Więźniowie mają szansę ułożyć sobie życie po wyroku

Aldona Minorczyk-Cichy
Powrót z celi do normalnego życia nie jest łatwy
Powrót z celi do normalnego życia nie jest łatwy Paweł Relikowski
Czy po odsiedzeniu wyroku i opuszczeniu więzienia można normalnie żyć, pracować i utrzymywać rodzinę? Można, tyle że nie wszystkim się to udaje. Taką szansę otrzymało niemal 350 osób, które więzienne mury opuściły w ostatnim roku. Wykorzystało ją 247 osób, które skończyło lub właśnie kończy szkolenia w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego.

- Każdy zasługuje na szansę. Ja nie miałbym nic przeciwko zatrudnieniu osoby, która odsiedziała wyrok - podkreśla Janusz Dubiel, wiceprezes ZDZ w Katowicach.

W Śląskiem przybędzie nam niemal 250 fachowców. Co prawda z przeszłością, ale też z dobrym fachem w ręku. Byli więźniowie uczyli się ogrodnictwa, spawania, brukarstwa, murarstwa, ślusarstwa. Kończyli też kursy palenia w kotłach c.o., technologii robót wykończeniowych, a także kierowania wózkami jezdniowymi.

- To zawody, w których są miejsca pracy. Niektórzy z biorących udział w szkoleniach nie skończyli kursów, bo już znaleźli pracę - informuje wiceprezes Dubiel.

Nie ukrywa, że część kursantów musiała przerwać naukę z innego powodu - wróciła za kratki.
Przeszkolenie jednego byłego więźnia to 4000 zł. W ich "werbowaniu" do projektu pomagali kuratorzy sądowi i pracownicy zakładów karnych.

- Oni otrzymali kompleksowe wsparcie. Najpierw zajęli się nimi specjaliści od doradztwa zawodowego. Potem przeszli szkolenie w wybranym kierunku. Na koniec uczestniczyli w warsztatach psychologiczno-aktywizujących - wylicza Krzysztof Zawodny, prowadzący projekt.
Każdy z kursantów otrzymał 2-3 propozycje pracy. Niektórzy już podpisali umowy. Inni czekają na swoją szansę.

Statystyczny więzień to młody, źle lub w ogóle nie wykształcony mężczyzna, który w całym swoim życiu pracował jedynie dorywczo lub w ogóle. Wielu z nich jest uzależnionych od alkoholu lub narkotyków. Mają ogromne problemy z komunikowaniem się z innymi ludźmi. Mają także roszczeniową postawę wobec życia i są naznaczeni stygmatem przestępcy. Na rynku pracy szanse mają niewielkie. Z badań wynika, że uda się zatrudnić 10-15 procentom z nich.

No chyba, że zdobędą odpowiednie kwalifikacje, takie jak w programie ZDZ finansowanym ze środków unijnych.

Praktyka pokazuje że wśród niepracujących byłych więźniów prawdopodobieństwo ponownego złamania prawa jest znacznie większe (70 proc.) niż u aktywnych zawodowo. Trudno więc przecenić znaczenia pracy dla resocjalizacji i zwiększenia bezpieczeństwa nas wszystkich.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nie chce być sama
Potrzebuje drugiej osoby
n
nie chce być sama
Potrzebuje drugiej osoby
Dodaj ogłoszenie