Wesoły: Jestem zdziwiony niektórymi działaniami mojego rządu w sprawie górnictwa. W piątek będę na proteście w Rudzie GOŚĆ DZ I RADIA PIEK

Marcin Zasada
Marcin Zasada

Wideo

Szczerze, jestem zdziwiony dziś tymi pomysłami, które nie biorą pod uwagę interesu polskiej energetyki. Chodzi o pomysły rządu PiS? Tak. Muszę to przyznać. Ostatnie informacje o odstąpieniu od negocjowaniu w Unii dobrych warunków transformacji dla Śląska wywołuje moje zdziwienie. Podobnie jak zapisy pakietu klimatycznego, które przedstawiło nam ministerstwo klimatu - mówi Marek Wesoły, poseł PiS, dzisiejszy Gość DZ i Radia Piekary.

Słyszałem, że wyproszono pana z rozmów rządowo-związkowych o górnictwie.
To złe słowo. Nie wyproszono, a poproszono o wyjście.

Senator Tobiszowską poproszono o wyjście, bo grozi, że też będzie protestować z górnikami. A pana? Padło pytanie: „Co zawieszony w partii poseł Wesoły robi na tym spotkaniu”?
To nie jest kwestia gróźb. Mam podobną sytuację jak pani senator: jestem posłem śląskim, reprezentuję Śląsk, a moim miastem jest Ruda Śląska. Nie pierwszy raz zabieramy głos w kwestiach górnictwa, bo dziś nie chodzi już tylko o górnictwo, ale o przyszłość całego regionu i polskiej gospodarki. Szczerze, jestem zdziwiony dziś tymi pomysłami, które nie biorą pod uwagę interesu polskiej energetyki.

Pomysłami pańskiego rządu pan jest zdziwiony?
Tak. Muszę to przyznać. Ostatnie informacje o odstąpieniu od negocjowaniu w Unii dobrych warunków transformacji dla Śląska wywołuje moje zdziwienie. Podobnie jak zapisy pakietu klimatycznego, które przedstawiło nam ministerstwo klimatu.

Nie przeocz

Dwójka parlamentarzystów z Rudy Śląskiej, która może zostać najmocniej dotknięta tą „niesprawiedliwą” - jak pan mówi – transformacją zostaje grzeczna wyrzucona za drzwi. O czym to świadczy?
Ja powiedziałem w ten sposób: jeśli nasza obecność miałaby zaburzyć wypracowanie dobrych rozwiązań, których oczekują górnicy pod ziemią, to przecież nie będziemy się o tę obecność bić. Usłyszeliśmy, że to rozmowy dwustronne: przedstawicieli rządu i Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. My przyszliśmy tam trochę z własnej woli, niezaproszeni.

Panowie wiceministrowie Soboń i Dziadzio też nie byli zapraszani. Miał przyjechać premier.
Ale wysłał ludzi z pełnomocnictwami.

Ale pan był zdania, że to premier powinien zjawić się osobiście.
Myślę, że premier się zjawi na Śląsku. Na razie liczę na to, że jego wysłannicy mają na tyle dobre umocowanie, że będą w stanie podpisać porozumienie, dzięki któremu strajkujący górnicy będą mogli wyjechać spod ziemi. I żeby nie doszło do manifestacji w piątek.

Musisz to wiedzieć

A jak dojdzie, to pan będzie protestował w Rudzie Śląskiej czy nie?
Tak, bo to jest Ruda Śląska. Chodzi o kopalnie na moim terenie. Nie mam się czego bać, ani wstydzić, bo dziś Śląsk ma problem, a jak Śląsk ma problem, to i ma go Polska.

Przez to, co odbywa się ostatnio w PiS, to ten protest górników mało kogo obchodzi.
Ja oczekuję dziś, że będziemy w Zjednoczonej Prawicy realizować ten program i te obietnice, które składaliśmy w wyborach. I moja obecność na takim proteście nie jest wystąpieniem przeciwko partii, tylko przypomnieniem, że musimy realizować swój własny program.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie