Warta Poznań – Podbeskidzie 2:0. Apatia Górali. Bielszczanie nie oddali nawet celnego strzału i przegrali z beniaminkiem

Przemysław Drewniak
Przemysław Drewniak
Podbeskidzie odstaje poziomem nawet od innych beniaminków PKO Ekstraklasy
Podbeskidzie odstaje poziomem nawet od innych beniaminków PKO Ekstraklasy Konrad Kozlowski/Polskapress
W niedzielnym meczu 22. kolejki PKO Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało z Wartą Poznań 0-2. Górale przegrali trzeci raz w ostatnich czterech kolejkach i pozostają na ostatnim miejscu w ligowej tabeli.

Z udanego początku rundy wiosennej Podbeskidziu zostają tylko wspomnienia i punkty, dzięki którym utrzymanie wciąż jest jeszcze możliwe. Nie ma już jednak dobrych nastrojów, impetu i pewności siebie, z jakimi drużyna Roberta Kasperczyka weszła w nowy rok. W wyjazdowym dwumeczu z beniaminkami Górale nie zdobyli ani jednego punktu i nie zaprezentowali niczego co mogłoby napawać ich optymizmem przed decydującą fazą rozgrywek.

Trener Kasperczyk wciąż nie odnalazł optymalnego zestawienia ofensywy. W Grodzisku Wielkopolskim dokonał kolejnego eksperymentu – wybrał wariant z trzema środkowymi obrońcami i dwoma wahadłowymi, czyli Łukaszem Sierpiną i Karolem Danielakiem. Nowy schemat miał upłynnić ataki bielszczan na skrzydłach, ale nic z tego nie wyszło. Podobnie jak w Mielcu, Podbeskidzie grało na połowie przeciwnika bardzo niedokładnie, bez pomysłu i polotu. Efekt? Zero celnych strzałów na bramkę Adriana Lisa.

Na tle eksperymentalnie ustawionych bielszczan Warta była zespołem dojrzalszym i lepiej zgranym. Nie przekładało się to jednak na sytuacje pod bramką Górali, przez co obie drużyny przez ponad godzinę gry były w klinczu. Gra toczyła się głównie w środku pola i do 70. minuty nikt nie zdołał nawet posłać piłki w światło bramki.

Jako pierwszy dokonał tego Łukasz Trałka, co od razu przełożyło się na gola. Doświadczony pomocnik Zielonych założył siatkę Sierpinie, łatwo minął Gergo Kocsisa i oddał groźny strzał, po którym piłkę delikatnie trącił jeszcze Makana Baku – i to Niemcowi oficjalnie zaliczono trafienie.

Bramka dodała gospodarzom spokoju, a ich prowadzenie do końca spotkania pozostało niezagrożone. W końcówce Podbeskidzie odkryło się i przeszło do przodu, ale jedynym skutkiem był drugi gol dla Warty - kontratak swojego zespołu skutecznie wykończył Jakub Kuzdra.

Drużyna z Poznania wykonała duży krok w kierunku utrzymania w PKO Ekstraklasie, bo ich przewaga nad Podbeskidziem sięgnęła 11 punktów. Górale podążają w zupełnie odwrotnym kierunku. Na zwycięstwo czekają już od sześciu kolejek i jedynym pocieszeniem pozostaje dla nich fakt, że strata do Cracovii i Stali Mielec wciąż nie jest duża. Przerwa na mecze reprezentacji upłynie w Bielsku-Białej pod znakiem nerwów i wytężonej pracy.

ATRAKCYJNOŚĆ MECZU: 2/6

Warta Poznań 2-0 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Makana Baku 70', Jakub Kuzdra 90'

Warta: Adrian Lis - Jan Grzesik, Aleks Ławniczak, Robert Ivanov, Jakub Kiełb - Makana Baku (90' Mariusz Rybicki), Mateusz Kupczak, Łukasz Trałka, Maciej Żurawski (83' Michał Kopczyński), Michał Jakóbowski (38' Adam Zreľák) - Mateusz Kuzimski (84' Jakub Kuzdra).

Podbeskidzie:Michal Peškovič - Filip Modelski, Rafał Janicki, Milan Rundić - Karol Danielak (78' Marco Túlio), Jakub Bieroński (77' Dominik Frelek), Michał Rzuchowski (65' Gergő Kocsis), Jakub Hora (84' David Niepsuj), Łukasz Sierpina - Kamil Biliński, Peter Wilson (65' Marko Roginić).

żółte kartki: Modelski, Hora.

sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok).

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie