Walentynki 2013: Na Śląsku nie mówimy kocham cię, ale jo ci...

    Walentynki 2013: Na Śląsku nie mówimy kocham cię, ale jo ci przaja!

    Paweł Szałankiewicz

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Można nawet kupić kartki z hasłem "Jo Ci przaja"Źródło: gryfnie.com
    1/2
    przejdź do galerii

    Można nawet kupić kartki z hasłem "Jo Ci przaja"

    Źródło: gryfnie.com ©gryfnie.com

    Przajać - to najbardziej znane śląskie słowo służące nam do wyznawania miłości. Wydawać by się mogło, że jest jedynym, za pomocą którego dziś możemy wyznać uczucia swojej drugiej połówce. Nic bardziej mylnego. Choć śląska godka nie jest bogata w określenia opisujące najbardziej wzniosłe i romantyczne uczucia, to na szczęście w pełnej napięcia chwili języka w gymbie nie powinno nam zabraknąć. Zobaczcie sami.
    Karol Gwóźdź, siemianowicki poeta, który ponad dwa lata temu wydał tomik poezji w całości napisany gwarą śląską, przyznaje, że gwara śląska jest prosta.

    - A na pewno nie jest tak bardzo rozbudowana jak język francuski czy polski. Jednak nie potrzebuję innego języka, by powiedzieć swojej ukochanej "fest ij przaja i ij modre ślypia dodowajom uotuchy i farbów w tym uoszydliwym śwjecie" - mówi poeta.

    ZOBACZ KONIECZNIE:
    Agnieszka Strzelczyk piecze pączki [WIDEO]


    Podkreślając natomiast tęsknotę za kimś, możemy posłużyć się wersetami z wierszy Gwoździa: "Blaskjym uod słůńca, Śwjyći mjyśůnczek na ńebje, Kjej kukům na ńego do kůńca, Spůminům wtedy Ćebje".

    Jak wspomina Grzegorz Poloczek z kabaretu Rak, nie zawsze jest jednak tak pięknie. Ślązacy, pomimo tego że są bardzo ciepli i otwarci, to w wyznawaniu miłości słowami są bardzo oszczędni. Stąd też chcąc powiedzieć komplement pięknej dziewczynie, mówiło się "Tyś jest gryfno dziołcha", "Gryfno frelka z ciebie" lub "Ale z ciebie jest gryfizno".

    - Fonetycznie co prawda nie brzmi to najlepiej, ale to zawsze był komplement - śmieje się Poloczek i dodaje: - Zresztą jako młode podlotki, zwłaszcza w epoce bez telefonów komórkowych, nie mieliśmy zbyt wielu okazji do wyznawania swoich uczuć. Bo nasze ukochane często przebywały w towarzystwie swoich rodziców. Wtedy po prostu przychodziło się do ich familoka, siadało na schodach i czekało cierpliwie, aż może dziewczyna wyjdzie - opowiada Grzegorz Poloczek.

    ZOBACZ KONIECZNIE:
    Najlepsze przepisy na pyszne słodkości na Walentynki 2013
    Remigiusz Rączka walczy z Magdą Gessler o klientów na Walentynki 2013
    Najlepsze filmy na Walentynki 2013
    Jak spędzić Walentynki 2013? ZOBACZ POMYSŁY


    To, że Ślązacy bywają czasem mało romantyczni, pokazywał też Teatr Korez w swojej adaptacji "Cholonka, czyli dobrego pana Boga z gliny". Obrazuje to jedna ze scen, gdzie leżący w trawie Stanik rozbierał powoli towarzyszącą mu Michcię. Ta trochę skonsternowana pytała: "Te, a co ty robisz?", na co Stanik: "No lygej!".

    - Kiedyś często mówiło się do dziewczyny "Chciołbych z tobą łazić". Czasem śmieję się, że to nie było chodzenie, bo taka para przeszła kilka metrów i zaraz siadała na ławce. Albo się na niej kładła - opowiada Poloczek.

    Ale prymitywni w wyznawaniu czy komplementowaniu kobiet nie jesteśmy. Potrafimy być też romantyczni. "A jak po-dziesz na zolyty, niy symuj ty mycki, Coby dziouchy niy padały, iże to tak wdycki. A jak podziesz na zolyty, niy symuj ty galot, Coby dziouchy niy padały, iżeś sie niy najod" - pisał w jednej ze swoich prac Lucjan Malinowski, badacz dialektów śląskich.
    W śląskiej godce jest zresztą wiele określeń, które mają ogromny ładunek emocjonalny i potrafią oddać nasze uczucia. Przykłady? Kusik, przać, miyłować, gryfno frelka, szwarny synek czy ostoń przy mie.

    - Zawsze będą pięknie brzmieć z kobiecych ust, delikatnie wypowiedziane: "dej mi dziubka" czy tam "kusika" - podkreśla Gwóźdź, który w swoim wierszu "Uona" pisał: "Bes pjykne ślypja swoje małe, Bez słuw wołała na marne, Uostoń przy mje - Na żyće całe".




    *Ranking szkół nauki jazdy 2013
    *Restauracja Rączka gotuje otwarta ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Granica polsko-niemiecka 1922 na Górnym Śląsku [SENSACYJNE ZDJĘCIA]
    *Podziemnydworzec autobusowy w Katowicach działa! [ZDJĘCIA]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Walyntynkowo

    broneknotgeld (gość)

    Zgłoś / 79 / 85

    Walyntynkowo
    =================

    Jako żyć bez drugi duszy?
    Dyć po prowdzie jakoś idzie
    Jako szczyńscio bez niyj ruszyć?
    Łoj - som czowiek już we biydzie!

    Jako zmysłym tyknońć Nieba?
    Tego życie...rozwiń całość

    Walyntynkowo
    =================

    Jako żyć bez drugi duszy?
    Dyć po prowdzie jakoś idzie
    Jako szczyńscio bez niyj ruszyć?
    Łoj - som czowiek już we biydzie!

    Jako zmysłym tyknońć Nieba?
    Tego życie niy poradzi?
    Poprobować zowdy trzeba
    Ponboczkowi niy zawadzi

    Świat ze pszonio Jego przeca
    Nom Łon mustrym - dobrze wiymy
    Zdo mi sie - do Niego leca
    Jakby prawie ślonskim rymym

    Ech - naturom pszonie rzońdzi
    Z tego siyła, szczyńście, życie
    Chocioż czasym bliźni zbłońdzi
    Idejałym kto? -To wiycie

    Toż trza brać co nom szkryflane
    Mieć we zocy ciała cuda
    Tym niych se zaczyno ranek
    Dziyń niy leci jako "gruda"

    Słonko przeca po to świyci
    By natury gryfność widzieć
    Rymym nawet se niy sklyci
    Tego co już za tym idzie

    Tako sami forsztelujcie
    Jako pszonie blysko w nocy
    Na swoj skarb se podziwujcie
    Nawet jak zamkniecie łoczy

    Kaj dwie dusze czucio styknie
    Raj tym wzajym trza łotwiyrać
    Pokuplować idzie piyknie
    By na Niebo stond zaziyrać. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo