Właściciel wypożyczalni nie może zatrzymać Twojego dowodu osobistego

Monika Krężel
Wypożyczasz sprzęt narciarski, a właściciel wypożyczalni żąda od Ciebie w zastaw dowodu osobistego? Jeśli tak, to działa niezgodnie z prawem.

Nasza czytelniczka wróciła ostatnio z narciarskiego wyjazdu. - Pogodę mamy wiosenną, ale udało się nam całą rodziną pojeździć na nartach w drugim tygodniu ferii. Po raz pierwszy wypożyczaliśmy dla dziecka sprzęt w wypożyczalni. Właściciel zażądał pozostawienia w dowodu osobistego w zamian za sprzęt - opowiada pani Anna z Gliwic. - Co mieliśmy robić, oddawaliśmy codziennie nasze dowody na kilka godzin. Ale po przyjeździe, stwierdziłam, że to chyba nie jest zgodne z prawem. Przecież ten człowiek mógł wykorzystać nasze dokumenty!

Czteroosobowa rodzina pani Anny spędzała ferie w Beskidach. Jedno z jej dzieci uczyło się jeździć na nartach. - Syn ma pięć lat. Przed wyjazdem doszliśmy do wniosku, że nie będziemy mu kupować sprzętu, bo to się w ogóle nie opłaca. Za rok wszystko będzie do wymiany - mówi nasza czytelniczka. - Poza tym mieliśmy w planach jazdę tylko przez sześć dni. Postanowiliśmy więc codziennie wypożyczać mu narty, kask i buty. A poza tym, nigdy nie wiadomo, czy dziecku w tym wieku spodoba się ten sport - uważa.

Nasza Czytelniczka albo jej mąż codziennie musieli zostawiać w zastaw swoje dowody osobiste, żeby wypożyczyć dziecku sprzęt. - Zastanawiam się, czy to jest zgodne z prawem, bo przecież w tym czasie ktoś mógł nabrać kredytów na mój dowód osobisty albo zawrzeć umowy na odległość. Miał przecież komplet danych: nazwisko, adres, PESEL - wylicza pani Anna. - Na jakiej podstawie wypożyczalnie żądają naszych dowodów osobistych? Jeśli takie praktyki są niezgodne z prawem, to jakie sankcje grożą za ich stosowanie? Gdzie można zgłosić ten problem? - pyta.

Okazuje się, że wypożyczalnie sprzętu sportowego nie są jedynymi placówkami, które żądają pozostawienia dowodu osobistego w zamian za wypożyczenie sprzętu.
Takie praktyki stosują też inne instytucje. Przykładowo. Dowód osobisty musimy zostawić, gdy chcemy wypożyczyć rower, kajak albo... słuchawki w muzeum. Zwiedzający jedno z sanktuariów na Dolnym Śląsku miał do wyboru - albo zostawić dowód osobisty albo kaucję w wysokości 50 zł.

Sprawę komentuje Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik prasowy Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych:
Kwestia zatrzymywania dowodu osobistego jest uregulowana w ustawie z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Zgodnie z jej art. 33, „dowodu osobistego nie wolno zatrzymywać, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie”. Oznacza to, że dowód osobisty może zatrzymać jedynie ten podmiot, któremu takie uprawnienie przyznaje przepis rangi ustawowej. Wśród podmiotów ustawowo uprawnionych do zatrzymania dowodu osobistego w celu prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych czy dochodzeniowo-śledczych jest m.in. policja.
Zatrzymanie cudzego dowodu osobistego przez podmioty nieuprawnione stanowi wykroczenie, o którym mowa w art. 55 pkt 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Stanowi on, że ten, kto zatrzymuje cudzy dowód osobisty, podlega karze ograniczenia wolności albo karze grzywny.

Zatem każda sytuacja, w której jesteśmy zmuszani do pozostawiania dowodu osobistego jako zastawu, jest naruszeniem przepisów prawa.

Tymczasem dane zawarte w dowodzie osobistym są wystarczające, by móc się pod nas podszyć, czyli dokonać kradzieży naszej tożsamości, i dokonywać na nasze konto różnych transakcji. Ktoś, kto się pod nas podszyje, może np. kupić coś w naszym imieniu i za nasze pieniądze, podpisać umowę kredytową czy podjąć z naszego konta pieniądze. Kradzież tożsamości może też prowadzić do strat innych niż finansowe, które mogą być równie dotkliwe. Przykładowo - możemy utracić dobre imię. Jeśli bowiem ktoś bezprawnie wejdzie w posiadanie naszych prywatnych notatek czy zdobędzie dokumenty związane z naszym stanem zdrowia, może je wykorzystać do szantażowania nas czy ośmieszania. Może też, wykorzystując nasze dane osobowe, zamieszczać w sieci obraźliwe komentarze, sugerując przez to, że to my jesteśmy ich autorem, co może narazić nas na różnego rodzaju nieprzyjemności.

Jednocześnie informuję, że do GIODO wpływały sygnały świadczące o nieuprawnionym zatrzymywaniu dowodów osobistych przez różne podmioty. W takich przypadkach GIODO najczęściej kierował do nich pisma zwracające uwagę na nieprawidłowości i konieczność zmiany takiej praktyki. Zatem w opisanym przypadku czytelniczka może zgłosić sprawę do GIODO.

*Najlepsze prezenty na Walentynki DLA NIEGO I DLA NIEJ

*SOCZI 2014 - IGRZYSKA OLIMPIJSKIE - RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI

*Poseł Pawłowicz: Europa jest domem publicznym, w którym wszystko wolno

*Urlop macierzyński i urlop rodzicielski 2014 [ZASADY I TERMINY]

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krupa
Przecież to oczywiste, że nigdy nikomu nie daje się dowodu osobistego. Można go skserować, można spisać, dane, ale trzeba być nienormalnym, aby komuś ten dowód zostawić! Ostatnio podpisywałem umowę z Leasetake na wynajem długoterminowy samochodu, aczkolwiek nikt ode mnie nie wymagał zostawienia dowodu osobistego!
Dodaj ogłoszenie