Warszawa: Centrum Pomocy Cudzoziemcom grozi zamknięcie

    Warszawa: Centrum Pomocy Cudzoziemcom grozi zamknięcie

    Mikołaj Dziennik

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Warszawa: Centrum Pomocy Cudzoziemcom grozi zamknięcie

    ©Szymon Starnawski /Polska Press

    Powodem tak dramatycznego obrotu sprawy jest brak pieniędzy na działalność Centrum Pomocy Cudzoziemcom. Środki publiczne, z których do tej pory finansowane było CPC, stały się nieosiągalne.
    Warszawa: Centrum Pomocy Cudzoziemcom grozi zamknięcie

    ©Szymon Starnawski /Polska Press

    Centrum Pomocy Cudzoziemcom to stały punkt na mapie Warszawy, do którego tysiące osób rocznie - imigranci oraz uchodźcy - przychodzi po pomoc. Codziennie, od poniedziałku do piątku, od rana do wieczora, osoby z osiemdziesięciu państw świata znajdują tu wsparcie. Średnio ponad dwieście osób miesięcznie. Centrum działa od 2004 roku zaś sama fundacja "Ocalenie", która prowadzi CPC, istnieje od 18 lat.


    - Centrum zatrudnia psychologów, prawników i językoznawców którzy obsługują ludzi w 12 językach i oferują darmową pomoc od problemów związanych z umieszczeniem dzieci w przedszkolu aż po zatrzymania na kontroli celnej na Okęciu i deportacji. Roczny koszt utrzymania wynosi około 300 tysięcy złotych a obecnie fundusze unijne które były przeznaczone dla centrum są skutecznie blokowane przez rząd a jedyne środki jakie otrzymujemy pochodzą od stolicy, dlatego zwracamy się o pomoc do wszystkich polek i polaków - mówiła w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press Kalina Czwarnóg, członek zarządu "Ocalenia".




    Aby zebrać środki konieczne do zapewnienia przetrwania Centrum Pomocy Cudzoziemcom, Fundacja uruchomiła "zbiórkę ostatniej szansy". Celem jest zebranie 90 tysięcy złotych, co pozwoli na funkcjonowanie Centrum przynajmniej do końca tego roku. Pieniądze potrzebne są na opłacenie czynszu za lokal, wynagrodzeń specjalistek i specjalistów, rachunków, utrzymania komputerów i ksero.

    Kiedy centrum zostanie zamknięte ponad 500 osób przerwie swój proces integracji z językiem polskim, kilkadziesiąt osób przestanie otrzymywać pomoc prawną i wiele osób przerwie swoje terapie pomagające im wrócić po ciężkich urazach psychicznych do normalnego życia - przekonują działacze.

    "Co stracimy razem z CPC? Miejsce, w którym cudzoziemcy mogą poczuć się swobodnie i zyskać pewność, że nie są pozostawieni samym sobie. Trudno jest mi wymienić w jednym zdaniu wszystkie problemy, z którymi przychodzą do nas ludzie. Mamy do czynienia z wieloma sytuacjami, w których cudzoziemcy nie mają skąd otrzymać pomocy. Nie wiem, dokąd pójdą niektórzy z nich, jeśli zamkniemy Centrum. Nie chcę, żeby to źle zabrzmiało, ale często od pracy CPC zależy ludzkie życie" - przekonuje Gagik Grigoryan, koordynator CPC, cytowany na stronie fundacji.

    POLECAMY:


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TZN ŻE ?

    777 LIBER BĄKSTER Z KULu TARGOWI CE I ROKOKOszE W WERSALU DELPHINA DONKA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    UKROM LEPIEj W POLSZY NIRZ U SIEBIE NA STEPACH zaPOroŻA POtiNA/

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PRL bis to nie Polska!

    podatnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Tow. Kwaśniewski bardzo chciał przyjąć imigrantów, podobno ma dużo pieniędzy? oraz posiadłość nad jeziorem tak więc tam przeniesione zostanie Centrum Pomocy Cudzoziemcom?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo