Wreszcie ciekawy etap na Tour de France. Wygrał go Wout van Aert, a pecha miał Peter Sagan. Błysnął też Michał Kwiatkowski

Andrzej Skibiński
Wreszcie ciekawy etap na TdF. Wygrał van Aert, pecha miał Sagan, błysnął Kwiatkowski
Wreszcie ciekawy etap na TdF. Wygrał van Aert, pecha miał Sagan, błysnął Kwiatkowski POOL AP/Associated Press/East News
Udostępnij:
Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) został jednym z bohaterów siódmego etapu Tour de France (z Millau do Lavaur), pokazując efektowną jazdę w trudnych warunkach i rozgrywając peleton. Piątkową rywalizację wygrał jednak Wout van Aert (Jumbo-Visma). Żółtą koszulkę lidera zachował Adam Yates (Mitchelton-Scott).

Choć jej początek niczego takiego nie zapowiadał. Był on zresztą zaskakujący, patrząc z perspektywy dotychczasowego wyścigu. Przy pomyślnych wiatrach, podejrzewano, że akcja zacznie się w okolicach 60. kilometra, gdy rozpocznie się blisko 15-kilometrowy podjazd na Col de Peyronnenc (trzecia kategoria, nachylenie 3,9 proc.). Tymczasem ekipa Bora-Hansgrohe (w tym TdF bez Rafała Majki w składzie) ruszyła z kopyta tuż po starcie i oddała prowadzenie dopiero po wspomnianym wzniesieniu.

W efekcie w tyle zostało kilku sprinterów, którzy mogli ostrzyć sobie zęby na finisz etapu, który z kolei był pod nich dobry. Tempa niemieckiego zespołu nie wytrzymali m.in. Caleb Ewan (Lotto Soudal), Alexander Kristoff (UAE Team Emirates), czy Giacomo Nizzolo (NTT Pro Cycling). Najdłużej trzymał się dotychczasowy lider klasyfikacji punktowej Sam Bennett (Deceuninck-Quick Step). Nawet pomoc jego drużyny okazała się niewystarczająca - wydawało się - na szaleńczą jazdę Bory.

Jednak niemiecka ekipa wiedziała, co robi. Celem było zapewnienie premii i dogodnej pozycji na finiszu 168-kilometrowego etapu Peterowi Saganowi. Jej planów nie pokrzyżował nawet Michał Kwiatkowski. Jedyny Polak w tegorocznej edycji "Wielkiej Pętli" błysnął 40 km przed metą. Inna sprawa, że krótko po wchłonięciu harcownika Thomasa de Gendta (Lotto Soudal), któremu nie udał się odjazd. Natomiast 30-letni "Kwiato", mimo - a może dzięki? - mocnego wiatru z boku rozerwał peleton. W swojej akcji najszybciej jechał 86,1 km/h (swoją drogą, na 27. kilometrze rekord prędkość TdF 2020 pobił Emanuel Buchmann z Bory - 96,3 km/h), a średnia wyniosła 66,5 km/h).

Ze zrywu mistrza świata z 2014 r. pewnie nie byli zadowoleni m.in. Mikel Landa (Movistar), Bauke Mollema, Richie Porte (obaj Trek-Segafredo) i Esteban Chaves (Mitchelton-Scott), czyli kolarze wysoko sklasyfikowani w generalce, którzy zostali w tyle. Choć drużyna Polaka też poniosła stratę, bo przez defekt z jazdy w czołówce odpadł Richard Carapaz.

Tak czy inaczej Ineos-Grenadiers wraz z Astaną, Groupama-FDJ i Jumbo-Visma nadawały tempa na ostatnich kilometrach etapu. Wśród dużej grupy na krętym finiszu był też, rzecz jasna, Sagan. Jednak przez sprzętowe problemy stracił szansę tuż przed metą. Jako pierwszy przeciął ją natomiast Wout van Aert (Jumbo-Visma), dla którego było to drugie etapowe zwycięstwo w tegorocznej edycji. Drugi był Edvald Boasson Hagen (NTT Pro Cycling), a trzeci Bryan Coquard (B&B Hotels - Vital Concept p/b KTM).

W sobotę kolarzy czeka górski etap z Cazeres-sur-Garonne do Loudenvielle, mający 141 km i trzy większe podjazdy (kąty nachylenia 8,1 proc., 7,7 proc. i 7.8 proc).

Klasyfikacja generalna po siódmym etapie Tour de France 2020:
1. Adam Yates (Mitchelton-Scott) 30:36.00
2. Primoz Roglic (Jumbo-Visma) +00.03
3. Guillaume Martin (Cofidis) +00.09

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Wreszcie ciekawy etap na Tour de France. Wygrał go Wout van Aert, a pecha miał Peter Sagan. Błysnął też Michał Kwiatkowski - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie