Wszyscy mogli zobaczyć jak pięknie jest na Śląsku

Sonia Cichoń
Arkadiusz Ławrywianiec/DziennikZachodni
Miasto Katowice na promocję Tour de Pologne wydało pół miliona złotych. Opłacało się, bo transmisja dotarła do najdalszych zakątków świata

Miliony ludzi przed telewizorami na całym świecie, tysiące kibiców na trasie i w specjalnie przygotowanych strefach. Niewątpliwie, dla miast przez które przejeżdża Tour de Pologne to idealna okazja do promocji. Nic więc dziwnego, że każde z nich, angażując się w organizację zawodów chce sobie na tej popularności nieco uszczknąć.

Wczoraj kolarze wystartowali z Zawiercia. Urzędnicy mówią, że to prezent z okazji obchodów stulecia miasta. O miejsce na trasie trzeba się nie lada postarać, wiedzą coś na ten temat włodarze Chorzowa, którym ta sztuka udała się po latach przerwy. Ostatnia wielka kolarska impreza w tym mieście to Wyścig Pokoju w 1968 roku. Miasta nie szczędzą więc pieniędzy na promocję Tour de Pologne. Przykładowo w Chorzowie wydano na ten cel 35 tys. złotych, w Siemianowicach Śląskich - 19 tys., w Piekarach Śląskich - 24,5 tys., Tarnowskich Górach - 20 tys., a rekord padł oczywiście w Katowicach, gdzie zainwestowano aż... pół miliona złotych.

Trasa była ułożona tak, by kolarze odwiedzili najciekawsze miejsca na Śląsku. Przejechali m.in. obok Bazyliki piekarskiej, a w Katowicach pomknęli przez Strefę Kultury, Muchowiec, Dolinę Trzech Stawów, Centrum aż do mety pod Spodkiem. Cel był jasny: mieliśmy pochwalić się przede wszystkim zielonym dachem Międzynarodowego Centrum Kongresowego, budynkiem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia czy niedawno otwartym Muzeum Śląskim. Aby wszystko wyszło perfekcyjnie, dla komentatorów i operatorów kamer lecących helikopterami przygotowano nie tylko informacje pisemne, ale przeprowadzono także wizje lokalne. Podano nawet namiary GPS konkretnych obiektów.

- Zobaczyliśmy jak pozytywnie zmienia się centrum Katowic. Co ważne, wyremontowano okoliczne drogi, więc i kolarzom jest lżej - zauważyli podczas transmisji komentatorzy TVP Sport.

Zwrócili także uwagę na zmodernizowany dworzec i ulice zabudowane starymi kamienicami. I choć przekaz telewizyjny nadawany był tylko z Katowic, to komentatorzy wspominali też o atrakcjach, jakie na trasie pojawiły się w mniejszych miasteczkach. Usłyszeliśmy m.in. o pałacu w Świerklańcu czy... ofercie Centrum Kultury w Nakle Śląskim. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku możliwość pokazania się miały takie miasta jak Sosnowiec czy Mysłowice, bo właśnie od tej strony peleton wjechał do Katowic.
Dziś szansa na promocję dla kolejnych zakątków województwa śląskiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie