Wpływy, przepływy i odpływy

Michał Smolorz
Michał Smolorz
Michał Smolorz fot. Arkadiusz Gola
Udostępnij:
Subiektywna lista najbardziej wpływowych mężczyzn województwa śląskiego Michała Smolorza

Redakcja układa rokrocznie listę najbardziej wpływowych pań w województwie. W myśl konstytucyjnej zasady równouprawnienia płci, spisałem własną, subiektywną listę 10 najbardziej wpływowych panów naszego grajdołka.

Pominąłem wszystkich, których skuteczność wynika z pełnionego urzędu (wojewoda, marszałek, biskupi, prezydenci, etc.), bo to nie sztuka mieć wpływy, gdy ma się władzę. Są za to panowie, których "wpływowość" wynika z talentów, wiedzy i siły osobowości. Są i tacy, którzy uosabiają cechy raczej przeciwstawne, a ich rząd wynika z trudnego do opisania fenomenu. Cóż, jaka metropolia, takie elity.

Kolejność na liście jest alfabetyczna i nie ma żadnego znaczenia klasyfikacyjnego.

prof. Andrzej Bochenek - kardio- i karierochirurg

Przepustkę do wojewódzkiego high life’u można zyskać legitymując się by-passami wykonanymi w I Klinice Kardiochirurgii Górnośląskiego Centrum Medycznego. Mandat poselski lub senatorski, wygrana w I turze wyborów samorządowych, to zdecydowanie słabsza rekomendacja, niż "by-passy od Bochenka". Każdemu kandydatowi na wojewódzkie salony zaleca się pobyt w tej klinice w drodze do sukcesu w życiu publicznym. Socjologowie i historycy dopiero badają, jak bardzo łączna wpływowość obojga małżonków Bochenków (patrz najbardziej wpływowej kobiety województwa) ustala bieg historii najnowszej regionu.

Kamil Durczok - superstar

Każdorazowe pojawienie się gwiazdy w teatralnym foyer, na bankiecie lub innej imprezie, wywołuje tasiemcową kolejkę do wspólnego zdjęcia. Przywilej sfotografowania się poza kolejnością z prezenterem TVN-u mają: marszałek, wojewoda, posłowie i senatorowie, prezydenci miast, oraz posiadacze tytułu profesora zwyczajnego. Ponieważ nikt z uprzywilejowanych nie chce ustąpić, powstają kolejki do zdjęć poza kolejnością. Służby protokołu dyplomatycznego województwa pracują nad bardziej szczegółowymi zasadami precedencji w fotografowaniu.
Kazimierz Kutz - prorok

Nie ma na Śląsku drugiego człowieka, który wywoływałby jednocześnie tak wielkie zachwyty, a zarazem tak nienawistne zgrzytania zębami - zwykle u tych samych osób. Aby przeżyć w śląskim świecie, trzeba przyjąć zasadę, że z Mistrzem się nie dyskutuje. Jego opinie i poglądy mają rangę słów starotestamentowych proroków, więc na podobnych zasadach są cytowane i stosowane. Pośród regionalnych elit politycznych i artystycznych rozwija się nawet "kompleks Kutza", który już wkrótce, po fachowym opisaniu i opublikowaniu w medycznych periodykach, zyska rangę nowej jednostki chorobowej. Badania trwają.

o. Roman Majewski OSPPE- przeor Jasnej Góry i całej reszty

Od potopu szwedzkiego funkcja przeora narodowego sanktuarium ma ustaloną rangę i rzadko komu zdarza się ją kontestować. Imperia i reżimy, które próbowały - już nie istnieją, przepadły w niebycie, z czego płynie nauka dla współczesnych. Opinia przeora w sprawach publicznych ma moc wiążącą dla wszelkiej władzy świeckiej, zwłaszcza szczebla miejskiego i wojewódzkiego - i pod tym względem przewyższa nawet władzę biskupów, papieskiej nie wyłączając. W samej Częstochowie bada się możliwość zespolenia funkcji przeora ze stanowiskiem prezydenta miasta. Może unia personalna? Na pewno wyjdzie taniej.

Mirosław Neinert - starszy konferansjer wojewódzki

Zjawisko iście paranormalne: szef małego prywatnego teatru "Korez" i konferansjer 96 proc. imprez regionalnych, ma bezwarunkowe wejście do wszystkich możnych naszej górnośląskiej prowincji. Podczas gdy szejkowie, książęta, deputowani, korpus dyplomatyczny - pokornie czekają w miejskich i wojewódzkich przedpokojach, on po prostu wchodzi, rzuca od niechcenia "cześć Piotruś" i za pięć minut załatwia każdą sprawę. W jego telefonie zapisane są numery komórek tajnych, ściśle tajnych, oraz takich, które w ogóle nie istnieją. I gdy taki numer wybiera Konferansjer - po drugiej stronie zawsze ktoś się zgłasza.

Janusz Okrzesik - kombatant

W Bielsku-Białej wszystko co rzeknie, to świętość, aksjomat. Nie jest już senatorem, poza mandatem radnego nie pełni funkcji publicznych, a mimo to gdy przechodzi ulicami miasta, kłaniają się wszyscy, zamiatając kapeluszami pył spod stóp. W początkach II Rzeczypospolitej podobną rolę odgrywali ostatni żyjący kombatanci powstania styczniowego, którym oddawano hołdy na zasadzie "gloria victis". Dr Okrzesik jest kombatantem równie słusznego choć równie przegranego boju o wieczyste odłączenie Bielska-Białej od Śląska. W przyszłości postawią mu pomnik, być może nawet za życia.

ks. Stanisław Puchała- pontifex maximus

Co tu kryć, po prostu czarujący mężczyzna, który spokojnym magnetycznym głosem załatwia wszystko. Jeśli choć jeden decydent sprzeciwiłby się prośbie płynącej z katedralnej fary, cała pięćdziesiątka wpływowych pań województwa oraz wszystkie dziennikarki (niezależnie od wieku) w okamgnieniu wydrapałyby mu oczy. Właściwie nie wiadomo, dlaczego w tej sytuacji nie jest biskupem, arcybiskupem, kardynałem, wyższych stanowisk nie wykluczając. Ale właściwie... na cóż infuła a nawet czerwony kapelusz, gdy ma się ten czar ? Kuria niebieska wie co czyni i nic nam, maluczkim do tego.
Wojciech Szarama - apostoł

Nie ma żadnego znaczenia, że jest posłem PiS-u. Najmożniejsi z możnych kłaniają mu się w pas z innego powodu : ulubieniec Wielkiego Jarosława był u progu nowych czasów dyrektorem katowickiej delegatury Urzędu Ochrony Państwa i jako pierwszy usiadł na śląskich teczkach, gdy nikt jeszcze nie śnił o IPN-ie. A wszyscy możni pamiętają, co napisano w Piśmie : komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, komu zatrzymacie, są im zatrzymane. Jednak nie do końca wiadomo, komu odpuszczono, a komu zatrzymano. A jak już odpuszczono, to czy aby na pewno raz na zawsze.

Mirek Szołtysek - po prostu artysta

Prezydenci wielkich mocarstw muszą się pokazywać w towarzystwie Placido Domingo, Jose Carrerasa i innych marnych chałturników. A nasi śląscy prezydenci, jeśli zarezerwują termin z dwuletnim wyprzedzeniem, mogą stanąć na estradzie u boku Prawdziwego Artysty, dotknąć białej atłasowej koszuli wysadzanej cyrkoniami, podziwiać wypalone usteczka pociągnięte różową szminką, zazdrościć galerii rozkosznie przydymionych ząbków, wielbić ułożoną na lakierze marchewkową czuprynę, wsłuchać się w idący z play-backu aksamitny głos Śląskiego Słowika. Czego chcesz od nas Panie, za Twe hojne dary?

Tomasz Tomczykiewicz - szachista

Główny kadrowy Platformy Obywatelskiej na Śląsku uosabia bohatera skeczu z kabaretu pod Egidą. Jan Pietrzak z Piotrem Fronczewskim przestawiali pionki na szachownicy komunistycznej nomenklatury. Czarna wieża z H8 nie sprawdziła się na odcinku kultury, to przestawimy ją do sportu. Biały koń kompletnie sobie nie radzi w hutnictwie żelaza, to przeniesiemy go na C6 - zjednoczenie budowlano-montażowe. A towarzysz laufer z J4, który położył górnictwo węglowe, powinien się sprawdzić na odcinku rolnictwa, dajmy mu dyrekcję PGR-u na B3. Kolejka rezerwowych pionków do pól na szachownicy nie maleje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie