Widzew Łódź - GKS Tychy 0:2 ZDJĘCIA. Wyszarpane zwycięstwo tyszan

Jacek Sroka
Jacek Sroka
GKS Tychy po raz drugi w tym sezonie pokonał Widzew ŁódźZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
GKS Tychy po raz drugi w tym sezonie pokonał Widzew ŁódźZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE fot. karina trojok / dziennik zachodni / polska press
W meczu otwierającym 32. kolejkę Fortuna 1. Ligi Widzew Łódź przegrał z GKS Tychy 0:2. Tyszanie długo męczyli się w Łodzi i golw na wagę zwycięstwa strzelili dopiero w samej końcówce. Podopieczni trenera Artura Derbina po tej wygranej zachowali szansę na bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Zobaczcie zdjęcia z meczu Widzew Łódź - GKS Tychy.

Widzew Łódź - GKS Tychy 0:2. Wyszarpane zwycięstwo tyszan

Piłkarze z Tychów jechali do Łodzi, by walczyć o zwycięstwo. Po ostatniej porażce z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza tyszanie spadli na trzecie miejsce w tabeli i by marzyć o bezpośredniej przepustce do PKO Ekstraklasy mieli szukać punktów w trzech ostatnich spotkaniach.

Łodzianie grają już tylko o honor, bo nie walczą już o awans, a spadek też im nie grozi. W dodatku przeciwko GKS zagrali bez swojego trenera, bo Marcin Broniszewski po czerwonej kartce, którą ujrzał w spotkaniu z Arką, został zdyskwalifikowany na dwa mecze.

Łodzianie nie zamierzali jednak składać broni, zwłaszcza że z trybun dopingowało ich ponad cztery tysiące kibiców. W I połowie to Widzew był zespołem groźniejszym, a najlepszą okazję do zdobycia prowadzenia miał Paweł Tomczyk, którego strzał obronił Konrad Jałocha.

Tyszanie ruszyli do ataku po przerwie. Zaraz po zmianie stron groźnie strzelał Bartosz Biel z narożnika pola karnego, ale piłka przeleciała obok słupka. Na kwadrans przed końcem ładnie z woleja uderzył Łukasz Moneta, lecz nie trafił w światło bramki.

GKS nie grał wielkiego meczu, a jednak w końcówce przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W przedostatniej minucie Vjaceslavs Kudrjavcevs wypuścił z rąk piłkę do dośrodkowaniu Łukasza Grzeszczyka i z prezentu skorzystał wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Kamil Kargulewicz.

Wygraną gości przypieczętował w doliczonym czasie gry Grzeszczyk wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Monecie. Po tym zwycięstwie tyszanie dogonili w tabeli Radomiaka, ale piłkarze Radomia w sobotę grają u siebie z Resovią.

Widzew Łódź - GKS Tychy 0:2 (0:0)
Bramka
0:1 Kamil Kargulewicz (89), 0:2 Łukasz Grzeszczyk (90+4-karny)

Sędziował[/b] Kornel Paszkiewicz (Wrocław)

Żółte kartki Kun, Poczobut, Michalski, Samiec-Talar, Robak (Widzew) – Nedić (Tychy)

Widzów 4154

Widzew Kudrjavcevs - Stępiński, Nowak, Tanżyna (84. Grudniewski), Becht - Ameyaw (67. Samiec-Talar), Poczobut, Hanousek, Michalski (77. Kosakiewicz), D. Kun - Tomczyk (67. Robak).

Tychy Jałocha - Mańka (64. Połap), Nedić, Szymura, Szeliga - Biel (68. Moneta), Norkowski (86. Kargulewicz), Żytek, Grzeszczyk, K. Piątek (68. Steblecki) - Lewicki.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie