Wołanie o pomoc z częstochowskiego domu pomocy

Janusz Strzelczyk
Pracownica kuchni Helena Śpiewak i kierowniczka placówki Joanna Tekiela
Pracownica kuchni Helena Śpiewak i kierowniczka placówki Joanna Tekiela Fot, Janusz Strzelczyk
Udostępnij:
Kuchnia domu dziennego pobytu MOPS w Częstochowie ma warunkowe pozwolenie sanepidu na działanie tylko do końca maja br. A użytkowanie budynku zagraża bezpieczeństwu ludzi

Eksperci budowlani po obejrzeniu tego domu napisali w swoim sprawozdaniu: użytkowanie budynku w istniejącym stanie zagraża bezpieczeństwu osób przebywających wewnątrz, jak i w jego otoczeniu.
- I to jak zagraża - mówi Joanna Tekiela, kierowniczka domu i pokazuje kawał betonu, który niedawno oderwał się od balkonu. - Dobrze, że na podwórzu akurat nikogo nie było. Eksperci zabronili nam wychodzić na balkon, bo się zawali.

Joanna Tekiela już nie ma sił, aby walczyć o przetrwanie tej placówki. Ile razy można prosić przyjaciół, znajomych, żeby bezpłatnie naprawili piec, kanalizację, cieknące rury.

- Jesteśmy bardzo rozgoryczeni, że o nas się nie pamięta - mówi Zygmunt Szuflitowski z rady podopiecznych domu. - Kiedy czytamy w prasie, że w częstochowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt zainstalowano ogrzewane boksy, zgodnie z normami unijnymi, a my marzniemy, bo stare piece kaflowe ciągle dymią i nie da się w nich palić, to szlag nas trafia.

Radni nie odpowiedzieli na zaproszenie podopiecznych domu opieki

Kamienica, w której jest dom dziennego pobytu ma kilkadziesiąt lat. W 37 procentach należy do miasta a w 63 do prywatnych właścicieli. Strony nie potrafią się dogadać w sprawie remontu. Zresztą remont to za mało. Tu konieczna jest generalna przebudowa, z wymianą instalacji elektrycznej, rur kanalizacyjnych, okien, podłóg... Listę można ciągnąć.

Okna są w tak fatalnym stanie, że nie można ich zamknąć. Zimą personel domu utyka dziury kocami.
Zdun nie chce naprawiać pieców kaflowych i kuchni, bo nadają się tylko do wyburzenia.

- Kiedy szukaliśmy właścicieli kamienicy okazało się, że było ich aż siedemnastu - mówi Elżbieta Różycka, dyrektorka MOPS-u. - W tej kamienicy nie zostaniemy. Szukamy nowej siedziby, godnej dla seniorów. Z władzami miasta takie miejsce znajdziemy. Nie chcę jeszcze mówić o szczegółach, gdzie to będzie.
Rada domu wysłała zaproszenie do radnych z komisji zdrowia, aby przyszli zobaczyć w jakich warunkach przebywają seniorzy Częstochowy.

- Nikt nie przyszedł - mówi z goryczą Zygmunt Szuflitowski. - Przypomną sobie o nas gdy będą wybory do rady w przyszłym roku.

W kamienicy jest jeszcze siedziba związku niewidomych, prywatne biura. Lokatorzy się zmieniają. Najdłużej jest tu dom opieki dziennego pobytu.

- Ta placówka działa tu od 1985 roku - mówi Joanna Tekiela. - Mamy wspaniałe tradycje. Dla wielu podopiecznych jest tu drugi, a czasem i pierwszy dom.

Jeśli do końca maja nie znajdzie się nowa siedziba dla tej placówki trzeba będzie ją zamknąć, bo sanepid nie pozwoli na jej dalszą działalność w takich warunkach jak dotychczas.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie