Wisła – Piast. Mecz słaby, ale Lopez znów trafia dwa razy

Bartosz KarczZaktualizowano 
Wisła pokonała Piasta 2:0 dzięki dwóm trafieniom Carlitosa Anna Kaczmarz
Wisła Kraków rozegrała bardzo słabe spotkanie z Piastem Gliwice. Krakowianie jednak szczęśliwie wygrali, strzelając dwie bramki w samej końcówce meczu. Najpierw z rzutu karnego, a następnie po szybkim ataku. W ten sposób wiślacy przełamali swoją niemoc i po trzech meczach bez wygranej, zgarnęli komplet punktów.

Nie było większego zaskoczenia, jeśli chodzi o skład Wisły. Pierwszy raz w wyjściowej jedenastce wyszedł Jesus Imaz, natomiast wrócił do niej po kontuzji Vullnet Basha, który wcześniej zaliczył tylko jeden występ w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, a później leczył kontuzję.

Krakowianie lepiej rozpoczęli mecz od Piasta. Ich przewaga w pierwszych fragmentach znajdowała jednak potwierdzenie przede wszystkim w posiadaniu piłki. Gospodarze dłużej się przy niej utrzymywali, ale nie przekładało się to na sytuacje pod bramką Jakuba Szmatuły. Goście ustawili podwójne zasieki na swoim przedpolu i w ataku pozycyjnym trudno się było wiślakom przez nie przebijać.

Pierwszy celny strzał Wisła oddała dopiero w 22 min, kiedy z dystansu uderzył Tomasz Cywka. Próba była jednak zbyt słaba, a piłka poleciała wprost w bramkarza Piasta, który nie miał najmniejszych problemów z obroną.

Goście swoich szans szukali w kontrach i stałych fragmentach gry. Tak jak w przypadku ataków Wisły, niewiele jednak z tego wynikało. Jednym i drugim brakowało również tempa przy rozgrywaniu akcji. Podania były na tyle czytelne, że defensywni gracze po obu stronach nie mieli najmniejszych problemów z „kasowaniem” akcji rywali.

Na pierwszą naprawdę groźną okazję wiślacy kazali czekać kibicom do 44 minuty. Pod poprzeczkę strzelał Carlos Lopez, ale Jakub Szmatuła w dobrym stylu obronił to uderzenie. To było stanowczo za mało, żeby krakowianie mogli myśleć o prowadzeniu. Pierwsza połowa w ich wykonaniu była po prostu bardzo słaba. Goście tylko dostosowali się to poziomu gry „Białej Gwiazdy”.

Druga połowa nie przyniosła zmiany obrazu gry. Może tylko Piast zaczął poczynać sobie nieco odważniej. Goście nie trzymali się już tak kurczowo swojej połowy, nieco częściej próbowali przeprowadzać ofensywne akcje. Niewiele jednak z tego wynikało, tak jak zresztą z ataków Wisły. Cierpliwość kibiców też zaczęła się wyczerpywać. Około 60 minuty z trybun popłynęły niewybredne nawoływania do lepszej gry…

Dopiero jednak wprowadzenie na boisko Kamila Wojtkowskiego i Pawła Brożka za kiepsko prezentujących się Ze Manuela i Jesusa Imaza nieco ożywiło poczynania wiślaków. Piast jednak też szukał swojej szansy. Groźnie strzelał m.in. Konstantin Vassiljev.

Generalnie wciąż jednak na boisku więcej było chaosu, niewymuszonych strat. W 87 min wiślakom dopisało jednak szczęście. W polu karnym podcięty został Carlos Lopez i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Piłkę ustawił sam poszkodowany, a choć Jakub Szmatuła wyczuł intencje strzelca, to piłka wpadła do siatki. Hiszpan w doliczonym czasie gry dołożył jeszcze jedno trafienie, gdy pięknym uderzeniem z woleja drugi raz znalazł sposób na Jakuba Szmatułę.

Wisła Kraków – Piast Gliwice 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Lopez 89 karny, 2:0 Lopez 90+4.
Wisła: Buchalik – Cywka, Arsenić, Gonzalez, Sadlok – Llonch, Basha (77 Perez) – Ze Manuel (62 Wojtkowski), Imaz (69 Brożek), Małecki – Lopez.
Piast: Szmatuła – Konczkowski, Pietrowski, Sedlar, Rugasević – Dziczek, Vranjes (90 Hebert) – Valencia (89 Jagiełło), Vassilljev, Żivec – Papadopulos (46 Jankowski).
Sędziowali: Krzysztof Jakubik (Siedlce) oraz Tomasz Niemirowski (Płochocin) i Marcin Lisowski (Warszawa). Żółte kartki: Sadlok, Wojtkowski – Sedlar, Papadopulos, Dziczek. Widzów: 10 822.

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła – Piast. Mecz słaby, ale Lopez znów trafia dwa razy - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3