych, konkretów. Jest jak zwykle w wykonaniu rządzących – najpierw ogłoszenie parafialne a potem oczekiwanie na szczegóły. Jeśli pojawią się jakieś inne rozwiązania, np. możliwość skanowania paszportów potwierdzających szczepienia to je wprowadzimy. Tymczasem, musimy poruszać się w takim stanie prawnym, jaki przygotowali rządzący.

Podobnie uważa pomorski lekarz wojewódzki, który przewiduje, że ograniczeń dla niezaszczepionych nie będzie. - Nakazy i restrykcje nie powinny wchodzić w rachubę - mówi dr Karpiński. -  Inną kwestią jest dostęp do imprez masowych. Osoby z certyfikatem, czyli tzw. paszportem covidowym, zaświadczającym o przejściu choroby, negatywnym teście bądź zaszczepieniu, będą mogły bez ograniczeń uczestniczyć w takich imprezach. Inni, niestety, do pewnego limitu. Ale to już jest ich wybór.

Uwaga nad Polskę nadciągają upały

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 czerwca, 10:10, Gość:

"...Jeżeli to prawda, to jaki interes Pańskim zdaniem mieliby rządzący, aby zachęcać do szczepień?

Ich interes jest zawarty np. w haśle Nowy Ład. Wszystkie wykresy, diagramy i uzasadnienia na piśmie tego projektu są do znalezienia w internecie. Nowy Ład (#NWO, #Polski_Nowy_Ład) toruje niezwykle szkodliwa ideologia cowidianizmu, która w Polsce już zebrała rekordowe żniwo w postaci zgonów nadmiarowych na tle średniej z minionych pięciu lat. Na tę chwilę jest ich ok. 100 tysięcy, a ta liczba nieustannie wzrasta. Cofnęliśmy się w rozwoju cywilizacyjnym o 1,4 roku w oczekiwanej długości życia przy urodzeniu. Całe życie walczyłem o to, żeby ludzie zrozumieli, że pod tym względem ciągniemy się w ogonie Europy. Obecnie cofnęliśmy się do 2010 roku. Jeżeli bierzemy pod uwagę skutki lockdownu jedynie w postaci zgonów nadmiarowych, to ogłoszenie stanu izolacji, paraliż opieki zdrowotnej i wprowadzenie lecznictwa niezgodnego z nauką kosztował życie ogromnej liczby osób.

Jak zatem skomentuje Pan słowa prof. Horbana, który w wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że liczba zgonów nadmiarowych nie odstaje od reszty Europy?

To oczywista nieprawda. Wystarczy sięgnąć do danych powszechnie dostępnych w internecie i zobaczyć te wykresy. Nie będę dyskutował z kimś, kto mówi, że czarne jest białe i odwrotnie. Podobnie zresztą zachowywał się minister Niedzielski, starając się wybielić sytuację i pokazując jakiś raport, że wszystkie nadmiarowe zgony spowodował COVID-19. To świadczy tylko o zacieraniu śladów i dążeniu do uniknięcia odpowiedzialności. Taka „argumentacja" jest po prostu hucpą i zakrzykiwaniem osób, które mają inny pogląd, niż oficjalna propaganda, zresztą niezwykle nachalna i prymitywna. Od samego początku było widać, że przybiera ona taki kształt, ale jesienią minionego roku nasiliła się. Wówczas okazało się, że ludzie częściej umierają nie z powodu COVID-19, a przez COVID-19, czyli z powodu blokady opieki zdrowotnej błędnie uzasadnianej i stosowanej..."

https://dorzeczy.pl/kraj/180730/dr-halat-korporacja-lekarska-staje-sie-funkcjonariuszami-szarlatanow.html

14 czerwca, 10:18, Gość:

gamoniu zmień repertuar bo strasznie przynudzasz nikomu się nie chce czytać tych bredni

14 czerwca, 17:46, Gość:

To nie czytaj. I tak nie zrozumiesz.

Włącz sobie Tefałpis albo Tefałen lub nawet jakieś inne medium, tam ci powiedzą co masz robić. Mało tego, powiedzą ci co masz myśleć i jak masz żyć!

Serio telewizor to twój wróg? To bardzo interesujące. Lekarz zlecając badanie psychiatryczne może zarządzić przewiezienie pacjenta do szpitala z zastosowaniem przymusu bezpośredniego.

G
Gość
14 czerwca, 10:10, Gość:

"...Jeżeli to prawda, to jaki interes Pańskim zdaniem mieliby rządzący, aby zachęcać do szczepień?

Ich interes jest zawarty np. w haśle Nowy Ład. Wszystkie wykresy, diagramy i uzasadnienia na piśmie tego projektu są do znalezienia w internecie. Nowy Ład (#NWO, #Polski_Nowy_Ład) toruje niezwykle szkodliwa ideologia cowidianizmu, która w Polsce już zebrała rekordowe żniwo w postaci zgonów nadmiarowych na tle średniej z minionych pięciu lat. Na tę chwilę jest ich ok. 100 tysięcy, a ta liczba nieustannie wzrasta. Cofnęliśmy się w rozwoju cywilizacyjnym o 1,4 roku w oczekiwanej długości życia przy urodzeniu. Całe życie walczyłem o to, żeby ludzie zrozumieli, że pod tym względem ciągniemy się w ogonie Europy. Obecnie cofnęliśmy się do 2010 roku. Jeżeli bierzemy pod uwagę skutki lockdownu jedynie w postaci zgonów nadmiarowych, to ogłoszenie stanu izolacji, paraliż opieki zdrowotnej i wprowadzenie lecznictwa niezgodnego z nauką kosztował życie ogromnej liczby osób.

Jak zatem skomentuje Pan słowa prof. Horbana, który w wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że liczba zgonów nadmiarowych nie odstaje od reszty Europy?

To oczywista nieprawda. Wystarczy sięgnąć do danych powszechnie dostępnych w internecie i zobaczyć te wykresy. Nie będę dyskutował z kimś, kto mówi, że czarne jest białe i odwrotnie. Podobnie zresztą zachowywał się minister Niedzielski, starając się wybielić sytuację i pokazując jakiś raport, że wszystkie nadmiarowe zgony spowodował COVID-19. To świadczy tylko o zacieraniu śladów i dążeniu do uniknięcia odpowiedzialności. Taka „argumentacja" jest po prostu hucpą i zakrzykiwaniem osób, które mają inny pogląd, niż oficjalna propaganda, zresztą niezwykle nachalna i prymitywna. Od samego początku było widać, że przybiera ona taki kształt, ale jesienią minionego roku nasiliła się. Wówczas okazało się, że ludzie częściej umierają nie z powodu COVID-19, a przez COVID-19, czyli z powodu blokady opieki zdrowotnej błędnie uzasadnianej i stosowanej..."

https://dorzeczy.pl/kraj/180730/dr-halat-korporacja-lekarska-staje-sie-funkcjonariuszami-szarlatanow.html

14 czerwca, 10:18, Gość:

gamoniu zmień repertuar bo strasznie przynudzasz nikomu się nie chce czytać tych bredni

To nie czytaj. I tak nie zrozumiesz.

Włącz sobie Tefałpis albo Tefałen lub nawet jakieś inne medium, tam ci powiedzą co masz robić. Mało tego, powiedzą ci co masz myśleć i jak masz żyć!

G
Gość
14 czerwca, 10:10, Gość:

"...Jeżeli to prawda, to jaki interes Pańskim zdaniem mieliby rządzący, aby zachęcać do szczepień?

Ich interes jest zawarty np. w haśle Nowy Ład. Wszystkie wykresy, diagramy i uzasadnienia na piśmie tego projektu są do znalezienia w internecie. Nowy Ład (#NWO, #Polski_Nowy_Ład) toruje niezwykle szkodliwa ideologia cowidianizmu, która w Polsce już zebrała rekordowe żniwo w postaci zgonów nadmiarowych na tle średniej z minionych pięciu lat. Na tę chwilę jest ich ok. 100 tysięcy, a ta liczba nieustannie wzrasta. Cofnęliśmy się w rozwoju cywilizacyjnym o 1,4 roku w oczekiwanej długości życia przy urodzeniu. Całe życie walczyłem o to, żeby ludzie zrozumieli, że pod tym względem ciągniemy się w ogonie Europy. Obecnie cofnęliśmy się do 2010 roku. Jeżeli bierzemy pod uwagę skutki lockdownu jedynie w postaci zgonów nadmiarowych, to ogłoszenie stanu izolacji, paraliż opieki zdrowotnej i wprowadzenie lecznictwa niezgodnego z nauką kosztował życie ogromnej liczby osób.

Jak zatem skomentuje Pan słowa prof. Horbana, który w wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że liczba zgonów nadmiarowych nie odstaje od reszty Europy?

To oczywista nieprawda. Wystarczy sięgnąć do danych powszechnie dostępnych w internecie i zobaczyć te wykresy. Nie będę dyskutował z kimś, kto mówi, że czarne jest białe i odwrotnie. Podobnie zresztą zachowywał się minister Niedzielski, starając się wybielić sytuację i pokazując jakiś raport, że wszystkie nadmiarowe zgony spowodował COVID-19. To świadczy tylko o zacieraniu śladów i dążeniu do uniknięcia odpowiedzialności. Taka „argumentacja" jest po prostu hucpą i zakrzykiwaniem osób, które mają inny pogląd, niż oficjalna propaganda, zresztą niezwykle nachalna i prymitywna. Od samego początku było widać, że przybiera ona taki kształt, ale jesienią minionego roku nasiliła się. Wówczas okazało się, że ludzie częściej umierają nie z powodu COVID-19, a przez COVID-19, czyli z powodu blokady opieki zdrowotnej błędnie uzasadnianej i stosowanej..."

https://dorzeczy.pl/kraj/180730/dr-halat-korporacja-lekarska-staje-sie-funkcjonariuszami-szarlatanow.html

gamoniu zmień repertuar bo strasznie przynudzasz nikomu się nie chce czytać tych bredni

G
Gość
13 czerwca, 11:25, Gość:

Najgorsze, że pandemia szerzy się dalej, w umysłach...

13 czerwca, 21:51, Gość:

IQ wystarcza ci tylko na oddychanie...

Ty też bezproduktywnie spalasz, tlen...

G
Gość
13 czerwca, 11:25, Gość:

Najgorsze, że pandemia szerzy się dalej, w umysłach...

IQ wystarcza ci tylko na oddychanie...

G
Gość

"Wojciech Cejrowski: co się z nami stanie, gdy Chiny wypuszczą wirusa komputerowego, który zniszczy naszą sieć?

„Co się z nami stanie, gdy Chiny wypuszczą wirusa komputerowego, który zniszczy naszą sieć? Cofniemy się czasowo do poziomu barbarzyństwa, bo stanie wszystko to, co wymaga komputera. Na początek zabraknie prądu i wody, benzyny na stacji nie napompujesz, bo nie ma prądu, telefonów i radia nie ma, czyli komunikacja wysiadła. Skuteczny wirus w naszej sieci oznacza, że cofamy się do czasów epoki parowej, bo maszyna parowa była ostatnią zdobyczą cywilizacji niewymagającą prądu”, pisze na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Wojciech Cejrowski.

Podróżnik i twórca programu „Boso przez Świat” przypomina, że Chiny zapowiedziały, iż do roku 2049, czyli dokładnie na 100-lecie powstania komunistycznych Chin będą rządzić światem. „Europa już teraz zamienia się w państwo socjalistyczne. Plus marksistowska ekipa w Białym Domu. Dodajcie to sobie sami. I co dalej? Jak będą funkcjonować Chiny, gdy już doprowadzą do upadku cywilizację Zachodu? Kto im będzie konstruował maszyny? Skąd będą pozyskiwać wynalazki i kopiować rozwiązania?”, pyta."

https://pch24.pl/wojciech-cejrowski-co-sie-z-nami-stanie-gdy-chiny-wypuszcza-wirusa-komputerowego-ktory-zniszczy-nasza-siec/

G
Gość

Dlaczego droga redakcja usuwa komentarze?

Czy prezentowane informacje są niezgodne, no nie wiem, ze światopoglądem, opinią czy postrzeganiem rzeczywistości przez autora artykułu?

A może są niezgodne z linią przyjętą przez partię?

Czasy cenzury skończyły się podobno w 1989 roku...

G
Gość

"Szok! Fundacja Rockefellera już kilka lat temu „przewidziała” naukę zdalną, telemedycynę i masową izolację

W dniach 26-27 stycznia 2013 r. w Pekinie w Chinach odbył się Światowy szczyt zdrowia pt. „Marząc o przyszłości zdrowia na następne 100 lat” (Dreaming the Future of Health for the Next 100 Years). Z tej okazji wydano Białą Księgę, w której zwrócono uwagę na zjawiska, które mogą wystąpić w rozmaitych obszarach społeczeństwa i sposoby, jak można sobie z nimi poradzić. Na naszych oczach spełniły się podane tam scenariusze...

Co interesujące, dokument przedstawia telemedycynę i zdalną edukację, jako wyrazy postępu, dzięki którym wejdziemy na wyższy poziom cywilizacyjny. Dzisiaj już wiemy, po ponad rocznym doświadczeniu lockdownu, że oba rozwiązania są głęboko wadliwe. Telemedycyna ma niewiele wspólnego z medycyną, a zdalna edukacja z edukacją. W pierwszym wypadku jest to najwyżej łatwy sposób na wystawianie recept i zwolnień. Nie ma mowy o prawdziwym badaniu tam, gdzie nie ma fizycznego kontaktu z pacjentem. Jest to jedynie środek do cięcia kosztów, co odbywa się jednak niestety ze szkodą dla chorych. Nadliczbowe zgony, których tysiące obecnie mamy w Polsce, są wynikiem m.in. niedziałania przychodni. Lekarze przez telefon nie mogą efektywnie sprawdzić, czy ktoś powinien wybrać się do szpitala czy nie.

W przypadku nauki zdalnej fikcja jest jeszcze większa. Na samym początku nauczyciele próbowali utrzymać jakąś dyscyplinę, nakazując włączanie uczniom kamer, aby można było widzieć, czy są i co robią. Obecnie jednak rzadko się to praktykuje, bo kamery te obciążają łącza i wywołują problemy dla nauczycieli. W związku z tym część uczniów jedynie loguje się do systemu, następnie nawet nie zwracając uwagi na to, co dzieje się na wirtualnej lekcji. Nieodpowiadanie na pytanie nauczyciela zawsze można zresztą usprawiedliwić problemami technicznymi. Nie dziwi zresztą, że w tej sytuacji średnia ocen drastycznie wzrosła, bo nauczyciele nie są w stanie niczego nauczyć, ani tym bardziej egzekwować, więc piątki sypią się gęsto.

W obu wypadkach nie mamy jednak do czynienia z postępem, ale z olbrzymim regresem. W obu wypadkach jednak oszczędność dla państwa jest ogromna. Przynajmniej w krótkim okresie czasu. Gdyby bowiem przeliczyć koszty nadliczbowych zgonów i wtórnego analfabetyzmu, którego pojawienie się jest kwestią czasu, tracimy jako społeczeństwo olbrzymie pieniądze i jeszcze większe szanse rozwojowe.

Rację mają jednak autorzy raportu, że oba te trendy doprowadzają do olbrzymiej izolacji. Ludzie zostają w ich wyniku zamknięci w domach, co przejawia się samotnością, depresjami i olbrzymimi problemami nie tylko dla najmłodszych, ale też dla dorosłych.

Znamienne, że pandemia koronawirusa umożliwiła wprowadzenie tych dwóch wielkich eksperymentów społecznych, jakimi jest telemedycyna i zdalna edukacja, na wielką skalę. Co więcej, dzięki niej, zostały one usprawiedliwione i nie mamy się co oszukiwać, że szybko władza z nich zrezygnuje. Od dawna były bowiem planowane, a pandemia była tylko pretekstem, aby wdrożyć je w życie."

https://prawy.pl/113798-szok-fundacja-rockefellera-juz-kilka-lat-temu-przewidziala-nauke-zdalna-telemedycyne-i-masowa-izolacje/

G
Gość

"...Dr Zbigniew Hałat zapytany o to, czy obecne szczepionki są remedium na walkę z koronawirusem, odpowiedział, że „to są eksperymenty, preparaty wprowadzone w trybie awaryjnym”.

– Preparaty te nie zakończyły swoich badań przedrejestracyjnych, dlatego że – w opinii rejestrujących – nie mają skutecznego leczenia. Wprowadzono więc preparaty, które mają służyć do, według deklaracji wszystkich producentów, złagodzenia objawów choroby. W żadnym przypadku nie służy to do opanowania transmisji. Osoba zarażona może zakażać innych, a zdrowy może złapać zakażenie, także po szczepieniu. Do każdego domu w Polsce trafiły ulotki – oczywiście za pieniądze podatników – proszę je porównać z tym, co jest napisane w dokumentach rejestracyjnych Europejskiej Agencji Leków. Informacje, które sieje się przez wszystkie telewizje – a ich wykaz, włącznie z gratyfikacjami od rządu, jest dostępny na stronach internetowych rządu – są fałszywe i mają jedynie wzmóc zainteresowanie „wyszczepieniem” – powiedział epidemiolog."

https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-dr-z-halat-lockdowny-w-chorobach-przenoszonych-droga-oddechowa-nie-dzialaja-szkodza-i-nie-zabezpieczaja-przed-niczym/

G
Gość
"...Jeżeli to prawda, to jaki interes Pańskim zdaniem mieliby rządzący, aby zachęcać do szczepień?

Ich interes jest zawarty np. w haśle Nowy Ład. Wszystkie wykresy, diagramy i uzasadnienia na piśmie tego projektu są do znalezienia w internecie. Nowy Ład (#NWO, #Polski_Nowy_Ład) toruje niezwykle szkodliwa ideologia cowidianizmu, która w Polsce już zebrała rekordowe żniwo w postaci zgonów nadmiarowych na tle średniej z minionych pięciu lat. Na tę chwilę jest ich ok. 100 tysięcy, a ta liczba nieustannie wzrasta. Cofnęliśmy się w rozwoju cywilizacyjnym o 1,4 roku w oczekiwanej długości życia przy urodzeniu. Całe życie walczyłem o to, żeby ludzie zrozumieli, że pod tym względem ciągniemy się w ogonie Europy. Obecnie cofnęliśmy się do 2010 roku. Jeżeli bierzemy pod uwagę skutki lockdownu jedynie w postaci zgonów nadmiarowych, to ogłoszenie stanu izolacji, paraliż opieki zdrowotnej i wprowadzenie lecznictwa niezgodnego z nauką kosztował życie ogromnej liczby osób.

Jak zatem skomentuje Pan słowa prof. Horbana, który w wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że liczba zgonów nadmiarowych nie odstaje od reszty Europy?

To oczywista nieprawda. Wystarczy sięgnąć do danych powszechnie dostępnych w internecie i zobaczyć te wykresy. Nie będę dyskutował z kimś, kto mówi, że czarne jest białe i odwrotnie. Podobnie zresztą zachowywał się minister Niedzielski, starając się wybielić sytuację i pokazując jakiś raport, że wszystkie nadmiarowe zgony spowodował COVID-19. To świadczy tylko o zacieraniu śladów i dążeniu do uniknięcia odpowiedzialności. Taka „argumentacja" jest po prostu hucpą i zakrzykiwaniem osób, które mają inny pogląd, niż oficjalna propaganda, zresztą niezwykle nachalna i prymitywna. Od samego początku było widać, że przybiera ona taki kształt, ale jesienią minionego roku nasiliła się. Wówczas okazało się, że ludzie częściej umierają nie z powodu COVID-19, a przez COVID-19, czyli z powodu blokady opieki zdrowotnej błędnie uzasadnianej i stosowanej..."

https://dorzeczy.pl/kraj/180730/dr-halat-korporacja-lekarska-staje-sie-funkcjonariuszami-szarlatanow.html
G
Gość

Najgorsze, że pandemia szerzy się dalej, w umysłach...

G
Gość

"Zasady wakacyjnego luzowania obostrzeń epidemicznych. Zaszczepieni nie będą wliczani do limitów

Minister Niedzielski oświadczył, że „najważniejsza informacja to ta, że nasza ścieżka luzowania obostrzeń nie prowadzi do zwiększania liczby zakażeń”. Najwyraźniej minister zdrowia nie wie, że istnieje coś takiego jak sezon grypowy, więc powinien się dokształcić. Wtedy wiedziałby, że najważniejsza informacja to ta, że skończył się sezon grypowy i rządowa ścieżka luzowania obostrzeń nie ma żadnego wpływu na liczbę infekcji dróg oddechowych. Niemniej jednak rząd dalej bawi się w wyliczanie ile osób może wejść do kościoła, a ile do autobusu i czy w kinie można zjeść popcorn, a jeśli tak to od kiedy. Oto efekt tej burzy rządowych (pół)mózgów...

Premier Morawiecki ogłosił, że wakacyjne luzowanie obostrzeń jest możliwe dzięki Narodowemu Programowi Szczepień. Ten też nie wie, że jest coś takiego jak sezon grypowy. Ciekawe, co powie, gdy na jesieni liczba infekcji zacznie rosnąć."

https://wprawo.pl/zasady-wakacyjnego-luzowania-obostrzen-epidemicznych-zaszczepieni-nie-beda-wliczani-do-limitow-wideo/

G
Gość

"Maseczkowy terror w szkołach, bandycki pomysł szczepienia dzieci i absurdalne kryteria statusu ozdrowieńca. Katarzyna Treter-Sierpińska w Mediach Narodowych

...Dyskryminacyjne praktyki wobec niezaszczepionych, narastające wraz ze wzrostem liczby zaszczepionych, to bardzo groźne zjawisko będące skutkiem ignorancji i propagandowego przekazu rodem z III Rzeszy. Segregacja sanitarna już w Polsce obowiązuje i – o zgrozo – znajduje wielu zwolenników. Tworzy się system dożywotniej segregacji dla wszystkich, bo na dwóch dawkach szczepionki sprawa się nie zakończy. Ci, którzy dziś sądzą, że jako zaszczepieni weszli do kategorii nadludzi, wkrótce przekonają się, że bez trzeciej dawki są takimi samymi pariasami, za jakich dziś uznają niezaszczepionych. A potem okaże się, że przepustką do sklepu jest doroczne szczepienie na kowid. Oczywiście wszystkie zgony w wyniku szczepionki będą kwalifikowane jako „koincydencja czasowa”. Krok po kroku zostanie zbudowany system totalitarny, który nikomu nie pozwoli normalnie żyć."

https://wprawo.pl/maseczkowy-terror-w-szkolach-bandycki-pomysl-szczepienia-dzieci-i-absurdalne-kryteria-statusu-ozdrowienca-katarzyna-treter-sierpinska-w-mediach-narodowych-wideo/

Dodaj ogłoszenie