Wigilia: nie oszczędzamy ale jesteśmy oszczędni

Aldona Minorczyk-Cichy
Najczęściej przedświąteczne zaopatrzenie robimy w dyskontach, hiper- i supermarketach. Jednak co roku zwiększa się liczba osób, które zakupy, zwłaszcza prezentów, robią przez internet
Najczęściej przedświąteczne zaopatrzenie robimy w dyskontach, hiper- i supermarketach. Jednak co roku zwiększa się liczba osób, które zakupy, zwłaszcza prezentów, robią przez internet Bruno Fidrych
Udostępnij:
Przeciętna polska czteroosobowa rodzina wyda na zbliżające się wielkimi krokami święta Bożego Narodzenia 1126 zł, śląska nieznacznie więcej. To jednak i tak o 800 zł mniej niż na przykład mieszkańcy Londynu, Brukseli, Paryża, Berlina, czy innego unijnego miasta. Tak wynika z badań ankietowych przeprowadzonych we wrześniu przez firmę doradczą Deloitte. Przepytano niemal 17 tysięcy osób.

Z pieniędzy na święta 30 proc. wydamy na prezenty. Wydatki na żywność pochłoną natomiast 33 proc. tej kwoty. Pozostałe 20 proc. przeznaczone zostanie na spędzenie czasu ze znajomymi i rodziną, a 17 proc. - na podróże.

Adam Chróścielewski z Deloitte podkreśla: - Oszczędność i rozsądek to plany zakupowe Polaków na święta, którzy chcą zrobić je za swoje oszczędności. Tylko co 20 osoba ma zamiar zadłużyć się w banku. Choć warto zaznaczyć, że w tym roku wydamy na święta o 5 procent więcej pieniędzy niż w 2012 roku - średnio 1126 złotych - zaznacza Chróścielewski.

Z badania wynika także, że najczęściej zakupy będziemy robić w sklepach dyskontowych. Coraz chętniej też w internecie.
- Najbliższych mamy zamiar obdarzyć praktycznymi prezentami. Najczęściej będą to kosmetyki i książki - mówi Piotr Świętochowski z Deloitte. Dodaje, że ankietowani sami najbardziej chcieliby dostać... gotówkę.

Według badania TNS OBOP łącznie Polacy wydali rok temu na święta 23 mld zł (mieszkańcy woj. śląskiego niemal 3 mld zł), z czego zdecydowana większość pochodziła jednak z oszczędności. Jednak banki też zarobią. Wg szacunków sprzedaż kredytów w ostatnim kwartale roku wzrasta nawet o 30 proc. Najczęścej zaś zadłużamy się właśnie przed świętami Bożego Narodzenia - wynika ze statystyk Biura Informacji Kredytowej.

Większość zakupów gospodynie z Gliwic, Bytomia, Zawiercia, Żywca, czy Skoczowa mają już tak naprawdę dawno zrobione. Mak, suszone grzyby, bakalie i inne suche produkty stoją w spiżarce. Indyk i mięsa leżą w zamrażarce. Zaś prezenty dla najbliższych skrzętnie poukrywano w najgłębszych zakamarkach szaf naszych domów i mieszkań. Przed samymi świętami kupimy tylko to co musi być świeże: karpie, pieczywo, warzywa, owoce.

Zjawisko to potwierdzają badania firmy Deloitte. Prawie co czwarty badany kupił prezenty już w listopadzie, a blisko połowa - w pierwszej połowie grudnia. Jedynie 23 proc. zamierza to zrobić tuż przed świętami.

Psycholodzy społeczni podkreślają, że wczesne zakupy to niezwykle rozsądne rozwiązanie. Zostawienie ich na ostatnią chwilę, może spowodować, że zapłacimy za nie więcej niż tak naprawdę byśmy chcieli.

I chociaż przed Bożym Narodzeniem wiele osób jest skłonnych zaakceptować wyższe ceny, to częściej też wtedy dajemy się nabrać na sprytne chwyty marketingowe handlowców. Wynika to nie tylko z presji czasu, ale i z polskiej tradycji. Chcemy, żeby te święta były idealne: bogate, obfite i zwyczajnie szczęśliwe.

Trzeba też pamiętać, że prezenty kupowane pod presją czasu należą do najmniej użytecznych zakupów. Może więc rzeczywiście w sytuacji, gdy nie mamy pomysłu na atrakcyjny prezent, zaryzykować wręczenie koperty z pieniędzmi?

Gdzie zrobimy zakupy

Jeśli chodzi o zakupy spożywcze pozostajemy tradycjonalistami i na internetowe zakupy żywnościowe decyduje się tylko co dziesiąty badany.

Polska jest pierwszym krajem w Europie, w którym konsumenci przed świętami zamierzają robić zakupy spożywcze przede wszystkim w sklepach dyskontowych (60 proc.), które wyprzedzają hipermarkety (57 proc.) i supermarkety (51 proc.).

Od 2009 roku rodzaje sklepów najchętniej odwiedzanych przez europejskich konsumentów przed świętami nie zmieniają się.

Prezenty, zarówno w Polsce, jak i w Europie, są najchętniej kupowane w specjalistycznych sieciach sklepów, galeriach handlowych oraz domach towarowych, a także supermarketach/supermarketach. To, co sprawia, że Polacy są zadowoleni z zakupów, to przede wszystkim niska cena, a także lepsze relacje handlowców z klientem oraz dostawa do domu.

W ubiegłym roku na jednorazowe listopadowe e-zakupy przedświąteczne przeznaczyliśmy średnio 208,55 zł.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie