Wojciech Dinges prezesem Kolei Śląskich

Redakcja
Wojciech Dinges
Wojciech Dinges
Wojciech Dinges wygrał konkurs na stanowisko prezesa Kolei Śląskich. W poniedziałek, 28 września, oficjalnie objął stanowisko. Aby móc objąć tą funkcję potrzeba była formalna nominacja ze strony rady nadzorczej spółki. Koleje Śląskie mają nowego prezesa. Został nim Wojciech Dinges. To piąty prezes w historii Kolei Śląskich.

Wojciech Dinges jest z wykształcenia elektronikiem, absolwentem Politechniki Śląskiej. W przeszłości był już pracownikiem Kolei Śląskich. W latach 2012 – 2013 zajmował się odbiorami pojazdów szynowych. Później pracował  jako prokurent w zajmującej się doradztwem w zakresie m.in. transportu firmie House of Solutions international. 

Związany był też zawodowo ze spółką CTL Rail. 

MIW

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hmyz
Hmm ... jeszcze jeden "Smith" :)

popatrzcie na gościa - czy nie wygląda jak brat szefa kompani węglowej ?

coraz więcej takich widać ostatnimi laty - i wszyscy biorą się "znikąd"
H
Henryk
Aż dziw,że ogolony.
G
Gość
Jaką wiedzę o zarządzaniu firmą dysponującą wielomiliardowym majatkiem ma przeciętny elektronik który nigdy nie kierował przedsiębiorstwem? Zadam proste pytanie: Czy należy do PO albo "S" i uczestniczył w postepowaniu konkursowym takim jakie organizował Kwiatkowski z Burym? 
H
Hans Klos
Z czystej ciekawości, a jakich miał konkurentów? Oczywiście "DZ" tego nie wie :)

 
r
roto
hehe pan Dinges Prezesem:) Wspolczuje wszystkim z nim wspolpracujacym. Gośc ograniczony, waskotorowy, niska prędkość, pojedzie , ale po prostych torach, zbudowanych przez innych, najchętniej na czyichś plecach,  zawistny bezinteresownie, nie potrafi sie komunikować otwarcie, zakompleksiony do piątej potegi. Główny atut: umiejętnośći wysokie w obszarze intryg, obmowy, rycia za plecami. Wywalili go z Bombardiera, utknął tam na poziomie specjalisty. Ocenę ze wspólpracy z ludźmi miał zawsze najniższą w dziale

Kreatywni, z inicjatywą, bójcie się!:)

 
t
też doktor
Postępowanie konkursowe prowadziła przecież osoba o nieskazitelnej opinii, niezwykle kompetentna, uczciwa, zawsze kierująca się zasadami moralnymi i etyką   - pani dr Chorowska-Kasperlik, która na pewno konkurs przeprowadziła uczciwie, gdyż w dodatku jako biegły rewident, nie naraziłaby na szwank swojego zawodowego autorytetu i opinii!

Poza tym tytuł doktora gwarantuje najwyższy poziom!

 

 
j
już pracował
Pan Dines już pracował w tej firmie. Uczestniczył w odbiorach elfów z bydgoskiej Pesy. Sprawa zakończyła się skierowaniem przez Pesę doniesienia do prokuratury, gdyż część tajnej dokumentacji technicznej wywędrowała do konkurenta Pesy - Newagu, z którym to p. Dinges blisko współpracował. W efekcie Koleje Śląskie zawarły z Pesą porozumienie, iż w zamian za wycofanie tej sprawy z prokuratury, odstąpią od naliczania kar za nieterminowe dostarczenie elfów. Kosztowało to Koleje ok. 3 mln zł!!! Ciekawe o co chodzi, zwłaszcza w przededniu ogłoszonych przez Koleje zakupów taborowych!
Dodaj ogłoszenie