18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wojna czeczeńska w "Mistrzu i Małgorzacie" Teatru Polskiego zachwyciła Moskwę

Henryka Wach-Malicka
materiały teatru
Udostępnij:
Dobre wieści (poparte ofertą współpracy) nadeszły z Moskwy, skąd kilka dni temu wrócił Teatr Polski z Bielska-Białej. Ale początek tej artystycznej przygody mógł być, a nawet przez moment był, co najmniej ryzykowny. Podejrzewano wręcz prowokację polityczną!

Bielscy aktorzy zaproszeni zostali na Międzynarodowy Festiwal im. M.A. Bułhakowa "120 dni z Mistrzem", przygotowany w 120. rocznicę urodzin pisarza. Organizatorów zainteresował spektakl pt. "Mistrz & Małgorzta Story" wg scenariusza i w reżyserii Roberta Talarczyka.

- Najwyraźniej - mówi Talarczyk - nie do końca zebrali jednak informacje, bo gdy zaczęliśmy próby i padły pierwsze kwestie, zapadła absolutna, kilkunastominutowa cisza. A potem sugestia, że może jednak coś by trzeba w naszej propozycji złagodzić. Nie wyraziliśmy zgody, za to wdaliśmy się z Rosjanami w długą dyskusję o istocie wojny i zła, które może być obecne wszędzie i w każdym czasie. To była emocjonalna, ale poważna i pożyteczna dla obydwu stron rozmowa. W efekcie nie zmieniliśmy w naszym scenariuszu ani słowa - dodaje.

A skąd w "Mistrzu i Małgorzacie" wojna? Otóż inscenizacja Teatru Polskiego nie jest prostą adaptacją powieści, lecz swobodną impresją na jej temat. Akcja książki została przeniesiona w czasy współczesne. Do ogarniętej wojną Czeczeni (!), do której jeden z rosyjskich żołnierzy zabiera powieść Bułhakowa, a losy bohaterów spektaklu powielają losy bohaterów powieści. Spektakl, znakomicie przyjęty w Polsce, nie mógł być (ze względów organizacyjnych)pokazany w Moskwie w całości. Na festiwal wyjechało więc trzech aktorów: Robert Talarczyk, Kuba Abrahamowicz i Sławomir Miska, a prezentacja, wsparta przez aktorów rosyjskiego Teatru "Bu..." miała charakter próby czytanej. W rezultacie Mistrz mówił po polsku, Małgorzata po rosyjsku, a przerażające zdjęcia z Groznego atakowały z ekranu.

Publiczność (dysponująca rosyjskim tłumaczeniem) przyjęła spektakl owacyjnie. Rosyjscy aktorzy też. Teatr w Domu-Muzeum Bułhakowa zaproponował natomiast dwie opcje współpracy. Albo kupią scenariusz i zrealizują go swoimi siłami albo sprowadzą bielski spektakl do Moskwy w pełnej wersji

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie