Wielkie podkręcanie w szpitalach

Agata Pustułka
I lekarze, i hospitalizowani pacjenci chcieliby więcej funduszy na leczenie szpitalne
I lekarze, i hospitalizowani pacjenci chcieliby więcej funduszy na leczenie szpitalne Marzena Bugała
Śląski oddział NFZ skontrolował placówki ochrony zdrowia. Na same szpitale nałożył kary na łączną sumę ponad 1 mln 400 tys. zł.

Pacjent trafia do szpitala i lekarz, by dostać więcej pieniędzy z NFZ za jego leczenie wpisuje mu nieodpowiednie, drożej leczone, rozpoznanie! Chory zanim trafi do kolejnego lekarza żyje w przekonaniu, że jest chory znacznie ciężej niż w rzeczywistości.

- To szokujące zjawisko fałszowania dokumentacji medycznej występuje niestety coraz częściej. Rozpoznanie kosztowniejszej choroby gwarantuje większy zysk — mówi Edyta Woźniak — Grabowska rzecznik prezesa NFZ. — Dlatego pod tym właśnie kątem wnikliwie będziemy kontrolować wykonanie umów, zaś każdy przypadek stwierdzonej nieprawidłowości trafi do prokuratury.

NFZ właśnie podsumował kontrolę za 2008 rok. Wyliczył grzechy główne polskiej służby zdrowia. Najczęściej występujące nieprawidłowości to brak w dokumentacji medycznej potwierdzenia wykonanych badań, wykazywanie do rozliczeń z NFZ świadczeń niewykonanych, "podkręcanie" diagnozy, za którą Fundusz płacił więcej, podwójne wykazywanie do rozliczeń tej samej procedury.

Kontrolerzy ze śląskiego oddziału zakwestionowali ponad 300 umów i wystąpili o ukaranie placówek na łączną sumę prawie 2 mln złotych, z czego samych szpitali na kwotę ponad 1 mln 400 tys. złotych.

- Wszystkie pieniądze wcześnie, czy później odzyskujemy. Niekiedy kwoty są rozkładane na raty — mówi Jacek Kopocz, rzecznik prasowy śląskiego oddziału NFZ.

W skali kraju, w wyniku prowadzonych postępowań kontrolnych, suma środków jaką muszą zwrócić m.in. szpitale i przychodnie wynosi prawie 40 mln złotych, z czego 12 mln złotych to łączna wysokość kar do zapłacenia, a reszta to pieniądze wyłudzone z NFZ na droższe świadczenia, które najczęściej istniały tylko na papierze, bo pacjentom takiego leczenia nie oferowano.

Narodowy Fundusz Zdrowia skontrolował co trzeci szpital w Polsce. Wskazane nieprawidłowości będą kosztować szpitale ponad 24 mln złotych. Na tę sumę składają się nałożone przez kontrolerów z NFZ kary oraz stwierdzone przypadki bezprawnego wydawania publicznych pieniędzy, które trzeba do kasy Funduszu zwrócić.

To jednak zaledwie ułamek kwoty, jaką co roku pochłania lecznictwo szpitalne w Polsce. W 2008 roku było to aż 21 mld złotych. Teraz jednak NFZ liczy każdą złotówkę, bo wskutek kryzysu i wzrostu bezrobocia w widoczny sposób maleją wpływy ze składek. Tylko w marcu tego roku do puli ubezpieczeń zdrowotnych nie wpłacono kilkudziesięciu milionów złotych.
- Już teraz się męczymy, a co będzie dalej? - pyta Anna Knysok, wicedyrektorka Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie. - Pacjenci oczekują leczenia na najwyższym poziomie - to przecież oczywiste, ale my wciąż nie wiemy, na co nas stać. Szpitale ponoszą obecnie największy ciężar leczenia i lecznictwo szpitalne jest zdecydowanie niedoszacowane.

Tymczasem, jak wynika z podziału rezerwy z motoryzacyjnego podatku OC (tzw. podatek Religi), w 2009 roku szpitale dostaną 200 mln zł, czyli o połowę mniej niż podstawowa opieka zdrowotna, która otrzyma 400-milionowy zastrzyk gotówki. A przecież koszty leczenia są nieporównywalne.

- My jesteśmy chłopcami do bicia. NFZ może wszystko, a nam najmniejsze błędy się wytyka - skarży się jeden z dyrektorów szpitali.

Analiza materiałów pokontrolnych Narodowego Funduszu Zdrowia pokazuje, że w szpitalach najczęściej dochodzi do fałszowania dokumentacji medycznej. Skala zjawiska jest obecnie tak duża, że władze NFZ postanowiły bezwzględnie karać łamiących prawo lekarzy oraz dyrektorów szpitali.

- Sprawy te znajdą finał w prokuraturze - zapowiada nawet i Edyta Grabowska-Woźniak, rzeczniczka prasowa Funduszu.

NFZ w całym kraju skontrolował ponad trzy tysiące umów zawartych z placówkami ochrony zdrowia w 2008 roku (na łączną kwotę ponad 8 mld zł). Kontrole dotyczyły nie tylko szpitali, ale też placówek podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych oraz leczenia stomatologicznego. W przypadku śląskiego oddziału Funduszu średnia kontrola kończyła się stwierdzeniem nieprawidłowości wartych prawie 7 tysięcy złotych. Na sumę tę składała się wysokość nałożonej kary oraz kwota wyłudzona przez kontrolowaną placówkę.

Dla porównania w województwie podlaskim kwota ta opiewała na 29 tysięcy złotych, co świadczy o znacznie większej skali nieprawidłowości.

- Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Oddziały Wojewódzkie NFZ, wartość odzyskanych sum, wynikających łącznie z tytułu zakwestionowanych świadczeń oraz nałożonych kar wyniosła, po rozpatrzeniu złożonych odwołań, 26,5 mln złotych - wyjaśnia Grabowska-Woźniak.

Brakuje lekarzy kontrolerów

Z Zygmuntem Klosą, dyrektorem śląskiego oddziału NFZ, rozmawia Agata Pustułka

Jakie najczęściej nieprawidłowości są odkrywane przez kontrole NFZ w szpitalach województwa śląskiego?

Mamy kilka tysięcy zakładów opieki zdrowotnej i możliwość przeprowadzenia około 300 kontroli rocznie - to olbrzymi materiał kontrolny. Trudno wytypować najczęściej powtarzające się nieprawidłowości, ale z pewnością należą do nich błędy i uchybienia w prowadzeniu dokumentacji medycznej - chodzi o braki w odnotowaniu rodzaju wykonanych świadczeń, czy badań. Kontrolowany jest też personel szpitalny i okazuje się często, że nie ma wymaganych kwalifikacji. Stwierdzamy również braki w sprzęcie. Osobną kwestią jest wystawianie rachunków za świadczenia, bo zdarza się, że ta sama procedura rozliczana jest dwukrotnie lub procedury są niezgodnie z zasadami sumowane do rozliczenia. Różnorodność nieprawidłowości jest tu duża i nieporównywalna, bo w jednym przypadku brakuje tablicy informacyjnej o kontrakcie z NFZ, a w innym nie ma dokumentacji lub lekarza specjalisty.

Prezes NFZ, Jacek Paszkiewicz, mówi o masowym wręcz podkręcaniu diagnoz, by uzyskać większe środki z NFZ. W jakich specjalnościach medycznych dochodzi do tego typu oszustw?

Na terenie województwa śląskiego na szczęście nie możemy mówić o podobnych zjawiskach na skalę masową, ale zdarzają się wypadki zawyżania procedury. Takie błędy i nieprawidłowości najczęściej nie są popełniane w sposób świadomy i z premedytacją.

Czy wysokość kar nakładanych przez NFZ się zwiększyła?

Zauważamy łagodną tendencję zwyżkową, ale trudno to poddać regule prostego porównania. Wyniki zależą od wielkości kontraktu kontrolowanego zakładu i stwierdzonych tam nieprawidłowości.

Jak wiele kontroli i jakiego rodzaju jest zaplanowanych na ten rok?

Kontrole są przeprowadzane w trybie ciągłym, z podziałem na planowe, doraźne i koordynowane. Pierwsze, jak sama nazwa wskazuje, wynikają z ustalonego bez względu na okoliczności planu. Drugie odbywają się, gdy zauważamy jakieś niepokojące nieprawidłowości, a ostatnie prowadzone są na zlecenie centrali. Liczę, że kontroli będzie w tym roku nie więcej niż w roku ubiegłym. Powinno ich przybywać, lecz niestety brakuje nam lekarzy specjalistów chętnych do pracy w dziale kontroli.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie