Widzew Łódź - GKS Jastrzębie 2:0 ZDJĘCIA, WYNIK Nieskuteczni jastrzębianie przegrali z Widzewem grającym w dziesiątkę

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
28.03.2021 r. Fortuna 1. Liga: Widzew Łódź - GKS 1962 Jastrzębie 2:0 Twitter/Widzew Łódź
W niedzielę 28.03.2021 r. w meczu 22. kolejki Fortuna 1. Ligi GKS Jastrzębie przegrał z Widzewem w Łodzi 0:2 (0:0). Bramki zdobyli: Daniel Tanżyna (51) i Mateusz Michalski (67). Widzew od 45. minuty grał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Marka Hanouska.

GKS Jastrzębie przystąpił do niedzielnego meczu po dwóch porażkach, a Widzew po dwóch zwycięstwach. Jastrzębianie drugi raz w tym sezonie zagrali na łódzkim stadionie. We wrześniu byli tam gospodarzami i przegrali z Widzewem 0:1.

Szczepan za Rumina, Drazik został w bramce

Trener Paweł Ściebura postanowił zmienić napastnika i tym razem w wyjściowym składzie był Daniel Szczepan, a nie Daniel Rumin. Po pauzie za kartki gotowy do gry był bramkarz Mariusz Pawełek, ale między słupkami pozostał Grzegorz Drazik. Kartki wykluczyły Dominika Kulawiaka.

Wrąbel dwa razy uratował Widzew, Hanousek dostał czerwień

W 25. minucie mieliśmy pierwszy w meczu strzał na bramkę, po którym GKS był bardzo blisko objęcia prowadzenia. Szczepan zakręcił Danielem Tanżyną, strzelił z pola karnego i Jakub Wrąbel popisał się świetną i szczęśliwą obroną. Inna sprawa, że napastnik gości był wcześniej na spalonym, czego nie zauważył sędzia liniowy.

Trzy minuty później odpowiedział Widzew strzałem Mateusza Michalskiego nad bramką.

W 37. minucie Wrąbel znów uratował swój zespół, kiedy po rzucie wolnym Daniela Ferugi główkował niepilnowany Szczepan. Mogło być już nawet 2:0 dla Jastrzębia!

Tuż przed przerwą Marek Hanousek z Widzewa zobaczył drugą żółtą, następnie czerwoną kartkę i gospodarze grali w dziesiątkę.

Osłabiony Widzew zadawał ciosy

Po wyjściu z szatni GKS szukał okazji na gola, jednak to Widzew objął prowadzenie w 51. minucie. Patryk Stępiński posłał piłkę z wolnego i Daniel Tanżyna skierował ją z bliska do siatki. Możliwe, że obrońca łodzian pomógł sobie ręką, ale w I lidze nie ma systemu VAR.

GKS miał okazję, gdy strzelał zza pola karnego Marek Mróz. Wrąbel ponownie popisał się dobrą obroną. W 67. minucie gospodarze zadali drugi cios – piłkę wyłożył Michael Ameyaw i Mateusz Michalski z 5 metrów strzelił do bramki.

Jastrzębianie po tych ciosach nie byli w stanie się podnieść. To nawet Widzew miał większą ochotę na dalsze zdobycze. Dopiero w 89. minucie GKS znów stworzył sobie świetną okazję - tym razem Wrąbel obronił uderzenie głową z bliska Daniela Rumina.

Widzew wygrał trzeci mecz z rzędu, a GKS Jastrzębie zaliczył trzecią kolejną porażkę.

Paweł Ściebura (trener GKS 1962 Jastrzębie)

To niebywałe, że przegraliśmy mecz, który mieliśmy pod naszą pełną kontrolą. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, nie daliśmy się Widzewowi rozpędzić, graliśmy wysokim pressingiem, szybko odbieraliśmy piłkę. Mieliśmy dwie doskonałe okazje, by otworzyć wynik i znowu powtórzył się scenariusz, że ich nie wykorzystaliśmy. Nawet przy stanie 2:0 dla Widzewa mieliśmy szansę na kontaktowego gola, a nawet na zremisowanie meczu, ale nasza nieskuteczność w sytuacjach bramkowych jest porażająca i tak się to niestety kończy. Liga jest zdominowana przez zespoły, które pierwsze strzelają bramkę i dowożą to do końca - dziś powtórzył się ten sam scenariusz. Nie można powiedzieć, że nie walczyliśmy, że nie było zaangażowania, bo wszystko to było, natomiast brakło nam skuteczności przy stanie 0:0.

Enkeleid Dobi (trener Widzewa Łódź)

Chcemy jak najszybciej zapomnieć o pierwszej połowie tego meczu i zostawić ją za sobą. Na szczęście mecz trwa 90 minut. W przerwie powiedzieliśmy sobie w szatni, że w tej lidze nie ma łatwych meczów, a my musimy być bardzo konsekwentni i zdeterminowani. Przyniosło to efekt w drugiej połowie. Mamy wielki szacunek do GKS-u Jastrzębie, który też pokazywał dużą determinację i mocno stawiał nam czoła, zwłaszcza w pierwszej połowie. Po przerwie nie było nam łatwo grać dziesięciu przeciw jedenastu, ale pokazaliśmy się z dobrej strony. Piłka jest nieprzewidywalna i oczywiście nikt nie spodziewał się, że jeszcze przed przerwą grać będziemy w osłabieniu. Wiemy jednak co umiemy, na co nas stać i dokąd chcemy dojść. Przed nami jeszcze 12 spotkań. Była chwila na radość i teraz zaczynamy operację „Sosnowiec”. (źródło: widzew.com)

Widzew Łódź - GKS 1962 Jastrzębie 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Daniel Tanżyna (51), 2:0 Mateusz Michalski (67)

Widzew: Wrąbel - Stępiński, Grudniewski, Tanżyna, Gach - Michalski (79. Kun), Poczobut (89. Możdżeń), Hanousek, Ameyaw (80. Samiec-Talar) - Kita (58. Mucha), Robak (80. Tomczyk).

GKS Jastrzębie: Drazik - Zalewski (70. Słodowy), Komor, Szcześniak, Witkowski (79. Niewiadomski) - Ali, Bielak (79. Zejdler), Mróz, Feruga (61. Rumin), Jadach (61. Apolinarski) - Szczepan.

Czerwona kartka: Marek Hanousek (45’ Widzew, za drugą żółtą)

Żółte kartki: Hanousek, Stępiński - Witkowski

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Widzów: Mecz bez udziału publiczności

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie